IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Gra wikkaz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3064
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Gra wikkaz   Wto 14 Cze 2016, 15:39

Zdecydowałeś się ruszyć w podróż by rozwiązać nurtujące Cię tajemnice własnej przeszłości. Może kiedy staniesz twarzą w twarz z własnymi demonami zaznasz spokoju? Cóż, dowiesz się tego w odpowiednim czasie! Dzisiejszy dzień należał do chłodniejszych, lecz nie można było powiedzieć żebyś marzł na dworze, stojąc parę metrów przed laboratorium zaprzyjaźnionego profesora. Gdzie miałeś się udać po swoją wyprawkę jak nie tutaj? Tak więc po paru głębszych wdechach zdecydowałeś się wejść do budynku i poprosić Elma o swoją wyprawkę.
Gdy znalazłeś się w znanym przez Ciebie pomieszczeniu w pierwszej chwili nie udało Ci się zauważyć właściciela tego budynku. Czyżby gdzieś wyszedł? Chodź z drugiej strony gdyby nie było go tutaj to czy zostawił by otwarte drzwi? Zapewne miał tu sporo wartościowych przedmiotów oraz dokumentów których za nic w świecie nie chciałby zapodziać! Dopiero po paru minutach z sąsiedniego pomieszczenia wyszedł Elm trzymając w dłoni jakieś papiery, przyglądając się nim ze zmarszczonymi brwiami.
- Hummm...- mruknął do siebie po czym zdał sobie sprawę że jest przez kogoś obserwowany i odwrócił głowę w twoją stronę.- Wikkaz! Miło mi Cię widzieć, cóż takiego Cię tu sprowadza? Masz jakieś nowe wiadomości od swojej siostry?
Zapytał podchodząc w twoją stronę jednocześnie wkładając trzymane przez siebie dokumenty pod pachę.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
wikkaz
Zdobywca Odznak
avatar

Napisanych : 602
Dołączył : 02/04/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra wikkaz   Wto 14 Cze 2016, 16:14

- Witam Profesorze Elm, miło pana znów widzieć. - Mówię uśmiechając się do mężczyzny. - Niestety, ale Sonea ostatnio się nie odzywała, zapewne jest zajęta treningiem. - Dodaję po chwili.
Następnie przyglądam się laboratorium profesora. Spędziłem tutaj tyle czasu, że aż szkoda jest odchodzić. To w tym miejscu poznałem tyle wspaniałych pokemonów. Cieszę się, że mogłem zdobyć tutaj trochę doświadczenia, które przyda mi się teraz w podróży.
- Przyszedłem do Pana, aby prosić o startera i sprzęt potrzebny do podróży. W końcu zdecydowałem się wyruszyć. Nie mogę dłużej czekać, bo nigdy nie dogonię mojej siostry. Ona podróżuje już przecież dwa lata, a ja chcę ją kiedyś pokonać. - Mówię po chwili zgodnie z tym, co powiedziałem rodzicom.
- Choć ufam profesorowi to wiem, że jemu również nie mogę wyjawić całej prawdy. Ten człowiek, choć jest niesamowitą osobą to pewnie nie poradziłby sobie z tym wszystkim. Jest po prostu zbyt dobry, ciężko mu nawet uwierzyć w to, że ludzie mogą wykorzystywać pokemony do naprawdę okropnych rzeczy. A co gdyby dowiedział się, co tamta organizacja zrobiła mi. Pewnie powiedziałby wszystko rodzicom i razem trzymaliby mnie w zamknięciu żeby mnie ochronić. Niestety, ale z tym wszystkim muszę poradzić sobie sam. - Myślę sobie w oczekiwaniu na reakcję mężczyzny.
Naprawdę będzie mi go brakować, jest takim wesołym i mądrym człowiekiem, że aż szkoda się z nim rozstawać. Ciekawi mnie bardzo też to, jakiego pokemona wybrał dla mnie. Tutaj widziałem tyle wspaniałych gatunków, że chciałbym posiadać chyba wszystkie z nich.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3064
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra wikkaz   Wto 14 Cze 2016, 23:56

Elm słysząc o twoim planie dorównania kiedyś Sonei zaśmiał się serdecznie mówiąć coś o braterskiej odwiecznej rywalizacji. Profesor był człowiekiem trochę roztrzepanym, czasem nawet okropnie zdezorganizowanym, lecz przede wszystkim prof Elm to ciepły, pomocny mężczyzna. Naukowiec jakiego Johto nie musi się wstydzić!
- Cieszę się, że zdecydowałeś się na zostanie trenerem. Tak. Jednak muszę Cię zasmucić... - powiedział mężczyzna idąc głąb pomieszczenia i kładąc trzymane przez siebie wcześniej dokumenty na biurku.- Nie posiadam już Totodile, Chicority i Cyndaquila, ostatnio odwiedziło mnie parę młodych trenerów który odebrali swoje startery.
Powiedział przepraszającym tonem. Jak widać nawet profesor Pokemon mógł mieć deficyt w stworkach, samego Elma nigdy też nie widziałeś żeby miał swojego własnego pupila. A trochę go znałeś. Mężczyzna otworzył usta by coś powiedzieć, jednak nim jakikolwiek dźwięk zdołał się wydostać z jego ust z pobliskiego regału spadło parę segregatorów, a w miejscu gdzie wcześniej stały owe przedmioty leżał mały lisek. Wyraźnie zaskoczony tym, że narobił bałagan.
- Iłłiii...
Profesor pokiwał głową i podszedł do regału nogą odpychając na bok leżące segregatory. Mężczyzna wziął Pokemona na ręce, a ten po raz kolejny pisnął uroczo i zamachał zadowolony ogonem.
- Ty mały psotniku! - zaśmiał się do Pokemona, a po chwili jakby go olśniło.- Zaraz! Przecież możesz ruszyć w podróż z Eevee. Ten malec już od jakiegoś czasu szuka trenera. Powiedzmy sobie szczerze, dla takiego ciekawskiego stworzenia laboratorium to nie jest dobre miejsce. A ty co sądzisz o tym Eevee?
- Iłłłiii!

Lisek ucieszył się na propozycję profesora i spojrzał na Ciebie z nadzieją, że może go przygarniesz.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
wikkaz
Zdobywca Odznak
avatar

Napisanych : 602
Dołączył : 02/04/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra wikkaz   Sro 15 Cze 2016, 00:23

Zachwycony przyglądam się małemu liskowi, na jego widok uśmiech od razu pojawia mi się na twarzy.
- Oczywiście, że chętnie wezmę tego malucha. Jest wspaniały. Od zawsze uwielbiałem Eevee i wszystkie jego ewolucje. Cieszę się, że to właśnie z nim mogę wyruszyć w podróż, widzę, że na pewno nie będę się nudził mając go za partnera. - Mówię niesamowicie zadowolony do profesora i głaszczę małego liska po główce.
Następnie, jeśli Eevee będzie chciał to biorę go na ręce i zaczynam głaskać po tym pięknym srebrnym futerku.
- Ja nazywam się Wikkaz i od dziś będę twoim trenerem, oczywiście, jeśli się na to zgodzisz. Zobaczysz, że zostaniemy najlepszymi przyjaciółmi. - Zwracam się do pokemona i czekam na jego reakcję.
- Profesorze dziękuję Panu bardzo za tak wspaniałego startera. Nie mogłem oczekiwać lepszego. Eevee są bardzo rzadkie a do tego ten tutaj jest Shiny. - Mówię do profesora cały czas jednak zerkając na liska.[/b] - Zdarzało mi się widywać takie pokemony, ale naprawdę były to może dwa lub trzy okazy. Cieszę się, że taki pokemon wyruszy razem ze mną w podróż. - Dodaję po chwili z uśmiechem na ustach. Ta sytuacja naprawdę poprawiła mi dzisiaj humor.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3064
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra wikkaz   Sro 15 Cze 2016, 09:10

Srebrny lisek widząc iż przystałeś na propozycję profesora radośnie zamachał ogonem. Jak widać ten ciekawy świata stworek zwyczajnie nudził się w laboratorium, a teraz będzie miał okazję poznać coś więcej niż tylko ten budynek i niewielki ogród znajdujący się za nim. Gdy wyciągnąłeś ręce do w kierunku Eeviego ten wskoczył Ci na ręce od tej chwili stając się twoim towarzyszem. Kiedy przedstawiałeś się swojemu pierwszemu Pokemonowi od odpowiedział Ci tym samym... Powtarzając własne imię.
- Iłłiii!
Musiałeś przyznać, że był niesamowicie uroczy! Nawet gdyby miał brązowe futerko, pewnie myślałbyś o nim tak samo. Urocza, puszysta kuleczka. W czasie kiedy ty poznawałeś swojego podopiecznego Elm zniknął za jednym z regałów by pojawić się po chwili z tacą w dłoni, a na niej leżało 6 biało-czerwonych kul, PokeDex, PokeNav oraz jakiś czarny kamień którego pochodzenia nie znałeś.
- Tak więc Wikkazie Stern, mam przyjemność oficjalnie ogłosić Cię trenerem Pokemon. Oto twój ekwipunek, wśród tych kul jedna należy do Eeviego. Prócz tego coś specjalnego... Oto Dusk Stone, może Ci się przydać podczas ewolucji jednego z twoich przyszłych podopiecznych.
Powiedział profesor czekając aż odbierzesz swój nowy ekwipunek, teraz byłeś gotowy by postarać się dogonić swoją siostrę! Elm odłożył na bok pustą tacę, a Eevee zeskoczył z twoich rąk łasząc się do nogi profesora z którym spędził jakby nie było trochę czasu. Mężczyzna pogłaskał stworzonko po główce uśmiechając się przy tym.
- Bądź grzeczny Eevee. Ja też będę za tobą tęsknił.- rzekł po czym wstał i spojrzał na Ciebie z wyciągniętą w twoim kierunku dłonią gotową do uścisku.- Powodzenia Wikkaz. Będę wdzięczny jeśli co jakiś czas będziesz do mnie dzwonił i mówił jak idzie podróż i jak zachowuje się ten mały łobuz.
Zaśmiał się cicho, a Eevee na nazwanie go łobuzem nadął policzka i ostentacyjnie odwrócił głowę w bok całkowicie nie zgadzając się z osadem Elma. Cóż... nadszedł czas by rozpocząć własną podróż!


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
wikkaz
Zdobywca Odznak
avatar

Napisanych : 602
Dołączył : 02/04/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra wikkaz   Sro 15 Cze 2016, 17:10

Ściskam dłoń profesora i z uśmiechem mówię:
- Jeszcze raz panu dziękuję. Obiecuję, że będę dzwonił, aby zdawać relacje z podróży. Postaram się, aby był pan ze mnie zadowolony. Z pewnością wykorzystam wiedzę, którą tutaj zdobyłem. - Puszczam dłoń profesora i chowam wszystkie rzeczy do plecaka.
Zostawiam jedynie w dłoni PokeDex, aby sprawdzić na nim dane mojego nowego towarzysza. Dobrze będzie dowiedzieć się o nim jakiś dodatkowych rzeczy.
- Jestem pewny, że Eevee nie będzie sprawiać problemów. Podróż z nim na pewno będzie bardzo ciekawa. - Dodaję po chwili i po przeskanowaniu liska chowam Dex do plecaka.
- To, co Eevee czas ruszać w podróż. Czeka nas wiele ciekawych miejsc do obejrzenia. Ja już nie mogę się doczekać. - Zwracam się do liska i głaszczę go po główce.
Następnie ponownie żegnam się z profesorem i razem z Eevee'm wychodzę z budynku. Jeśli lisek będzie chciał to biorę go na ręce. Chyba, że będzie wolał iść sam to wspólnie ruszamy w kierunku wyjścia z miasta. Na razie nie zawracam go do Balla, niech poogląda sobie wszystko, pewnie jest ciekawy jak wygląda świat poza laboratorium.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3064
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra wikkaz   Sro 15 Cze 2016, 22:48

Jeszcze nim wyszedłeś z laboratorium Elma skierowałeś elektroniczna encyklopedię w stronę lisiego Pokemona, Dex cicho zapiszczał a następie przemówił ukazując Ci informacje na temat twojego pierwszego Pokemona:




Eevee
(0)
Natura: Ciekawski
Ability: Adaptability
Ataki: Tackle, Sand Atack, Swift


- Eevee, Ewolucyjny Pokemon. Posiada nieregularny kod genetyczny przez co może ewoluować w 8 różnych form, zależnie od tego na działanie jakiego czynnika zostanie podany.



Po bliższym zapoznaniu się ze swoim nowym Pokemonem schowałeś swój PokeDex do plecaka teraz będąc już w 100 procentach do drogi razem z Eevee u boku. Kiedy wyszedłeś z laboratorium Elm wyszedł razem z tobą machąjąc Ci kiedy zbliżałeś się ku drodze wylotowej z małego miasteczka w jakim przyszło Ci dorastać. Byłeś niesamowicie podekscytowany podróżą po Johto, nawet jeśli gdzieś tam w tyłu głowy kłębiły się czarne myśli. Póki co starałeś się ich nie dopuszczać do siebie, a radośnie biegający przed tobą Eevee skutecznie je rozpraszał! Jak mogłeś się domyślić, ten ciekawski lisek wolał na własnych łapkach odkrywać nieznany świat i ani trochę nie miałeś mu tego za złe.
Póki co szedłeś drogą numer 29 która przez większość czasu prowadziła przez lat, z czego się ucieszyłeś. W tak ciepły dzień milej było iść w cieniu koron drzew niż liczyć na to, że chmury na chwilę przesłonią słońce. Pogrążony w swoich myślach na chwilę straciłeś swego Eevee z oczu. Szybko zacząłeś się rozglądać i ujrzałeś srebrnego liska stojącego opartego przednimi łapkami o konar drzewa na którym rosły jakieś jagody.
- Iłiii...
Malec wydawał się niezwykle zainteresowany owocami rosnącymi na nim.[/center]


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
wikkaz
Zdobywca Odznak
avatar

Napisanych : 602
Dołączył : 02/04/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra wikkaz   Sro 15 Cze 2016, 23:04

- Co Eevee pewnie trochę zgłodniałeś. Nie ma się, co dziwić. Tyle biegasz to z pewnością, co chwilę chce ci się jeść. - Mówię uśmiechając się do liska.
Podchodzę powoli do drzewa, o które oparł się Eevee. Jeśli drzewo jest na tyle niskie, że będę w stanie dosięgnąć tych jagód zrywam kilka i daje je liskowi. Gdyby drzewo było za wysokie mówię do Eevee'go.
- Postaraj się strącić je przy pomocy Swift. Powoli wyceluj i wyślij kilka gwiazdek w owoce. Celuj w miejsca gdzie jagoda jest zahaczona o drzewo. Nie chcemy przecież żeby się zmarnowały. Jeśli zasmakują mu to zrywam lub zbieram kilka dodatkowych, aby mógł również później coś przekąsić. W tym samym czasie dokładnie przyglądam się jagodom. Próbuje sobie przypomnieć, co to za rodzaj. Jeśli nie będę w stanie to używam Dexa, aby je rozpoznać.
- I co Eevee smakują ci? Jesteś bardzo czujny skoro tak szybko zauważyłeś jakieś jedzenie. Ja się trochę zamyśliłem i zupełnie zapomniałem zapytać czy nie jesteś głodny.
Głaszczę małego liska w czasie, kiedy ten będzie szamał jagody.
- Ciekawe, kiedy spotkamy jakieś dzikie pokemony. Już nie mogę się doczekać naszej pierwszej wspólnej walki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3064
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra wikkaz   Czw 16 Cze 2016, 22:15

Mimo iż byłeś całkiem wysoki, nie byłeś w stanie dosięgnąć owoców rosnących na drzewie. Na sekundę twój Eevee położył uszy po sobie jakby podochodził się z tym, że nie dosięgniesz dla niego owoców na które zdecydowanie miał ochotę. Lecz właśnie wtedy wyszedłeś z pomysłem użycia Swift do zerwania owoców! Mały Eevee podekscytowany twoim pomysłem podskoczył w miejscu po czym zajął dogodną pozycję do wykonania Swift. Jednak lisek chyba był za bardzo ucieszony wizją szybkiego zjedzenia owoców iż użył trochę za dużo gwiazdek trafiając większością ataków w liście.
- Iłiii..
Mruknął zawiedziony Pokemon kiedy zorientował się iż spudłował i musiał obejść się smakiem. Srebrny lisek spojrzał na Ciebie jakby zastanawiając się czy może spróbować jeszcze raz, kiedy korona drzewa w które Eevee uderzył atakiem zaczęła się ruszać. Eevee zastrzygł uszami, a w ciągu ułamku sekundy zza liści wyleciały cztery Pokemony osy. Bzyczały rozdrażnione, najwidoczniej bardzo niepodobało im się to, że Eevee zakłócił ich spokój.
- Biii drill!
Zawołały chórem i rzuciły się w waszą stronę. Nie miałeś nawet czasu by zareagować i sprawdzić PokeDexem owe Pokemony! Rozsądek nakazał Ci uciekać, sam z Eeveim sobie nie poradzicie! Twój Pokemon złożył uszy po sobie by podobnie jak ty rzucić się do ucieczki. Nie ubiegliście daleko kiedy kątem oka zobaczyłeś jak z przeciwnej strony zza krzaka wyskoczył jakiś sporych rozmiarów Pokemon.
- Użyj Flamethrower!
Jakiś kobiecy głos wydał polecenie i następne co zobaczyłeś były poprzypalane uciekające Beedrille. Twój Eevee czując się winnym schował się za twoimi nogami. Dopiero teraz mogłeś na spokojnie przyjrzeć się trenerce oraz jej Pokemonowi. Z opresji wyciągnęła Cię niziutka ruda osóbka mająca nie więcej niż 165 wzrostu, a tuż przy niej stał potężny pies. Nie bardzo wiedziałeś co to za Pokemon.
- Nic wam nie jest?
Nieznajoma:
 


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
wikkaz
Zdobywca Odznak
avatar

Napisanych : 602
Dołączył : 02/04/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra wikkaz   Czw 16 Cze 2016, 22:51

- Nie, na szczęście zjawiłaś się w odpowiednim momencie, aby nas uratować. - Mówię z uśmiechem do dziewczyny. -Dziękuję ci bardzo. Gdyby nie twoja pomoc moglibyśmy naprawdę ucierpieć. - Dodaję po chwili i przyglądam się jej pokemonowi.
Trzeba przyznać, że wygląda wspaniale. Wyjmuję, więc PokeDex i sprawdzam w nim dane o tym pokemonie.
- Nie przedstawiłem się jeszcze. Nazywam się Wikkaz a to mój towarzysz Eevee. Dopiero dzisiaj wyruszyliśmy w podróż i nie spodziewaliśmy się, że możemy wpaść na takie pokemony. Na szczęście ty nas uratowałaś. - Mówię i biorę Eevee'go, ponieważ ta sytuacja pewnie trochę go przestraszyła. - Masz naprawdę wspaniałego pokemona. Wygląda na świetnie wytrenowanego.
- Będę musiał bardziej uważać. Nie spodziewałem się, że na tym drzewie mogą siedzieć jakieś pokemony. Muszę w przyszłości lepiej się rozglądać i być bardziej czujny skoro wszystko może się wydarzyć. Dobrze, że tym razem nic nam się nie stało. - Myślę sobie głaszcząc liska po głowie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3064
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra wikkaz   Pią 17 Cze 2016, 21:26

Dziewczyna założyła dłonie za siebie i zakołysała się niezwykle dumna ze swojego dokonania. W tym samym czasie ty wyciągnąłeś sprzęt by zeskanować jej podopiecznego.
- Nie ma problemu. Właśnie mieliśmy zacząć trening ale widząc że tu roi się od Beedrillów porzuciłam tą myśl.
Powiedziała, a w tym samym czasie twój sprzęt zapiszczał pokazując informacje dotyczące jej Pokemona.




Arcanine
(30)
Natura: Odważna


- Arcanine, Legendarny Pokemon. Znany ze swojej niezwykłej szybkości Pokemon, mówi się że może biec cały dzień i noc nie odczuwając zmęczenia. W dawnych czasach był ceniony ze względu na swe piękno.


Gdy się przedstawiłeś dziewczyna zrobiła to samo, tym samym dowiedziałeś się iż jej imię to Alice i pochodzi z Sinnoh. Chwilę po tym nachyliłeś się by wziąć swojego Pokemona na ręce, na co on zamachał ogonkiem. Jak widać, podobało mu się kiedy trzymałeś go blisko siebie, tym bardziej po tym jak niemalże zostaliście zaatakowani przez Beedrille.
- Dzięki. Ja i Arcanine spędzamy dużo czasu na treningach, zamierzam wziąć udział w lidze Johto.
Powiedziała głaskając jedną dłonią swojego Pokemona, a dopiero po chwili zorientowała się że na twoich rękach znajduje się mały lisek. Alice pisnęła z podekscytowania i klasnęła w dłonie.
- Czyż to nie uroczy błyszczący Eevee? Och jaki ty jesteś słooodki!
Zaśmiała się pod nosem głaskając po główce twojego Pokemona który wydał z siebie zadowolone piśnięcie. Zauważyłeś, że Alice szuka czegoś w swojej torebce by wypuścić z niebieskiej kuli swojego drugiego Pokemona. Kiedy jasne światło opadło zobaczyłeś czarnego lisiego Pokemona z żółtymi  obręczami wokół uszu oraz ogona.
- Eevee, poznaj mojego Umbreona. Umbreon jest jedną z 8 form jakie może przybrać Eevee. Kiedyś także miałam Eeviego jednak przed walkami w lidze Sinnoh ewoluował.
- Ammmbriooon!

Zawołał dumnie Pokemon, a twój Eevee zeskoczył z twych rąk przyglądając się uważnie Umbreonowi.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
wikkaz
Zdobywca Odznak
avatar

Napisanych : 602
Dołączył : 02/04/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra wikkaz   Pią 17 Cze 2016, 22:02

- Ja chyba za bardzo zafascynowałem się tym, że wyruszyliśmy w podróż i nie zwróciłem uwagi na Beedrille.
Kiedy Eevee będzie się przyglądać Umbreon'owi to ja wykorzystuję ten moment, aby dowiedzieć się również czegoś więcej o drugim pokemonie Alice. Skanuję go Dexem i patrzę jak zachowują się Eevee i Umbreon.
- Twój Umbreon jest naprawdę wspaniały. Bardzo chciałbym, aby Eevee też kiedyś przemienił się w Umbreona. Wiem jednak, że Eevee ma dużo możliwości, jeśli chodzi o przemianę i musimy wspólnie zdecydować, w co się przemieni. - Mówię i głaszczę najpierw mojego liska a następnie Umbreona Alice. -Nie mogę mu narzucić moich wyborów, musi być szczęśliwy i przemienić się w to, co będzie mu odpowiadać.
- Alice jest naprawdę silną i doświadczoną trenerką. Widać to po jej pokemonach. Są naprawdę wspaniale wytrenowane. Mam nadzieję, że moje pokemony w przyszłości również takie będą. W tym momencie nie miałbym szans w walce z Alice, ale może za jakiś czas zmierzymy się. - Myślę sobie przyglądając się dziewczynie.
- Dobrze słyszeć, że startujesz w lidze. Ja również mam takie plany. Wiem, że teraz nie jestem godnym rywalem, ale z chęcią zmierzę się z tobą w lidze. Razem z Eevee'm jeszcze nie zdążyliśmy stoczyć żadnej walki. Będziemy jednak ciężko trenować żeby zdobyć wszystkie odznaki i wziąć udział w lidze. - Mówię do Alice z uśmiechem na ustach.
Rozglądam się również czy nie ma w pobliżu jakiś dzikich pokemonów. Dobrze by było stoczyć jakąś walkę. Mógłbym wykorzystać obecność Alice. Ona też chciała potrenować może dałaby mi jakieś dobre rady na przyszłość.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3064
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra wikkaz   Sob 18 Cze 2016, 10:18

Twój mały Eevee obszedł wokoło Umbreona po czym oba Pokemony przywitały się i zaczęły razem biegać wokół waszych nóg. Nie dziwiłeś się ani swojemu liskowi, ani Umbreonowi radości na spotkanie stworka w tym samym gatunku. Przyglądając się bawiącym Pokemonom po raz kolejny użyłeś swojego PokeDexu, a w tym samym czasie Alice wróciła swojego Arcanine do Pokeballa.




Umbreon
(27)
Natura: Wesoła


- Umbreon, Pokemon Światło Księżyca. Ewolucyjna forma Eevee. jego ewolucja jest wynikiem działania księżycowych fal. Ukryty w ciemnościach, cierpliwie czekając na odpowiednią chwilę do wykonania ataku. Jego złote obręcze święcą gdy Pokemon jest gotów by zaatakować.


- Moja Umbreon nie była do końca pewna którą formą Eevee chce być gdy dorośnie i muszę przyznać, że byłam bardzo zaskoczona ale i szczęśliwa kiedy ewoluowała. Prawda moja królowo nocy?
- Ambbb!

Zawołał Pokemon na chwilę przerywając zabawę z twoim Eevee. Z pewnością przyjdzie jeszcze pora na złapanie swojego pierwszego i kolejnego Pokemona, ale nie można było oczekiwać, ze stanie to już-zaraz. Musiałeś być trochę bardziej cierpliwy. Jednak nie zwlekając ani chili dłużej oboje ruszyliście w drogę, bo jak sama Alice powiedziała przynajmniej przez jakiś czas będziecie mieć towarzystwo.
- Jeśli chcesz wziąć udział w lidze musisz się już zacząć przygotowywać na przegraną ze mną. Tym razem nie zamierzam odpaść na zawodach.
Powiedziała Alice śmiejąc się przy tym. Jak widać była bardzo pewna siebie co do jej występu w lidze! I szczerze mówiąc nie dziwiło Cię to ani trochę. Na chwilę obecną mogłeś mieć tylko nadzieję, że ciężką pracą dojdziesz do takiego samego poziomu jak ruda.
- Co do Beedrilli... jest szczyt sezonu. To czas w którym wykluwają się małe Weedle więc stają się znacznie bardziej zadziorne i chronią swoich młodych.- rzekła machając przy tym palcem wskazującym jakby była wielkim znawcą Pokemonów robaków.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
wikkaz
Zdobywca Odznak
avatar

Napisanych : 602
Dołączył : 02/04/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra wikkaz   Sob 18 Cze 2016, 13:37

- Mam nadzieję, że w lidze zaskoczę cię i nie będzie wcale tak łatwo mnie pokonać. Mogę ci to już teraz obiecać. Będziemy ciężko trenować żeby być dobrymi przeciwnikami dla ciebie. Ja i Eevee damy z siebie wszystko. - Mówię uśmiechając się do dziewczyny.
- Alice jest naprawdę bardzo pewna siebie, nie ma się, co dziwić w końcu ma bardzo dużo doświadczenia, które zdobyła podczas wcześniejszej podróży. Mam nadzieję, że kiedy spotkamy się w lidze to będziemy na podobnym poziomie i nasza walka będzie wspaniała. Kto wie może uda mi się ją nawet pokonać. To jednak dopiero okaże się w lidze. - Myślę sobie idąc w stronę kolejnego miasta.
Dobrze, że przynajmniej przez jakiś czas będziemy podróżować wspólnie z Alice. To zawsze urozmaica czas, mogę dowiedzieć się jakiś ciekawych rzeczy i mam też, z kim pogadać.
- Powiedz mi czy w Sinnoh podróżowałaś z kimś? Czy raczej zazwyczaj podróżujesz sama?
Miło, że Eevee i Umbreon się polubili. Choć i tak wydaje mi się, że mój podopieczny nie jest raczej typem pokemona, który może kogoś nie lubić. On chyba uwielbia wszystkich i wszystko. Lubi poznawać świat, więc poznanie Umbreona to dla niego wspaniała atrakcja.
- Mogłabyś mi zdradzić, jakie jeszcze pokemony posiadasz? Czy zabrałaś wszystkie ze sobą w tą podróż, czy postanowiłaś zabrać jedynie Arcanine i Umbreon? Bardzo mnie to ciekawi. - Zagaduję do Alice, aby cisza nie trwała zbyt długo. - Gdzie zamierzasz zdobyć najbliższą odznakę? Zapewne niedawno przybyłaś do Johto i nie zdążyłaś jeszcze stoczyć żadnej walki w sali.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3064
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra wikkaz   Pon 20 Cze 2016, 10:55

Idąc dalej w stronę kolejnego miasteczka postanowiliście sobie umilić sobie podróż rozmową. Dziewczyna mimo niskiego wzrostu była naprawdę pewna siebie, że tym razem wygra ligę. Ciekawe jak daleko musiała dojść w Sinnoh, że nabrała aż takiej pewności siebie!
- Zazwyczaj podróżowałam sama, parę razy dołączał do mnie mój brat, ale on to wiecznie zajęty jest i szybko musiał wracać do swoich obowiązków. Poza tym... Nigdy nie byłam sama, prawda Umbreon?
Jej Pokemon zatrzymał się odwracając głowę w stronę swojej trenerki wesoło wołając parę razy swoje imię. Alice zaśmiała się cicho na twoje pytanie po czym spojrzała na Ciebie pokazując przy tym język.
- Za nic nie zostawiłabym swoich Pokemonów w domu, cały mój zespół jest razem ze mną... Mam jeszcze Gallade, Togekiss, Garchompa i mój mały sekret. Poznasz go w odpowiednim czasie, ale obecnie nie jest przy mnie. Ma swoje sprawy do załatwienia. Ale nie wykluczam złapania jakiegoś nowego Pokemona w tym regionie...
Powiedziała trochę tajemniczo spoglądając w niebo. Co prawda nie pokazała Ci swojej drużyny, a nazwy tych Pokemonów niewiele Ci mówiły, lecz z pewnością będziesz miał jeszcze okazję zobaczyć jej podopiecznych.
[b]- A tym czasem powinieneś się zająć swoim Eevee, bo chyba znów pakuje się w kłopoty.[/i]
Alice pokazała Ci palcem na Eevee stojącego na stojącego przed nim stworka który trzymał w małych łapkach jagodę i jadł ją powoli.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
wikkaz
Zdobywca Odznak
avatar

Napisanych : 602
Dołączył : 02/04/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra wikkaz   Pon 20 Cze 2016, 16:41

- Moja starsza siostra również podróżuje. Wyruszyła dwa lata temu. Mam nadzieję, że kiedyś na siebie wpadniemy i zmierzymy się wspólnej walce. Zależy mi na tym, aby kiedyś ją pokonać. - Mówię uśmiechając się do Alice.
Kiedy Alice powie mi o moim Eevee i dzikim pokemonie przypatruję się im. Liskowi zapewne chodzi o jagodę. W końcu nie zjadł żadnej jagody, bo zaatakowało nas stado Beedrilli. Eevee musi być cały czas głodny. Skanuję w międzyczasie fioletowego pokemona. Jeśli dojdzie do walki to chciałbym wiedzieć coś o przeciwniku.
- Co jest Eevee. Czemu patrzysz tak na tego pokemona. Pewnie dalej jesteś głodny i chciałbyś zjeść jego jagodę. Pamiętaj jednak, że nie można zabierać jedzenia innym. - Mówię do pokemona i głaszczę go po główce, ponieważ wydaje się zdenerwowany. -Co powiesz na to żebyśmy zawalczyli z nim jak zje? A po walce poszukam jakiś jagód dla ciebie. Chyba, że jesteś bardzo głodny to mogę to zrobić teraz. - Dodaję po chwili i czekam na reakcję mojego podopiecznego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3064
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra wikkaz   Sro 22 Cze 2016, 18:24

- Iłii?
Eevee odwrócił łepek w twoją stronę w tym samym czasie nieznany Ci Pokemon dosłownie połknął za jednym razem resztkę jagody. Możliwe, że bardziej niż kawałkiem jagody mały Eevee bardziej był zaciekawiony wyglądem owego Pokemona, który jakby nie było górował wzrostem nad twoim podopiecznym. Gdy wspomniałeś o walce, srebrny lisek podbiegł bliżej Ciebie po czym wykonał zręczny skok odwracając się w stronę fioletowego Pokemona.
- Weno! Nat, nat!
Dziki Pokemon zawołał głośno poruszając swoimi antenkami. Jak widać, stworek przyjął wasze wyzwanie i był gotów stawić wam czoła. Towarzysząca wam Alice zagwizdała, a jej Umbreon zastrzygła uszami by już po chwili wykonać zwinny skok i jednym susem znaleźć się przy swojej trenerce.
- To jak Umbreon, popatrzymy na ich pierwszą wspólną walkę?
- Ambriion!

Dziewczyna zaśmiała się i pogłaskała swojego Pokemona po główce będąc gotową by obserwować twoją pierwszą walkę jako trener. Czas sprawdzić, czy ty i Eevee jesteście zgraną drużyną!


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
wikkaz
Zdobywca Odznak
avatar

Napisanych : 602
Dołączył : 02/04/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra wikkaz   Sro 22 Cze 2016, 20:40

Myśl o pierwszej bitwie z moim podopiecznym bardzo mnie cieszy. Wiem, że dzięki temu będziemy silniejsi i wzmocni to również naszą współpracę.
- Eevee czas na naszą pierwszą walkę. Wiem, że na pewno sobie poradzisz. Jesteś świetnym pokemonem. - Mówię do liska i patrzę na niego z dumą. - Zacznij od szybkiego Sand Attack. Sypnij mu piaskiem prosto w oczy. Jeśli ograniczymy mu widoczność już na samym początku to wyrobimy sobie drobną przewagę. Od razu po tym jak sypniesz mu piaskiem w oczy rozpędź się i uderz z całej siły Tackle. Postaraj się wykorzystać pęd, aby wzmocnić atak. Uderz w niego z całych sił i postaraj się odrzucić go od siebie. Zaraz po tym nie czekaj na jego ruch tylko od razu użyj Swift. Wyślij jak najwięcej gwiazdek. Nie wysyłaj ich w jednej linii postaraj się rozłożyć to uderzenie. Chodzi o to, że nawet jak będzie próbować zrobić unik to któraś z gwiazdek i tak go uderzy. Następnie szybko przebiegnij w bok i ponownie zaatakuj Swift. Wyślij ich bardzo dużo, aby całkowicie cię zakryły. Zależy nam na tym, aby przeciwnik nie widział gdzie jesteś. Wykorzystaj to, że uderzyłeś z boku i szybko przebiegnij za niego. Kiedy gwiazdki uderzą w niego ty ponownie rozpędź się i uderz z całej siły w jego plecy. Później wykorzystaj to, że jesteś blisko i od razu użyj Swift, aby odrzucić go od siebie. Uważaj również na jego ataki. Nic o nim nie wiemy, więc musimy być ostrożni. Unikaj jego ciosów szybko przeskakując w inne miejsce. Bądź cały czas w ruchu, aby trudniej było mu cię trafić. Jeśli nie dasz rady uniknąć ataku zniszcz go lub odrzuć od siebie przeciwnika używając Swift.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3064
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra wikkaz   Nie 26 Cze 2016, 11:04

Rozpocząłeś więc walkę ze swoim przeciwnikiem, który szybko odskoczył unikając piasku który mógłby drażnić go podczas walki. Nim twój podopieczny wykonał kolejny ruch fioletowy Pokemon odrzucił twojego liska jakimś chyba atakiem typu psychicznego. Lecz tego być pewien nie mogłeś. Eevee szybko pozbierał się i zaatakował nieznanego Ci stworka swoim Tackle, lecz gdy po raz kolejny wydałeś mu to polecenie Eevee zamarł nie mogąc się ruszyć, czyżby to była sprawka jakiegoś ruchu twojego oponenta?
- Ocho.. zdaje się że Venonat zna ruch Disable.
Powiedziała Alice patrząc na twoją walkę z przeciwnikiem. Co prawda nie sprawdziłeś jakie ruchy zna fioletowy Pokemon więc nie wiedziałeś na co się przygotować. Tak czy inaczej nie zamierzałeś się poddać! Twój Pokemon zaatakował gwiazdkami przez co udało mu się odrzucić Venonata nieco w tył. I choć Eevee nie był w stanie atakować Tackle to w dalszym ciągu mógł uderzać swym Swift. Walka zdawała się być po stronie twojego podopiecznego, lecz tuż przed ostatnim atakiem który pokonał Venonata, dziki Pokemon użył fioletowego proszku... Zatruwając Eevee!
21%0%
Status:
Eevee: Zatrucie
MG napisał:
Eevee: +1 Wygrana Walka, +10% Sp. Atak Limit
+ 5 punktów respektu.

Eevee dumny z wygranej odwrócił się w twoją stronę uśmiechając trochę słabo, a ty zauważyłeś na jego pyszczku wypieki jakby był przeziębiony. Z tą jednak różnicą, że były delikatnie fioletowe. Alice podeszła do twojego Pokemona, a jej Umbreon także się zbliżyła.
- Och biedaku. Niestety nie mam żadnych medykamentów. Eevee musi szybko trafić do Centrum Pokemon, chyba że uda nam się znaleźć Pecha jagodę.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
wikkaz
Zdobywca Odznak
avatar

Napisanych : 602
Dołączył : 02/04/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra wikkaz   Pon 27 Cze 2016, 12:20

- Eevee wspaniale się spisałeś. Jestem z ciebie dumny. To była naprawdę świetna walka. Od początku wiedziałem, że dasz radę i wygrasz. - Mówię do liska i biorę go na ręce.
Głaszczę go po główce a następnie wyciągam pusty Ball z plecaka i rzucam nim w nieprzytomnego robaka. Nie jestem pewny czy na pewno dołączę go do drużyny jednak zaimponował mi podczas tej walki. Może kiedyś mi się przyda. Nie chcę go również zostawiać tak po prostu w lesie.
Następnie czekam, co się stanie. W międzyczasie mówię do Alice:
- Tak musimy jak najszybciej dostać się do jakiegoś Centrum. Ja również nie mam żadnych jagód przy sobie, więc muszę znaleźć jakieś PC. Po drodze możemy po prostu poszukać jakiś jagód. Może będziemy mieli szczęście i po drodze znajdziemy jakąś jagodę, która pomoże mojemu Eevee. Jednak jak na razie musimy się śpieszyć. Nie chcę żeby coś mu się stało. - Mówię do Alice trochę zmartwiony o stan mojego podopiecznego.
Potem zabieramy wszystkie swoje rzeczy i ruszamy w kierunku kolejnego miasta. Staram się iść jak najszybciej, aby znaleźć jakieś CP. Po drodze również rozglądam się za Pecha jagodami, które mogłyby pomóc mojemu liskowi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3064
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra wikkaz   Wto 28 Cze 2016, 17:30

Wziąłeś na ręce swojego Pokemona, a on delikatnie pomachał ogonkiem. Widać było, że walka z przeciwnikiem, a przede wszystkim trucizna dała się mu we znaki. Jedną ręką rzuciłeś kulą w stronę Venonata i nie musiałeś długo czekać by przekonać się, że właśnie złapałeś swojego pierwszego dzikiego Pokemona! Alice podała Ci kulę z nowym Pokemonem i zatroskana spojrzała na Eevee.
- Wszystko będzie dobrze maluchu.
Dziewczyna pogłaskała twojego Pokemona palcem wskazującym po policzku, na co ten mimo kiepskiego stanu zdrowia słodko zapiszczał. Czyżby to był sposób pieszczot jakie te liski lubią najbardziej? Teraz nie było czasu o to pytać!
- Umbreon, idź przed nami i rozejrzyj się za jagodami, dobrze?
- Amm brion!

Zawołał Pokemon i tyle było go widać. Szybko pozbierałeś swoje rzeczy i jeszcze szybciej chciałeś się rzucić na poszukiwania Centrum Pokemon, jednak ruda zatrzymała Cię. Jako bardziej doświadczona trenerka wyjaśniła Ci, że bieg z Pokemonem na rękach nie koniecznie polepszy jego stan zdrowia, gdyż chcąc-nie chcąc będziesz nim trochę podrzucać. Więc nawet jeśli wolałeś jak najszybciej znaleźć pomoc dla swojego Pokemona, to wolałeś posłuchać bardziej doświadczonej koleżanki. Na całe szczęście chyba nie będziecie musieli dalej iść, bo Umbreon wyskoczył z krzaków trzymając w pyszczku gałązkę na której były aż 4 jagody.
- Świetna robota Umbreon! Usiądźmy z boku i damy małemu trochę owoców.
Alice podeszła do swojego Pokemona biorąc od czarnego gałązkę i oderwała Pecha jagody by dać twojemu podopiecznemu. Oboje zeszliście z drogi by na spokojnie usiąść pod drzewem, gdzie trenerka podała Ci jedną jagodę.
- Proszę, myślę że po jednej będzie się czuć znacznie lepiej


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
wikkaz
Zdobywca Odznak
avatar

Napisanych : 602
Dołączył : 02/04/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra wikkaz   Czw 30 Cze 2016, 20:39

Siadam sobie pod drzewem i biorę Eevee'go na kolana. Następnie biorę od Alice jagodę i powoli podaję ją mojemu podopiecznemu.
- Mam nadzieję, że poczujesz się lepiej to tej jagodzie. Nigdy nie używałem ich do leczenia, ale wydaje mi się, że powinno ci szybko przejść. Dobrze, że Umbreon znalazł te jagody. Inaczej musielibyśmy szybko biec do Centrum żeby ciebie uleczyć. - Mówię do liska i głaszczę go po główce. - Naprawdę dziękuję ci Umbreon. Jesteś wspaniałym pokemonem i naprawdę nam pomogłeś. Dzięki tobie teraz możemy chwilę odpocząć. - Dodaję po chwili i głaszczę mrocznego pokemona po głowie i grzbiecie.
Następnie sprawdzam czy Eevee zjadł już całą jagodę i jak się czuje. Cały czas nie przestaję głaskać tego malucha. Naprawdę mnie przestraszył. Pierwszy raz mój pokemon został zatruty i nie wiedziałem, co mam robić. Dobrze, że była z nami Alice i zachowała spokój. Po takim zachowaniu widać, że jest bardziej doświadczona ode mnie.
- Twój Umbreon jest świetny. Naprawdę dobrze go wytrenowałaś.
Chwilę później biorę Dex i Ball'a w którym siedzi Venonat i sprawdzam, czego mogę się o nim dowiedzieć. Wcześniej próbowałem to sprawdzić, ale chyba za bardzo skupiłem się na bitwie i nic nie zobaczyłem.
- Alice i co sądzisz o mojej pierwszej walce. Może masz dla mnie jakieś rady. Z chęcią je przyjmę żeby być coraz lepszy w walkach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3064
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra wikkaz   Wto 05 Lip 2016, 13:03

Eevee zmarszczył nosek gdy przysunąłeś do jego pyszczka owoc. Jednak po chwili mały Pokemon zaczął jeść jagodę zachęcony wizją szybkiego ozdrowienia. Nie musiałeś czekać długo na efekty niezwykłego owocu! Srebrny lisek czując przypływ sił pisnął wesoło i wtulił się w twój tors. Alice odetchnęła z ulgą widząc poprawę samopoczucia małego Pokemona.
- Spokojnie... Ja też kiedyś zaczynałam. Pamiętaj, że czasem więcej uczymy się z naszych błędów nich z zwycięstw. Zatrzymaj retszę jagód, mogą Ci się jeszcze przydać.
Powiedziała dziewczyna dając Ci do ręki 3 Pecha Jagody. Musiałeś przyznać, że w słowach Alice było trochę racji. Teraz chyba już nie zapomnisz by zeskanować swego przeciwnika by poznać go trochę bliżej, a dzięki temu obmyślić skuteczną taktykę. Gdy pochwaliłeś wyszkolenie Umbreona, dziewczyna spojrzała na swojego Pokemona i uśmiechnęła się. Po prawdzie to tylko one dwie wiedzą ile razem przeszły oraz jak silna jest więź łącząca je dwie. Mając teraz trochę czasu wyciągnąłeś swój PokeDex oraz kulę z nowo złapanym Pokemonem skanując ją.




Venonat
(2)
Natura: Przyjacielski
Ability: Tinted Lens
Ataki: Disable, Confusion, Poison Powder, Supersonic


- Venonat, Pokemon Insekt. Od czasu narodzin jego ciało jest pokryte warstwą sztywnych włosów które rosną z wiekiem. Dzięki swoim dużym oczom, jest w stanie dostrzec nawet najmniejszą ofiarę.



Zaciekawiony skanem nowego towarzysza Eevee zaczął Ci spoglądać na sprzęt sam chcąc się dowiedzieć czegoś więcej o nowym Pokemonie z którym stoczył swój pierwszy pojedynek.
- Ii... łiii...
Pisnął wyraźnie zaciekawiony umiejętnościami Venonata. Alice usiadła nieopodal was głaskając swojego Umbreona. Kiedy zapytałeś ją o ocenę twojej walki ta zastanowiła się chwilę, wciąż drapiąc swojego stworka za uchem.
- Musisz jeszcze sporo się nauczyć. No wiesz... Nie chciałabym żeby nasza walka w lidze Johto była mało interesująca dla widowni.
Wyszczerzyła się pewna siebie patrząc na mapę regionu w swoim PokeNavie, chcąc ustalić plany swojej dalszej wędrówki. Umbreon podeszła bliżej twojego Eevee i pacnęła go łapką, a już po chwili oba Pokemony zaczęły ponownie się ze sobą bawić.
- Myślałeś już gdzie się udasz? Ja zamierzam iść drogą numer 46 i przejść przez jaskinię. To będzie idealne miejsce żeby potrenować mojego Garchompa przed walką w Blackthorn... Pokemony Smoki. Ha! Nic to dla mnie.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
wikkaz
Zdobywca Odznak
avatar

Napisanych : 602
Dołączył : 02/04/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra wikkaz   Wto 05 Lip 2016, 17:02

Na początek chowam jagody, które dała mi Alice do plecaka. Z pewnością przydadzą mi się jeszcze w podróży. Przecież wiele pokemonów zna trujące ataki, które mogą zaszkodzić moim podopiecznym.
- Wiem, że mój poziom walk nie jest jeszcze za dobry, bo dopiero zaczynamy, ale z każdą kolejną walką będziemy sobie coraz lepiej radzić. Na pewno, kiedy zmierzymy się w lidze to nasza walka będzie na prawdę wspaniała.
Przyglądam się Eevee'mu i Umbreon'owi jak wspólnie się bawią. Naprawdę świetnie razem wyglądają. Widać, że się polubili. To chyba raczej nic dziwnego w końcu Umbreon też była wcześniej małą Eevee. A te liski są raczej z natury bardzo przyjazne. Cieszę się, że Eevee może poznać nowe pokemony. Spędził naprawdę dużo czasu w laboratorium Elma, więc teraz jest najlepszy czas, aby zwiedzał, bawił się i poznawał nowe pokemony i trenerów.
- Jeśli chodzi o dokładny kierunek to jeszcze zbytnio się nad tym nie zastanawiałem. Jedyne, co wiem to, to, że chciałem jak na razie dotrzeć do Cherrygrove. Tam chciałem się zorientować gdzie znajduje się najbliższa sala. Jest jeszcze dużo czasu do ligi, więc nie muszę się z niczym śpieszyć.
Wyjmuję swojego Nava i sprawdzam jak daleko jest do miasta. Patrzę również, w którym miejscu Alice chce wyruszyć do tej jaskini. Jeszcze chwilę będziemy razem podróżować a później się rozdzielimy. Nie martwi mnie to jednak, ponieważ wiem, że jeszcze nie raz na siebie wpadniemy. To bardziej niż pewne.
- Chcę również spróbować swoich sił w pokazach. Mam nadzieję, że to również spodoba się moim pokemonom. Wiem, że to też będzie ciekawe doświadczenia. Jednak najpierw muszę trochę potrenować i może nauczyć moich podopiecznych jakiś nowych ruchów, aby ich układy były bardziej efektywne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3064
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra wikkaz   Nie 10 Lip 2016, 21:54

Aby dostać się do Cherrygrove będziesz musiał udać się w przeciwnym kierunku do tego obranego przez dziewczynę. Jeśli nie będziesz się obijać, droga do miasteczka nie zajmie Ci więcej niż jeden dzień.
- Może i jest jeszcze sporo czasu do zawodów, ale moim planem jest jak najszybciej zdobyć odznaki żeby mieć czas na treningi.
Powiedziała chowając swojego nawigatora do plecaka i powoli wstając z ziemi otrzepując z piasku tyłek. Przeciągnęła się wydając z siebie przy tym dziwny trochę piszczący dźwięk, a gdy zdradziłeś jej swoje plany odnośnie pokazów dziewczyna westchnęła i wzruszyła ramionami.
- Cóż... nie jestem zwolenniczką starania się być dobrym w dwóch dziedzinach, ale wybór należy do Ciebie. Według mnie, lepiej zostać mistrzem w jednej rzeczy, niż przeciętniakiem w kilku. To jak idziemy?
Zapytała Alice będąca już gotowa do drogi. Sam też stwierdziłeś, że nie ma potrzeby by zwlekać więc oboje ruszyliście przed siebie. Czas spędzony w towarzystwie Alice mijał szybko, może nawet trochę za szybko. Bo nim się obejrzeliście staliście na rozdrożu, gdzie jeden ze znaków wskazywał drogę 46 a drugi z nich Cherrygrowe. Ruda widząc, że nadszedł czas się rozstać westchnęła ciężko oznajmiając swojemu Pokemonowi iż czas się rozstać. Umbreon kiwnął główką i szybko znalazła się przy jej nodze. Twój Eevee natomiast nie wyglądał na zadowolonego z tej sytuacji.
- Iłii...
Pisnął smutno, a Alice kucnęła głaskając twojego malucha po głowie.
- Spokojnie Eevee. Jeszcze się spotkamy.- po tych słowach wstała i wyciągnęła ku tobie dłoń- Powodzenia Wikkaz. I do zobaczenia.
Uśmiechnęła się, a po tych słowach ruszyła w swoją stronę. Wiedziałeś, że ten moment najedzie, ale miło było na początku swej podróży poznać tak doświadczoną trenerkę!


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Gra wikkaz   

Powrót do góry Go down
 
Gra wikkaz
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Gra wikkaz
» Karta Postaci Wikkaz

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Rozgrywki :: » Zaczynamy Przygodę! :: MG Szkot-
Skocz do: