IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Gra Yoi'a

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Yoi
Początkujący Trener
avatar

Napisanych : 194
Dołączył : 04/02/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Gra Yoi'a   Czw 26 Lut 2015, 21:18

Praktycznie nie wiedząc dlaczego dziewczyna uciekła. Em, dlaczego?
Przecież nigdy nie ucieka się tak bez powodu. No dobra, gdyby coś mnie łączyło z tą kobietą, też bym uciekł... Zbyt zachęcająco nie wyglądała. No ale w sumie, ktoś jej zabroni? Poza tym, czy to jej wina, że tak wyglądała? No chyba nie. A może miała jakiś wpływ na swój wygląd, naraziła się Diabłu bo straszyła lepiej, czy coś. Nie wiem, nie mi sprawdzać.
-Em, a ja jestem jej sekretarką, że mam wiedzieć? Wzięła i się zawinęła. Może się przestraszyła Pani wyglądu. Wie Pani, dinozaury są straszne i małe dziewczynki się ich boją, a pani takowy przypomina. Uciekła Pani z jakiejś wystawy? Gdzie Panią odstawić? Bo kustosz muzeum będzie się martwił. - powiedziałem lekko ironicznie uśmiechając się i hamując śmiech. Cofnąłem się. Przecież ta maniaczka może mnie uderzyć.. Tak to mało powiedziane, ale zostańmy przy tej wersji tą swoją laską.  Przecież, lepiej być w całości.
-Tylko Pani uważa na czerwone światła. Podobno suszą dzisiaj na trasie, a jeszcze Pani mandat wlepią i co będzie? No nieciekawie, prawda? I by się Pani nie wywróciła. - dodałem, ale nie wiem, czy nawet usłyszała w połowie to. Cóż. trudno. Koniec ze śmiechem zaczął być, gdy coś spadło mi na głowę. Auć? No to do przyjemności nie należy, a ten stwór nie chce zejść. Próbuję, go zrzucić z głowy. Oszczędź mnie i przybij się do drzewa. Możesz? Pomyślałem, próbując go zrzucić. No może uda się jakoś. Byłoby miło. W wypadku powodzenia, skanuję malucha Dexem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zefonit
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2708
Dołączył : 17/04/2014
Wiek : 23

PisanieTemat: Re: Gra Yoi'a   Czw 26 Lut 2015, 21:48

Kobieta pewnie by cię nieźle sprała. W końcu żyła za czasów gdy prawo nie chroniło krnąbrnych bachorów przed klapsem, a stada Rampardosów biegały swobodnie po lasach. Ale na twoje szczęście szybko zniknęła z pola widzenia. Z resztą, kto wie czego można by się dowiedzieć od tak doświadczonej persony? Może warto było skorzystać? Może sama jako skamielina umiała jakieś ataki?
Toczyłeś swoją walkę z robakiem, który nijak nie chciał się odczepić. Co udało ci się odciągnąć jedną z łapek, to ta wracała na swoje miejsce. W końcu, okazałeś się być silniejszy od niego i po chwili trzymałeś przed sobą puchatego, słodziutkiego pajączka. Aż strach pomyśleć co by się stało, gdyby to była jego matka.
- Jol...?
Pisnął niepewnie stworek, wlepiając w ciebie dwie pary błękitny ślepi. Machał bezradnie odnóżami w powietrzu piszcząc coś pod żuwaczkami, aż w końcu dał za wygraną czekając na twój ruch. Wyciągnąłeś swój pokedex, który po chwili zdradził kilka informacji na temat stworka. Po chwili Joltik znów podjął walkę i wystrzelił ci prosto w twarz porcję pajęczej, lepkiej nici, która całkowicie przysłoniła ci świat. Zszokowany tym wydarzeniem upuściłeś go na ziemię, a stworek jakby nigdy nic siedział przed tobą.

Joltik
Lv: 11
Charakter: Cierpliwy
Ability: Compoundeyes
Ataki: String Shot, Leech Life, Spider Web, Thunder Wave, Screech, Feint Attack
Sp. Attack: ~*~
Sp. Attack Limit: 0%


I See You
[img][/img]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yoi
Początkujący Trener
avatar

Napisanych : 194
Dołączył : 04/02/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Gra Yoi'a   Czw 26 Lut 2015, 22:33

Czułem się co najmniej niezręcznie, gdy walczyłem z małym pajączkiem. Trzeba mu przyznać, że był uparty i waleczny. No przynajmniej takie stwarzał pozory.Ogółem pewnie siły dodawała mu panika w jaką popadł. No ale nie dziwię się. Taki dinozaur każdego by przestraszył. Gdy w końcu udało mi się cokolwiek wywalczyć z nim, uśmiechnąłem się.
-Spokojnie pajączku. Spokojnie. Dasz radę się uspokoić? - powiedziałem kucając i lekko głaszcząc Pokemona. Próbuję bo ja wiem? Uspokoić go, jeżeli to możliwe.
-Lepiej? - zapytałem, choć nie byłem pewny. Przecież jak ktoś panikuję to nie na chwilę, a raczej przez długi czas. Choć mam nadzieję, że ten pozbiera się szybko. Choć wiadomo nadzieja matką głupich czy coś..
-Joltik, a co byś powiedział, na dołączenie do mnie? Na pewno byłbyś bezpieczny. Słowo. Chciałbyś spróbować? W sumie co Ci szkodzi? Na pewno nie narzekałbyś. Tak myślę. A ten dinozaur więcej Cię nie przestraszy. - powiedziałem pokazując Pokeball będąc przy tym gotowy na potyczkę z rywalem. Nie wiadomo jak wybierze mały Joltik
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zefonit
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2708
Dołączył : 17/04/2014
Wiek : 23

PisanieTemat: Re: Gra Yoi'a   Czw 26 Lut 2015, 22:51

Pokemon spoglądał na ciebie drepcząc w miejscu, lecz z każdym twoim słowem uspokajał się coraz bardziej. Nie minęło wiele czasu gdy było już całkiem w porządku. Zawiał wiatr, targając futerko pokemona, a kłębek trawy pustynnej przeturlał się pomiędzy wami ni z tego ni z owego, co w ogóle miało mało sensu. Maluch przestąpił z nogi na nogę robiąc złowieszczą minę. Zmrużył obie pary oczy i pisnął bojowo:
- Jolti!
Po tym podszedł do ciebie twój robaczy pokemon, o którym w ogóle zapomniałeś przez to wszystko. Złapał cię szczypcami za nogawkę i pociągnął lekko dając do zrozumienia, że by jednak sobie zawalczył. Po tym wyszedł nieco na przód gotowy do wymiany ciosów. Wszystko zależy od twojej decyzji...
- Popatrz, będzie walka.
Usłyszałeś nagle jakiś dziwny szept. Głosy bezsprzecznie należały do jakichś dzieci. Po tym usłyszałeś jakiś dziwny szelest w krzakach, liście zaszeleściły, a jakaś mała dziewczynka wypadła na trawę. Po chwili wpadła znów w krzaki i rozległ się jakiś dziwny łomot i pisk.
- Jak ci wklepię, to pożałujesz!
Warknęła dziewczynka widocznie poirytowana. Lepiej chyba nie wiedzieć co się tam działo.


I See You
[img][/img]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yoi
Początkujący Trener
avatar

Napisanych : 194
Dołączył : 04/02/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Gra Yoi'a   Pią 27 Lut 2015, 08:04

Więc chce walki? W sumie ciekawa opcja na którą z miłą chęcią przystanę. Dla mnie to lepiej, bo dzięki walce Pokemony stają się silniejsze, a o to chyba chodzi . W sumie podobało mi się zachowanie Skorupiego, sam wskazał gotowość. Bez próśb czy namawiań. Super.
-Skoro sam chcesz. Skorupi zaczynamy show. Na początek Leer, by zmienić trochę statystyki. Potem zbliż się do rywala i ugryź go. Tak wgryź się mocno dzięki Bite. Potem staraj się przesunąć, zaatakować z zaskoczenia, o ile to możliwe i w tym celu użyj Poison Sting. Efekt może być mierny, ale warto próbować.  Następnie przechodzimy dalej. Co powiesz na solidny Knock Off? O tak. Ten atak to jest to czego nam trzeba. Użyj go i bez zastanowienia przejdź do Bite  później ponownie użyj ruchu Leer, który namacalnie nie przybliży nam szybszej wygranej, ale zmieni statystyki na naszą korzyść. Co powiesz teraz na Pin Missile? Poczęstuj go tym robaczym ruchem! Śmiało, niech spróbuję. Następnie wracamy do Poison Sting, kto nie próbuje ten nie zyskuje prawda? Kolejno wykonamy sobie Knock Off, a później chyba wiesz co. Tak dokładnie, a później od razu Bite.  Jeszcze raz obniżmy statysyki na nie korzyść rywala używając Leer. Z tych obrażenia zadających obrażenia użyjemy jeszcze raz. Który to już dziś? Poison Sting. Następnie też atak, który mógł Ci już wejść niejako w krew Knock Off. A zakończ wszystko Aqua Tail. - wydałem pierwszą taktykę w tym pojedynku, nie wiedząc, czego się spodziewać po dzikim robaczku. Mogło się wydarzyć wszystko, więc nie wiem. Na prawdę nie wiem. A dowiem się. Za chwilę..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zefonit
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2708
Dołączył : 17/04/2014
Wiek : 23

PisanieTemat: Re: Gra Yoi'a   Pią 27 Lut 2015, 11:17

Joltik stanął naprzeciwko twojego podopiecznego. Spoglądał na niego jak cowboy. Twój podopieczny nie czekał na zaproszenie i zmniejszył obronę swojego przeciwnika z pomocą Leer, po czym wgryzł się w nieszczęsnego robaczka. Ten rozbłysnął delikatnym światłem, a po jego futerku przebiegło kilka iskier paraliżując Skorupiego. To zdecydowanie było Thunder Wave! Zaskoczony tą sytuacją, trujący pokemon odskoczył w bok i zaczął ostrzał z Poison Sting! Joltik natomiast odpłacił mu się swoim Leech Life regenerując bardzo małą część straconych sił. Stworek widząc, ze nie ma zbyt wielkiego pola manewru użył swojego Skreech. Dźwięk przypominający drapanie paznokciami po tablicy szkolnej rozległ się po okolicy zmniejszając obronę twojego pokemona. Skorupi chciał wykonać Knock Off, lecz nie poszczęściło mu się tym razem, paraliż wziął nad nim górę. Żółty słodziak przeszedł do ofensywy, zaczął atakować z pomocą Feint Attack. Skorupi w odwecie odgryzł mu się i a paraliż uniemożliwił mu wykonanie Leer. Pokemony zaczęły wymieniać między sobą ciosy z niewielkiej odległości. Wyglądało to trochę, jak zapasy mini sumo, z których to żaden nie chciał dać za wygraną. W końcu, na polu walki pozostał ledwo stojący Skorupi.
Skorupi: +0.9lv (+0.15lv typ tygodnia) +5 Pkt. respektu
- Ty, też mam takiego. Ale do Galvantuli mojej mamy to on nie ma startu.
Pisnął znów ktoś w krzakach gdy tylko walka się zakończyła. Jak widać, byłeś obserwowany od dłuższego czasu przez co najmniej dwie pary ciekawskich oczu.


I See You
[img][/img]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yoi
Początkujący Trener
avatar

Napisanych : 194
Dołączył : 04/02/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Gra Yoi'a   Pią 27 Lut 2015, 18:25

Byłem zadowolony. Zadowolony? Mało powiedziane, byłem dumny z mojego stworka, bo dzielnie sobie poradził w walce z rywalem. Pogratulowałem mu po czym cofnąłem do Pokeballa.
-Dobra robota. - powiedziałem cicho, będąc sam przed pokonanym już Joltikiem. Podszedłem i stuknąłem go lekko ballem.
Mam nadzieję, że się uda.. pomyślałem czekając na rozwój wypadków, a moją ciszę przerwał jakiś głos. Ktoś tu jest oprócz mnie i ukrywa się. Ukrywa, ale dlaczego?
-Wyłaźcie, kimkolwiek jesteście. Natychmiast. -krzyknąłem próbując być groźny, choć cała sytuacja mnie bawiła, bo zdawałem sobie sprawę, że to dzieci. Z drugiej strony, byłem gotowy, na wpadniecie tutaj ich matki, a ona za pewne nie miała by problemu, by skopać mi cztery litery. W sumie to bardzo prawdopodobne. Ja swą przygodę zacząłem niedawno, ona zapewne miałaby kilka-kilkanaście lat przewagi, jak i zgrania. Eh.. Przecież już powiedziałem.
-Ale spokojnie, nic wam nie zrobię. Nie musicie się bać. Powiecie co tu robicie i dlaczego mnie obserwujecie? - wymamrotałem w ich kierunku, kiedy zdałem sobie sprawę, że przesadziłem z tonem. Cóż, człowiek uczy się na błędach, prawda? Więc by się nauczyć trzeba jakieś popełnić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zefonit
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2708
Dołączył : 17/04/2014
Wiek : 23

PisanieTemat: Re: Gra Yoi'a   Pią 27 Lut 2015, 20:19

Po chwili Skorupi był już w kuli, a ty mogłeś zająć się Joltikiem. Gdy tylko dotknąłeś stworka pokeballem czerwone światło pochłonęło go. Przedmiot zaczął się bujać z jednej strony na drugą bardzo powoli aż w końcu usłyszałeś ten upragniony dźwięk. DING! Znak, że pająk jest już twój.
Gdy tylko zwróciłeś się do dzieciaków z krzaków wyłoniła się czerwona czupryna. Tuż po niej spostrzegłeś filigranową dziewczynkę obsypaną piegami. Na oko miała jakieś osiem lat. Jej włosy były związane szeroką, fioletową wstążką a jej sukienka była cała umorusana od błota. Nieznajoma złapała się pod boki i nadęła poliki w geście pogardy.
- Bo co? Zlejesz się w majcioszki?
Parsknęła spoglądając na ciebie czarnymi jak smoła oczyma. Po tych słowach z krzaków wyszedł nieco młodszy chłopak pozbawiony górnych jedynek, co sprawiało, że wyglądał zabawnie. Ubrany był w brązowe spodnie na szelkach i czerwony T-shirt. Szarpnął lekko swoją towarzyszkę za rękę i powiedział niepewnie:
- Przestań, jest starszy i jeszcze nam coś zrobi.
Mała dyktatorka słysząc te słowa wyszarpnęła swoją dłoń z uścisku kolegi po czym wskazała palcem na ciebie. Chwilę milczała aż w końcu wydobyła z siebie głos.
- Moja mama ma urodziny, szukam trenera, który będzie w stanie z nią walczyć jak równy z równy. ale mogę się założyć, że twój najsilniejszy pokemon nie będzie miał szans z jej najsłabszy!
Czyżby to było wyzwanie?


I See You
[img][/img]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yoi
Początkujący Trener
avatar

Napisanych : 194
Dołączył : 04/02/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Gra Yoi'a   Pią 27 Lut 2015, 20:29

Udało się? Świetnie. Jestem zadowolony, że Joltik się złapał. Ale cała sytuacja mnie irytowała. W sumie sam zacząłem. No, ale cóż.. Trzeba robić coś, by jakoś wyjść z sytuacji.
-To jakaś groźba? Bo na wystraszoną to wyglądasz ty. - odpowiedziałem z uśmiechem. Nie pamiętam, by kiedyś się tak przedrzeźniał, ale było to przyjemne. W sumie było to też bardzo zabawne. No, ale dobra co za dużo to nie zdrowo. Trzeba pamiętać, że wciąż mogę być w niebiezpieczeństwie.
-Pewnie. Mogę was zjeść, a resztki dam dzikiemu Snorlaxowi o ile jakiegoś spotkam, przed rozkładem. - mówiąc to wybuchłem śmiechem, którego powstrzymać nie mogłem. No dobra. Przez chwilę. Potem się zebrałem na powagę. Wypadało. Choć trochę.
-A co, jeżeli przyjmę wyzwanie? Nie mówię, że muszę wygrać. Ale zapewniam Cię, że dam z siebie wszystko, by tak było. Inaczej. Postaram się, żeby walka była ciekawa. To chyba najważniejsze. Więc gdzie ona jest i kiedy możemy zacząć? - powiedziałem spokojnie, ale bardzo pewnie. Byłem zdeterminowany, a głos miałem spokojny i poważny. Zupełnie pewny i bez jakiegokolwiek zachwiania.
-Dobrze słyszałaś. Jestem gotowy. Kiedy możemy zacząć? - powtórzyłem na wypadek gdyby dziewczyna... miała wątpliwości, albo jakieś problemy ze zrozumieniem moich słów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zefonit
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2708
Dołączył : 17/04/2014
Wiek : 23

PisanieTemat: Re: Gra Yoi'a   Pią 27 Lut 2015, 20:44

Dziewczynka spoglądała na ciebie, jak na kąsek, który czeka tylko aby go zjeść. Wysłuchiwała chwilę tego co miałeś jej do powiedzenia, a gdy zacząłeś jej grozić to ona przejęła pałeczkę. Na chwilę jakby się zapowietrzyła po czym wydobyła głos ze swego gardła.
- Mój Natu cię zahipnotyzuje, a później przeniesiemy cię do ciemnej jaskini w której żyją ogromne mrówki. Wrzucę cię tam związanego a one zrobią resztę.
Po tych słowach zaśmiała się złowieszczo. Wszystko jakby umilkło tyko samotny Pidove wzbił się w powietrze machając zawzięcie słabymi skrzydłami. Widocznie pokemon spłoszył się, podobnie jak ten mały chłopak, który cofnął się o kilka kroków.
- Przyjmujesz? Ha! No dobra!
Powiedziała dziewczyna, po czym zaczęła grzebać w obszernej kieszeni sukienki znajdującej się na brzuchu. Nie minęło wiele czasu a wyciągnęła z niej pokeball i wypuściła z niego małego pokemona.
Dziewczynka podniosła z ziemi pokemona i przytuliła go czule. Ten zatrzepotał radośnie skrzydełkami i pisnął coś po swojemu.
- Jak chcesz, to możemy nawet teraz. Mój Natu zna Teleport.
Zaproponowała a pokemon kiwnął dziobem, na znak, że jej słowa są prawdą.


I See You
[img][/img]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yoi
Początkujący Trener
avatar

Napisanych : 194
Dołączył : 04/02/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Gra Yoi'a   Pią 27 Lut 2015, 20:53

W sumie dziewczynka była... urocza. Na swój sposób. Taka przemądrzała dziewucha. Eh. Zawsze musi powiedzieć swoje ostatnie słowo. W sumie, przynajmniej ma coś do powiedzenia. Bo jej kolega, chłopak czy kim on tam jest trochę zapomniał języka.
-Zobacz, straszysz Pokemony. Zresztą się nie dziwię jak na Ciebie patrzę. - odparłem ze zniewagą dla niej. Nie znoszę przemądrzałych dziewuch. Ale perspektywa walki przesłania mi jej obraz i jakbym zignorował jej zachowanie.
-To na co czekasz? Mogę już poznać twoją mamę i zawalczyć? Czy obszedł Cię strach i zrezygnowałaś? - zapytałem ją ironicznie będąc gotowy już na poznanie jej matki.
Ciekawe, czy taka opryskliwość to jej cecha rodzinna. pomyślałem, czekając, aż dziewczyna coś odwarknie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zefonit
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2708
Dołączył : 17/04/2014
Wiek : 23

PisanieTemat: Re: Gra Yoi'a   Pią 27 Lut 2015, 21:15

Dziewczyna tylko uśmiechnęła się pod nosem po czym dała znak pokemonowi aby zaczął. Nagle poczułeś jak kręci ci się w głowie a obraz zawirował aby po chwili całkowicie zniknąć. W następnej sekundzie znów obraz kołować wirować, lecz znaleźliście się w zupełnie innym miejscu. Poczułeś jak wszystko podnosi ci się do góry, z trudem opanowując się w końcu. Gdy tylko doszedłeś do siebie, zauważyłeś, że miejsce w którym się znajdujesz to ogród jakiejś leśniczówki. Piętrowy dom w lesie cały zrobiony z bali... no nie ma co. Ktoś się nieźle urządził. Po chwili podbiegła do ciebie jakaś młoda kobieta, która podtrzymała cię swoją dłonią i podała butelkę wody.
- Dużo pij.
Poleciła po czym spojrzała na małą dziewczynkę. Chwilę milczała po czym kucnęła przy niej i zaczęła oględziny ubioru. Dokładnie badała plamy po czym powiedziała:
- Miałaś uważać, dopiero co prała.
Powiedziała łagodnie. Zupełne przeciwieństwo swojej córki. Nie dość, że miła, to jeszcze łagodna i pomocna. Aż by się chciało mieć taką matkę.
- Oj mamo... Przyprowadziłam ci prezent na urodziny. Ten chłopak mówi, że da radę twojemu najsłabszemu pokemonowi swoim najsilniejszym.
Po tym przytuliła się do kobiet i zaczęła składać jej życzenia urodzinowe.


I See You
[img][/img]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yoi
Początkujący Trener
avatar

Napisanych : 194
Dołączył : 04/02/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Gra Yoi'a   Pią 27 Lut 2015, 21:27

To było coś nowego. Ale nie narzekam, nie mam powodu. Bardzo fajne przeżycie, ale nie wiem czy dam się namówić na powtórkę. Chyba mam chorobę teleportacyjną. Eh. Mniejsza. Biorąc wody napiłem się. W sumie od jakiegoś czasu nic nie piłem, więc było to dobre wyjście.
-Ten. Em. Wszystkiego najlepszego prze Pani? Chociaż na Panią Pani nie wygląda. -powiedziałem z pod mrużonymi oczami. Trochę mi nie służy ta teleportacja, ale mniejsza. Będzie chyba coraz lepiej.
-Zgadza się. Lubię wyzwania, a to za takowe traktuję, mimo, że moja podróż nie trwa zbyt długo to myślę, że taka walka dałaby mi dużo doświadczenia, a przy tym pozwoliła mojemu Pokemonowi stać się lepszym. Myślę, że i Charmander i Skorupi mogą wyciągnąć z tego jakieś lekcję, bo Horsea... No bez wody to by się męczyła troszkę. - powiedziałem dość pewnie. Wyciągając 3 Pokemony Charamandera, Gliscora i Skorupiego.
-Charmander, Skorupi, dziś chce byście poobserwowali walkę Gliskcora z tą Panią. Dobrze? Myślę, że samo oglądanie tej walki może wam jakoś pomóc. Mam nadzieję. W końcu każdy wyciągnie z tej walki jakieś wnioski. - powiedziałem patrząc w stronę kobiety - Ma Pani jakąś arenę do walki? Ja jestem gotowy, Gliscor myślę, że też, prawda? - powiedziałem, w końcowej części spoglądając na Gliscora.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zefonit
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2708
Dołączył : 17/04/2014
Wiek : 23

PisanieTemat: Re: Gra Yoi'a   Pią 27 Lut 2015, 21:39

Kobieta uśmiechnęła się widząc, że już lepiej się czujesz i chcesz z nią walczyć. Nawet lekko się zarumieniła gdy ją nieświadomie skomplementowałeś. Machnęła ręką i powiedziała tylko:
- No przestań, mam już te 32 lata.
Po tym chwilę milczała, następnie zagwizdała głośno na palcach, że aż prawie ogłuchłeś. Jeszcze przez chwilę piszczało ci w uszach gdy w końcu przyleciał do niej pokemon. Duża, zielona ważka uderzała szybko skrzydłami,a odgłos, który przy tym wytwarzała do złudzenia przypominał ten wydawany przez helikopter.
- Myślę, że nie trzeba nam jakiejś specjalnej areny. Tamta polana się doskonale nada.
Wskazała ci rękę miejsce, gdzie drzew niemal nie było, tylko jeden smętny pień leżał na podłożu butwiejąc w najlepsze. Chwilę zajęło wam dotarcie na to miejsce aż w końcu znaleźliście się tam gdzie trzeba. Dzieci szły za wami jak cień, aż w końcu kobieta zatrzymała się na skraju waszej areny.
- Odkąd opuściłam mój GYM nie miałam szansy na dobrą walkę. No co najwyżej z babcią, ale zawsze przegrywam. Zaczynaj.
Stwierdziła dając ci znać gestem, żebyś poszedł nieco dalej.


I See You
[img][/img]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yoi
Początkujący Trener
avatar

Napisanych : 194
Dołączył : 04/02/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Gra Yoi'a   Pią 27 Lut 2015, 22:12

Hm. szybko przechodzimy do konkretów. Dobrze! Yanmega to mój przeciwnik. W sumie może być ciekawie.
-A więc zacznijmy Show! Gliscor, rywal na nasze nieszczęście potrafi też latać. Więc przewagi z tego tytułu nie mamy, teren jest otwarty, dlatego musimy być przygotowani na rozwiązanie tego z tego co mamy. Zaczniemy od dość nowego ruchu w naszym wachlarzu. Acrobatics powinien idealnie zacząć walkę. Tylko musimy uważać, bo doświadczenie na pewno przemawia na stronę rywala. Musisz być ostrożny, a po ataku złap znów odstęp. Jasne? Dobra, może rywal posmakuję naszego zęba? Zacznijmy od Ice Fang, myślę, że schłodzimy trochę zapał rywala do atakowania. Co robimy potem? Myślę, że jeżeli zaczniemy krążyć dość szybko w powietrzu w kółko a do tego wykorzystamy Poison Sting może udać się nam ostrzał ze wszystkich stron, jeżeli prędkość będzie dobra. Potem wzleć jak najwyżej. Jeżeli będziemy mieć szczęście to rywal popędzi za nami. Jeżeli nie to też znajdziemy wyjście. Jeżeli zacznie nas gonić, w pewnym momencie zacznij opadać łapiąc rywala, a jeżeli nie to złap go w trakcie lotu i trzymaj mocno. Będąc blisko ziemi wypuść i użyj Fury Cutter by uniemożliwić mu bliskie spotkanie z ziemią, a sam zaasekuruj się na ogonie, by nie odczuć tego upadku. Potem od razu przejdźmy do ognistego ruchu. Skrzydła, skrzydła to twój cel, może utrudni to rywalowi latanie? Byłoby to bardzo fajna wiadomość. Użyj do tego oczywiście Fire Fang Pokaż jak potrafisz gryźć. Potem odskakując użyj szybko Sand-Attack, a może uda się jakoś wpłynąć na rywala? Em chciałbym. Ale życie nie jest proste. Następnie wracamy do powietrza. Gdy będziesz dość blisko spróbuj użyć Cross Poison by trafić wroga tym trującym atakiem, a dobij go dodatkowo dość szybko Aqua Tailem by mieć pewność, że upadnie na glebę. Mam nadzieję. Wtedy bez wahania musimy wykorzystać kolejny ruch. Bardzo efektywny na tym Pokemonie. Stone Edge to rodzaj naszej tajnej broni! Musisz się postarać by okazała się skuteczna. Jeżeli tak, to będzie to mocny cios dla rywala. Ale nie zapominaj, że wróg jest i tak mimo to silny. Gdy się tylko pozbiera choć trochę użyj na koniec Knock Off, a potem bądź w gotowości. Musimy zobaczyć rozwój sytuacji by siebie samokorygować. Miejmy nadzieję. Miejmy ją. - powiedziałem taktykę do Pokemona. Pierwszą, mam nadzieję, że nie ostatnią, o ataki Lodowe i ogniste są efektywne, a kamienne bardzo efektywne. Ale rywal ma doświadczenie i pewnie wyższy poziom. No właśnie dowiedzmy się czegoś o rywalu. Mówiąc to nasunełem Pokedex by się dowiedzieć co nieco .
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zefonit
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2708
Dołączył : 17/04/2014
Wiek : 23

PisanieTemat: Re: Gra Yoi'a   Pią 27 Lut 2015, 22:37

Yanmega okazała się być nieco szybsza, w mgnieniu oka wykonała Double Team zwiększając swój unik. Co prawda w następnej chwili oberwała powietrznym atakiem, lecz nie zrobiło to na niej większego wrażenia, zupełnie jakby była przyzwyczajona do przyjmowania ciosów. W następnej chwili pokemon znów wykonał Double Team przyjmując Ice Fang na tak zwaną klatę i znów wykonała Double Team, przez co nie Gliscor tym razem nie trafił.
- Dobrze idzie, może ma efektywne ataki, lecz w tym tempie nie będzie w stanie zaraz cię trafić!
Dopingowała go trenerka, a Yanmega powtórzyła po raz kolejny ten sam ruch. Gliscorowi nie udało się złapać robaka lecz trafił go swoim Furry Cutter. A ten znów wykonał Double Team, Gliscor znów trafił swojego przeciwnika zupełnie jakby ten na to liczył. W następnej chwili twój podopieczny chybił a Yanmega maksymalnie zwiększyła swój unik.
- Teraz się zacznie...
Zaśmiała się dziewczynka a ważka zaczęła latać dookoła jak szalona. Gliscor wykonał Aqua Tail a ta uniknęła go jakby nigdy nic i odpłaciła mu się wyprowadzając Giga Drain. W następnej chwili pokemon uniknął twojego kamiennego ataku i wykonał Sunny Day, przez które nad lasem zapanował prawdziwy ukrop. Po tym stwór oberwał z Knock Off, a sam wykonał Solar beam, które odepchnęło twojego pokemona w tył i wyryło przy okazji rów w ziemi. Na koniec odezwało się Ability przeciwnika.
Yanmega (25lv): 45%hp +6 unik (max) + Szybkość
Gliscor (22lv): 80%hp
Pogoda: Sunny Day


I See You
[img][/img]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yoi
Początkujący Trener
avatar

Napisanych : 194
Dołączył : 04/02/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Gra Yoi'a   Sob 28 Lut 2015, 11:39

Z postępu pierwszej rundy mogę być zadowolony połowicznie. Tak właśnie, bo mimo, że trochę się udało mojemu Pokemonowi, a stan wskazywałby, że jest okey to tak nie jest. Trafić będzie coraz ciężej a im dalej w walkę tym gorzej, bo rywal będzie coraz szybszy. A i jego uniki nam nie pomagają.
-Teraz rozumiem... - powiedziałem cicho. Rywal zebrał na siebie ciosy, ale tym samym zyskał sobie większą przewagę, a im dalej tym będzie gorzej. Gorzej dla mnie.
-Zacznij od Sand-Attack może tym razem trafi. Oby. Następnie sam się wzmocnij przy pomocy dość znanego nam już ruchu Harden. Przeciwnik zaczyna ofensywę i musimy być przygotowani na przyjmowanie ciosów, których teraz będzie więcej. A jak będziesz twardszy, to i ataki mniej bolesne. Następnie stań na ogonie na środku pola i napnij go jak sprężynkę. Tak dokładnie. Sprężynkę. Gdy rywal zacznie się zbliżać spróbuj się wybić i z niego w górę, a samym ogonem trafić rywala posiłkując się przy tym Aqua Tail Miejmy nadzieję, że czekając do ostatniej chwili odbierzemy choć trochę aspekt szybkości i unikliwości i narazimy wroga na choćby draśnięcie. Z drugiej strony ryzykujemy, że rywal zaatakuję szybciej. Ale trzeba myśleć pozytywnie. Zakładając, że wszystko pójdzie po naszej myśli, szybko wykonaj Stone Edge na rywalu, bo gdy ten oberwie będzie większa szansa, że atak się powiedzie. Miejmy nadzieję. Następnie wzbij się wysoko. Tak byś był niewidzialny dla oczu Yanmegi z dołu. By chcąc Cię zaatakować musiała wzbić się w górę. Pewne jest, że może Cię dogonić, ale jeżeli jej się to nie uda, będzie Cię szukać w chmurach, bądź zostanie na dole zdezorientowana. Jako, że ty latasz bezszelestnie mała jest szansa by zdążył Cię usłyszeć, dlatego szansa na to, że uda się ją zaskoczyć wzrośnie. Wykonaj wtedy Acrobatics. Miejmy nadzieję, że oberwie. Nie zważając na to, czy u góry czy na dole byś był, zastosuj od razu Fire Fang. Nie mamy na co czekać, bo równie dobrze, rywal może nam uciec. A tego byśmy nie chcieli. Teraz czas na Sand Attack miejmy nadzieję, skuteczny. Przydałoby się nam to bardzo. A jak to skończymy? Spróbuj wykonać Knock Off, miejmy nadzieję, choć w połowie skuteczny, a następnie Stone Edge, choć zdaję sobie sprawę, że przy unikach i szybkości rywala, będzie to zadanie co najmniej trudne. Ale ja w Ciebie wierzę. Na wszelki wypadek całą rundę zakończ Harden, gdy rywal wyprowadzał kolejny cios. - powiedziałem, wiedząc, że sporo z tych ruchów, jak nie wszystkie nie dojdą do skutku. Z jednej strony smuciło mnie to, z drugiej doceniałem taktykę rywala, która mogłaby być pochopna, ale w tym przypadku nie jest. Niestety nie mamy odpowiednich ruchów, by przywrócić statystyki początkowe rywala i rozpocząć wszystko od zera tyle, że z przewagą życia.. Ehh. Trudno. Taka walka na pewno da mi dużo..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zefonit
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2708
Dołączył : 17/04/2014
Wiek : 23

PisanieTemat: Re: Gra Yoi'a   Sob 28 Lut 2015, 13:56

Kobieta uśmiechnęła się tylko lekko po czym skinęła głową dając do zrozumienia, że jest zadowolona. Nie z postępów swojego pokemona, a z twojej dedukcji.
- Czasami, żeby wygrać trzeba zaryzykować przegraną.
Powiedziała kobieta coś na kształt rady, po czym zaczęła wydawać komendy swojemu pokemonowi. Yanmega przyspieszyła, co było widać na pierwszy rzut oka. Wzbiła się w górę unikając piaskowego ataku i wykonała swoje Giga Drain. Nie trzeba było być geniuszem, żeby rozszyfrować o co chodzi. Na początek uniemożliwić wrogowi trafienie, a później wystarczy regenerować siły. Przeciwnik nawet na chwile nie miał zamiaru narażać się na twój atak, trzymał cały czas dystans lecząc się z pomocą trawiastego ataku który był dla Gliscora dość uciążliwy. Aqua Tail chybiło, kamienny atak również, a ważka robiła swoje jakby nigdy nic. Na twoje szczęście Yanmega nie zorientowała się co knujesz i Gliscor bezpiecznie wzbił się w górę. Kobieta skorzystała jednak ze swojego doświadczenia i kazała latającemu stworowi wykonać Solar Beamem. Ziemny stwór ledwo minął promień, przez co jego atak nie był tak silny jak mógłby, ale trafił! To już coś.
- Co tu się wyprawia?! Nawet nie dacie się zdrzemnąć.
Usłyszałeś nagle głos, który doskonale znałeś. To była ONA! Ta stara starucha gotowa wyrwać flaki swoim wrogom. Już jakiś czas obserwowała całe zajście, a wy nawet się nie zorientowaliście, że ona tu jest.
Jednak, nie było na to czasu, Gliscor wbił swoje płonące zęby w ważkę. Ta nawet nie pisnęła, tylko wystrzeliła Solar Beam odrzucając od siebie twojego pokemona. Dalej, nie udało się trafić twojemu podopiecznemu, za to była liderka sukcesywnie odrabiała straty.
Yanmega (25lv): 30% hp +6 unik (max) + 2 Szybkość
Gliscor (22lv): 38% hp +2 obrona
Pogoda: Sunny Day


I See You
[img][/img]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yoi
Początkujący Trener
avatar

Napisanych : 194
Dołączył : 04/02/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Gra Yoi'a   Sob 28 Lut 2015, 14:38

Patrzyłem na rozwijającą się sytuację z małym niepokojem. Nie układało się to tak, jakbym sobie tego życzył. Zaryzykować przegraną? to jest to.
-No walczymy. Przepraszam Panią. Tylko dokończymy i pozwolimy pani udać się na spoczynek. - powiedziałem grzecznie w kierunku kobiety lekko się uśmiechając.
-Gliscor. To szaleństwo. Postawmy wszystko na jedną kartę. Ale wóz, albo przewóz. Użyj Acrobatics by zadać obrażenia rywalowi, o ile ten nie ucieknie. Następnie twoim celem będzie złapanie rywala. Dokładnie tak. Nie leć jednak na niego frontowo. Wzbij się górę i kręć się, po czym zniknij z oczu rywalowi. Miejmy nadzieję, że da się podejść tym bezszelestnym lotem i dzięki temu, uda nam się go zaskoczyć i złapać. Wtedy złap go od tyłu i wgryź się Dzięki Fire Fang, ale prosto w skrzydła. Miejmy nadzieję, że utrudni to ewentualny lot rywalowi. Wbij się z nim w górę mocno trzymając, po czym zacznij spadać jak meteor prosto na ziemie. W końcowej fali lotu spróbuj zrobić z rywala deskę surfingową, a trzymać się go za pomocą ogona. Tak właśnie wbij swój ogon w jego skrzydła. Ale wykonaj to w końcowej fazie spadania, by prędkość była większa. Ogon powinien zaasekurować trochę upadek, ale i tak poniesiesz z tego względu jakieś negacje. Ale rywal powinien oberwać mocniej. Gdy tylko uderzysz zastosuj Stone Edge, I wyceluj Kamienne ostrza, ale bardziej spróbuj rywala zatrzymać w miejscu, niż miałbyś go mocno ranić. O to chodzi, by ten nie mógł się przemieścić. Później wykonaj Ice Fang. Później znów spróbuj z nim polatać, tylko tym razem skorzystaj z Feint Attack by dostał jeszcze przy spadaniu. Lecz... Nie pozwól mu uderzyć, albo uciec, musisz go złapać i jeszcze się dopędzić, ile będziesz miał siły i uderzyć o ziemie. Całą mocą! Tu jest to nasze ryzyko, nawet gdybyś to ty miał przez to przegrać. Musimy zaryzykować. Spróbujmy, wiem, że to ryzykowne, ale trzymam za Ciebie kciuki. Mam nadzieję, że ostaniesz się po tym uderzeniu. - powiedziałem spoglądając nerwowo na pole bitwy. Zaraz miała rozegrać się decydująca runda, a rywal już nas dochodził. Wszystko albo nic pomyślałem mówiąc taktykę...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zefonit
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2708
Dołączył : 17/04/2014
Wiek : 23

PisanieTemat: Re: Gra Yoi'a   Sob 28 Lut 2015, 15:02

Kobieta usiadła koło równie wrednej dziewczynki i zaczęła przyglądać się całemu zajściu w milczeniu. Gliscor zaatakował swoim Acrobatics ale Yanma raziła go swoim Solar Beam zanim ten dosięgnął celu. Przypadek? Nie sądzę.
- Gdy walczysz z przeciwnikiem, pozwól u myśleć, że całkowicie cię rozpracował. W decydującym momencie będziesz dysponował elementem zaskoczenia.
Powiedziała po czym jej pokemon znów wyprowadził swoje Giga Drain. Walczyła jak prawdziwa amazonka, nie dość, że była przebiegła to jeszcze doświadczona. Jakby to powiedzieć zwięźle... przerąbane. Następnie twój podopieczny spadł na wroga z góry i rozbił się o Protect! Czyżby ktoś cały czas cię tu zwodził? Po tym Yanmega oddaliła się i wystrzeliła w Gliscora kolejne Solar Beam powalając go na ziemię. Po tym blondynka zaraz schowała do pokeballa swojego stworka i rzekła.
- No nieźle, odkąd przeszłam na emeryturę się tak nie ubawiłam.
Stwierdziła po czym podeszła do was stara babcia, którą skądś znałeś. Tak to była ta, którą nazwałeś dinozaurem. Ona goniła dziewczynę w lesie i chyba nic nie usłyszała...
- To było całkiem ciekawe. Myślę, że zasłużyłeś na nagrodę.
Powiedziała swoim szorstkim głosem. Teraz wiedziałeś co to mieszane uczucia, uszy nie chciały słuchać, a jednak nie mogły się oprzeć propozycji.
Gliscor: +0.5lv -3 pkt. respektu


I See You
[img][/img]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yoi
Początkujący Trener
avatar

Napisanych : 194
Dołączył : 04/02/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Gra Yoi'a   Sob 28 Lut 2015, 15:18

-Gliscor, odpocznij. - powiedziałem spokojnie. Walka mogła się podobać, ale jej finał... Nie był najlepszy, bo nie udało się wygrać. Szkoda, ale to dobra lekcja dla Gliscora. Bardzo dobra lekcja. W sumie dla wszystkich była to dobra lekcja. Dałem też odpocząć Charmanderowi i Skorupiemu, którzy przyglądali się tej walce. Wszyscy coś z niej wyciągniemy. Choć można było to lepiej rozwiązać. Eh. Szkoda.. Bardzo szkoda.
-Dla mnie też walka była bardzo cenna i z przyjemnością za jakiś czas bym tu wrócił by powtórzyć walkę. Mam nadzieję, że wtedy już na większą ilość Pokemonów. Każda walka dobrze edukuje. Sam wiem, co mogłem zrobić lepiej i następnym razem postaram się, by efekt finalny był lepszy. - powiedziałem do młodszej kobiety. Odwróciłem się do babci. Jej twarz była mi już znajoma.
-Nagrodę? Hm. Ciekawe, a co to jest? Poza tym nie widziałem Pani dzisiaj na przebieżce? Goniła Pani taką dziewczynę, która miała ze mną walczyć i nagle zaczęła uciekać widząc Panią. Zgadza się? Udało się ją dogonić? I o co właściwie poszło? Okradła Panią? - powiedziałem licząc, że nie słyszała tego o dinozaurze wcześniej. No nie chciałbym mieć z nią na pieńku.. Chociaż.. Nie wiem, czy wszystkie moje Pokemony miałby szansę z jej jednym i to najsłabszym. Eh.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zefonit
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2708
Dołączył : 17/04/2014
Wiek : 23

PisanieTemat: Re: Gra Yoi'a   Sob 28 Lut 2015, 15:45

Kobieta schowała kulę po czym usiadła na trawie spoglądając w niebo. Jej włosy falowały łagodnie na wietrze, a piersi napinały koszulę, w którą akurat była obrana, jakby chciały opuścić więzienie. Chwilę milczała aż w końcu zaczęła dalej z tobą rozmawiać.
- Cieszy mnie to. Powinieneś spróbować sił w naszej lidze, z pewnością dałbyś sobie radę.
Zaproponowała z uśmiechem na twarzy. Po chwili była już na nogach i ruszyła w stronę domku nie wiadomo po co. Rzuciła tylko "zaraz wrócę" i poszła sobie. Następnie swoją uwagę przeniosłeś na starowinkę, która przewiercała cię spojrzeniem na wylot. Wysłuchiwała wszystkiego co miałeś jej do powiedzenia, a gdy skończyłeś zaczęła odpowiadać.
- Wredna smarkula, przyszła błagać o naukę ataku z tym szczurem, a tylko mi moje ukochane róże spaliła. Gdybym była o jakieś osiemdziesiąt lat młodsza...
Zaczęła się pieklić i znów nakręcać aż poczerwieniała ze złości. Ale tak szybko jak się nakręciła tak samo szybko się uspokoiła. Chwilę bawiła się swoją prowizoryczną laską aż w końcu przypomniała sobie co miała powiedzieć.
- A właśnie, atak. Mogę wyćwiczyć trochę jakiegoś twojego pokemona, żeby sobie w walkach lepiej radził.
Zaproponowała bez owijania w bawełnę, a dziewczynka wraz ze swoim chłopięcym towarzyszem już dawno zniknęła. Poszli gdzieś widocznie, się bawić.


I See You
[img][/img]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yoi
Początkujący Trener
avatar

Napisanych : 194
Dołączył : 04/02/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Gra Yoi'a   Sob 28 Lut 2015, 15:50

Jakaś ich liga? Przydałoby się dowiedzieć czegoś więcej, ale kobieta jak na złość gdzieś poszła. No w sumie trochę mi tego żal, bo miałem nadzieję, że mi wyjaśni, ale jak mówi, że wróci to chyba wróci nie? Mam nadzieję, że tak. W sumie chciałbym się dowiedzieć, bo byłaby to ciekawa odskocznia.
-Gdybym wiedział, to bym ją zatrzymał. No ten, wyglądała bardziej na przestraszoną i zawstydzoną dziewczynkę, która się zgubiła, niż na niszczycielkę róż. - odparłem po chwili patrząc na kobietę. Dobrze, że jej jeszcze żyłka nie pulsuję na czole. Powinna brać jakiś rumianek, zioła czy coś na uspokojenie. W jej wieku to groźne tak się denerwować.
-Mogę wybrać jakiego chce Pokemona? To chciałbym, by Charmander się czegoś na uczył. Myślę, że mojemu starterowi nowy ruch się przyda i tylko wzmocni go to, by być kiedyś silnym Charizardem. -powiedziałem wypuszczając ognistą jaszczurkę.
-A Pani wie, kiedy tamta wróci? Bo ta liga to w sumie mnie zainteresowała. - powiedziałem po chwili.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zefonit
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2708
Dołączył : 17/04/2014
Wiek : 23

PisanieTemat: Re: Gra Yoi'a   Sob 28 Lut 2015, 16:11

Kobieta słuchała wszystkiego w całkowitej ciszy, po czym wyciągnęła ze swojej torebki duży, brązowy pokeball wykonany najwyraźniej z drewna. Był on fikuśny, a metalowe okucia wyglądały na bardzo stare. Swoją drogą, wyglądał na baaaaardzo stary. Po tym kobieta wypuściła swojego pokemona.
Ten zaczął ją lekko poszturchiwać. Nie dawał za wygraną dopóki ta nie pogłaskała go i się do niego nie przytuliła.
- Myślę, ze Rampardos się do tego nada. W końcu kto lepiej nauczy pokemona ataku jak nie inny pokemon?
Powiedziała swoją starczą mądrość wyjaśniając wszystko swojemu podopiecznemu. Poleciła mu, aby ten nauczył swojego malutkiego kolegę, Thunder Puncha, elektrycznego ataku, który z pewnością się przyda ognistemu stworkowi.
- Po co ci ona? Sama tą ligę zakładałam i wiem o niej wszystko.
Oburzyła się nieco, że w ogóle nie wziąłeś pod uwagi takiej możliwości. Jak mogłeś liczyć na kogoś innego niż ona skoro ona "WIE WSZYSTKO" o pokemonach. Przynajmniej tak sądzi. W tym momencie przyszła twoja zguba o blond włosach wraz z dziećmi. Niosła ze sobą jakąś butelkę pełną krwistoczerwonego soku.
- daj to swojemu pokemonowi, to od razu mu siły wrócą.
Poleciła ci wręczając coś, co miało więcej wspólnego z bimbrem niż z lekarstwem.


I See You
[img][/img]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yoi
Początkujący Trener
avatar

Napisanych : 194
Dołączył : 04/02/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Gra Yoi'a   Sob 28 Lut 2015, 16:19

Em trochę się głupio poczułem. No, ale siedzieć cicho też nie wypada. Trzeba coś powiedzieć.
-To przepraszam. Myślałem, że Pani już ten no odpoczywa sobie na takiej a'la emeryturze czy coś. Przepraszam. To mogła by Pani mi wyjaśnić Filozofię działania tej ligi? Jak to się odbywa? Bo podejrzewam, ze pierw pokonuję się jakichś waszych liderów, w zamian dostając jakieś przedmioty, tak? A potem walczy się z innymi osobnikami od was, czy to rodzaj turnieju między tymi, którym się udało? A może zupełnie źle mówię? -powiedziałem, z zaciekawieniem w głosie. Wypuszczając Charamandera i Gliscora.
-Gliscor wypij to. Proszę. - powiedziałem do pierwszego. - Charmander, a ty naucz się ataku z tym Ramparadosem. - wydałem polecenie drugiemu. Czekałem na dalsze rozwiązania .
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Gra Yoi'a   

Powrót do góry Go down
 
Gra Yoi'a
Powrót do góry 
Strona 2 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Off Top :: » Archiwum :: Gry :: MG Nivis-
Skocz do: