IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Gra Celestia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Sob 23 Lip 2016, 18:09

Widząc zadowolenie futrzaka uśmiecham się wesoło. Nono, pierwszy dzień podróży, a ja mam już trzech towarzyszy! Całkiem nieźle, chociaż wiem, że im dalej tym trudniej będzie. Czeka mnie bitwa o wstążkę, a potem o kolejną i... Jeszcze kolejną. Nie zamierzam się poddać. Kątem oka spoglądam na bawiące się pokemony i przykładam dłoń do ust, starając się powstrzymać śmiech. Głaskam zdezorientowaną Andromedę i odwracam się znowu do telefonu, by kontynuować rozmowę z Davidem.
- Pff. - Prycham pod nosem. - Jeszcze za mną zatęsknisz, zobaczysz. - Mówię pół żartem, pół serio. Nie widzieliśmy się zaledwie pół dnia, a ja już czułam, że jakaś część mnie chce wrócić do domu. Z drugiej strony - mam przed sobą cały świat, czyli to, o czym marzyłam. Ciężko będzie złapać jakąś rolę w podróży, ale może jeżeli uda mi się osiągnąć sukces jako koordynatorka ktoś wreszcie mnie zauważy? Właściwie, tylko to popchnęło mnie do tego, by spakować rzeczy i wyruszyć przed siebie.
- Zaraz, co? - Pytam, choć jest już za późno. Ekran gaśnie, a ja zostaję sama ze swoimi myślami. Jak to ich nie będzie?! Nadymam policzki i spuszczam wzrok, głaskając Caterpie i jeszcze przez chwilę nie ruszając się z miejsca. Dopiero potem podnoszę się, biorę na rękę Chronosa i kieruję do kanapy, przy której zostawiłam Gabriela. Bez słowa siadam, wskazując Andromedzie i Artemisowi, żeby wskoczyli i usadowili się obok mnie. Sięgam po widelec i dłubię nim w talerzu, ostatecznie jednak stwierdzając, że wcale nie jestem głodna.
- Nie będzie ich przez kilka tygodni. Jadą na wakacje do Kalos. Mamy bawić się dobrze. - Mówię nadal naburmuszona, tylko po to, by przekazać mu wiadomość. - Chyba się położę, idziesz też? - Pytam wzdychając cicho.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Pon 01 Sie 2016, 11:39

Musiałaś przyznać, że wiadomość o długich wakacjach trochę zgasiła twój entuzjazm... Lecz z drugiej strony, czy oni też nie zasługiwali na urlop od obowiązków rodzicielskich? Jakkolwiek byłoby Ci ciężko się z tym pogodzić, musiałaś sobie jakoś poradzić bez częstszego kontaktu z Davidem i mamą przez pewien czas. Artemis widząc twoją zmianę nastroju zaczął ocierać się o twoje nogi. Zaś Caterpie jak i Andromeda przechyliła główkę na bok starając się tym samym zrozumieć całą sytuację.
Siedzący przy stole Gabe na dobre zajął się już jedzeniem, a gdy usiadłaś przy stole spojrzał na Ciebie zaintrygowany.
- Wyglądasz jak nie ty... O. Eevee. - zauważył pokazując palcem na małą Andromedę.- Niech zgadnę. Prezent od ojca?
Nie powiedział nic więcej w tym temacie, choć zapewne bardzo chciał. Znałaś Gabe na tyle dobrze by być tego niemal pewną. Na wiadomość o wakacjach rodziców w Kalos pokiwał głową, jakby się z tym zgadzał lecz nie skomentował tej informacji. Podczas waszej rozmowy twoje Pokemony zaczęły się posilać, ty jednak całkowicie straciłaś apetyt. Gdy zapytałaś Gabriela czy idzie z tobą to pokoju on odpowiedział, że chce jeszcze tu posiedzieć i może potrenować z nowym Pokemonem. Tak więc ty sama udałaś się do pokoju w towarzystwie swoich stworków, z czego to właśnie Artemis wyglądał na najbardziej zmartwionego, ale czemu się dziwić? On znał Cię najlepiej.
Będąc już w schludnym średniej wielkości pokoju w którym mieściły się dwa łóżka, położyłaś swoje rzeczy na jednym z nich i zmęczona całym dniem poszłaś pod prysznic. Będąc gotowa do snu, położyłaś się z Artemisem na poduszce obok, Andromedą oraz Chronusem w nogach, zasypiając szybko. I choć spało Ci się dobrze, to ze snu zbudził Cię ściszony głos Gabe, który rozmawiał z kimś przez telefon. Zapewne nieświadomy że Cię obudził.
- Jasne, spotkamy się niedługo.
Usłyszałaś skrawek rozmowy.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Nie 14 Sie 2016, 14:08

Siadając przy stole nie wiem tak naprawdę, co tym wszystkim myśleć. Dostrzegam zaniepokojenie w oczach Artemisa i uśmiecham się do niego smutno, co z pewnością nie uspokoi go ani trochę. Nie mam jednak siły na to, by udawać bardziej, chociaż w grze aktorskiej jestem przecież dobra. Wzdycham i spoglądam na Gabriela, który również zauważył. Milczę więc, bo takie rzeczy najlepiej jest zbyć ciszą i udawać, że nic się nie stało.
- Tak, to Andromeda. David przesłał mi ją przed chwilą. - Mówię i w końcu zbieram się do wynajętego pokoju. Nie mam ochoty dłużej siedzieć na dole. Czas spać, może dzięki temu będę wstanie zapomnieć o tym, co mnie smuci.
- Nie martw się, będzie dobrze. - Mówię do mojego kociego przyjaciela i wraz z nim kładę się do łóżka.
Ze snu w końcu budzi mnie ściszony głos Gabriela, który... Rozmawia z kimś? Unoszę brew i już mam się unieść na łokciu, gdy dociera do mnie skrawek rozmowy. Staram się więc wyciszyć oddech, by usłyszeć więcej, nim dam znać, że cokolwiek słyszę.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Pon 15 Sie 2016, 11:16

I choć wytężałaś słuch jakby licząc na to że usłyszysz także głos mówiący w słuchawce to nie udało Ci się niczego dosłyszeć. Twój brat milczał przez chwilę po czym ponownie się odezwał.
- Yhym... Rozumiem. Do zobaczenia.
W ten właśnie sposób zakończył rozmowę z osobą będącą na drugim końcu słuchawki. Jego konwersacja obudziła także Artemisa który zaczął przeciągać się na łóżku, a przy tym niechcący wbił delikatnie pazurki w twoje biodro. Nie byłaś w stanie zauważyć na łóżku Andromedy, Chronos zaś chyba był w twoich nogach bo widziałaś kawałek jego zielonego ciałka. Dopiero kiedy podniosłaś się na łóżku zobaczyłaś swoją Eevee leżącą obok Gabriela który głaskał ją jedną ręką, w przeciwieństwie do Ciebie był już gotowy do podróży. Gdy spostrzegł się, że już nie śpisz uśmiechnął się delikatnie.
- Dzień dobry. Wstawaj, wstawaj. Ja idę na mały trening. Więc dobrze by było jak skończę wyruszyć do Pewter, to niedaleko... - mówiąc to wstał i przeciągnął się, zostawiając na łóżku Eevee która chyba nie bardzo była zadowolona z zostania "porzuconą" - Aaa.. I w Pewter prawdopodobnie spotkamy się z moją znajomą. Jest fotografem i sama jest w drodze do Cerulean na najbliższe pokazy. No... to widzę Cię na dole za... 40 minut? Wystarczy? Śniadanie jest na dole.
Powiedział białowłosy, machnął ręką i tyle go było widać. Znajoma? Czy to z nią rozmawiał przez telefon? Jeśli się pośpieszysz to po zjedzeniu śniadania będziesz jeszcze miała okazję przyjrzeć się jego treningowi przed walką w sali Pewter.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Pon 15 Sie 2016, 16:05

Wytężanie słuchu niestety nic mi nie dało, więc mruczę tylko pod nosem z niezadowolenia. Czując pazurki Artemisa, krzywię się bezgłośnie i kładę dłoń na jego główce, smyrając go przy tym za uchem. Chronos śpi spokojnie, więc uśmiecham się do siebie, ale nmoje spojrzenie w końcu szuka Andromedy, która...
- Uważaj, bo jeszcze pokocha cię bardziej niż mnie i co ja wtedy pocznę? - Dąsam się, choć Gabe z pewnością wie, że to na żarty. Siadam na łóżku, przeciągam się i rozglądam po pomieszczeniu udając, że dopiero co otworzyłam oczy i niczego tak naprawdę nie słyszałam. Mam wiele pytań, wiele chcę się dowiedzieć, ale znam go nie od dziś i wiem, że jest równie uparty, co David. Jednym zdaniem - nie powie mi nic, jeżeli nie będzie miał na to ochoty. Poprawiam sobie ramiączko piżamy i odkrywam kołdrę, wołając odrzuconą przez tego okrutnika Eevee i od razu głaskam ją po główce.
- Znajomą? - Uśmiecham się znacząco. - A może dziewczynę? - Wstaję wybierając ubrania. Spoglądam za okno, by zorientować się w pogodzie - choć w środku lasu może być z tym ciężko - i decyduję się na strój, w którym będzie mi wygodnie.
- Też będzie brała udział w pokazach, czy jedzie tam zrobić fantastyczne zdjęcia? No weź, powiedz mi o niej coś więcej. - Mówiąc to kieruję się do łazienki, której nie zamykam z nadzieją, że usłyszę coś jeszcze. Niestety, Gabe jak to ma w zwyczaju, mówi co chce i znika, nie czekając na reakcję. Wzdycham więc ciężko, myję się i ubieram. Potem schodzę na śniadanie wraz z moją gromadą. Muszę definitywnie przestać przejmować się tym, co dzieje się z nim i Davidem. To nie moja sprawa, ja powinnam skupić się na sobie. Jak to zawsze bywało.
Tylko czemu nie potrafię?



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Pon 15 Sie 2016, 23:02

Gabriel już chyba taki był, mówił a potem znikał. Ale nie miałaś mu tego za złe, poza tym chyba byłaś do tego przyzwyczajona. Pogoda za oknem niestety nie sprzyjała lekkim sukienkom więc gustowny płaszczyk będzie idealny na dzisiejszy szary dzień. Choć byłaś niezwykle zaintrygowana ową koleżanką swojego brata oraz jego konfliktem z ojcem to musiałaś poczekać aż sam będzie chciał Ci o tym powiedzieć. Gotowa na nowy dzień zeszłaś na dół by posilić się razem ze swoimi Pokemonami, w przeciwieństwie do dnia wczorajszego na stołówce siedziało znacznie więcej ludzi, lecz mimo to nie miałaś problemu z znalezieniem wolnego stolika. Radosna Chansey pomachała Ci łapką, po czym na chwilę zniknęła by zaserwować Ci piękną sałatkę owocową z musli oraz jogurtem, do tego kawa. Różowy Pokemon oczywiście nie zapomniał o twoich Pokemonach przynosząc posiłek także i dla nich. Andromeda zaczęła wesoło tańczyć wokół swojej miseczki, a Artemis niczym pańczyk z dobrego domu pokręcił tylko głową i zabrał się za jedzenie swojej porcji. Chronus najszybciej z twoich podopiecznych zjadł swój posiłek, po czym zwinął się w kuleczkę i zaczął delikatnie się trząść... Wystraszyłaś się, że z twoim Pokemonem dzieje się coś niedobrego kiedy ten zaczął świecić i rosnąć. Nigdy nie widziałaś tego na własne oczy, ale pojęcie ewolucji nie było Ci obce! I oto po chwili, gdy srebrne światło się rozproszyło ujrzałaś... Kokon. Tak. Kokon.
- Meta poood!
I to dodajmy, bardzo radosny kokon! Andromeda przechyliła łepek na bok nie bardzo wiedząc co się stało i podeszła bliżej Chorusa pacając go łapką... I przewracając Metapoda na bok, oba Pokemony wystraszyły się tego i o ile Eevee schowała się pod stołem, tak Metapod dalej leżał w tym samym miejscu.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Pią 19 Sie 2016, 10:40

Doskonale wiem, że niczego nie zmienię. Znam swoją wartość, wiem że jestem stworzona do rzeczy wielkich. Ale Gabriela i Davida nie zmienię, muszą sami dojść do porozumienia. Mnie może w tej chwili jedynie zżerać ciekawość. Mam z resztą własne sprawy na głowie i nie mogę zbyt długo przejmować się tym, co siedzi w ich głowach. Niemniej, sprawa tajemniczej znajomej Gabriela i cała ta jego kłótnia z ojcem nie chcą mnie opuścić.
Wyglądam za okno i już wiem, że to nie będzie dobry dzień. Spacer po lesie był wystarczająco przygnębiający nawet przy ładnej pogodzie. Wzdycham więc i zakładam sięgającą do kostek sukienkę z ciemnego materiału, do tego wygodne i przede wszystkim - dobre na deszcz buty. Płaszcz biorę pod rękę i schodzę na dół żeby wreszcie coś zjeść.
Uśmeichem się do różowego pokemona i po chwili, gdy znajduję wreszcie stolik, siadam przy nim i zaczynam jeść, co jakiś czas przyglądając się moim małym towarzyszom. Śmieję się pod nosem widząc, jak bardzo się od siebie różnią, a jednocześnie, jakie z nich są urocze stworzonka. Kucam jednak nieźle przestraszona, gdy Caterpie zaczyna się trząść i przez chwilę nie wiem, co powinnam zrobić. Na szczęście sytuacja się wyjaśnia zanim robię sobie wstyd, wołając siostrę Joy.
- Och! - Szepczę tylko, skanując nowy okaz swoim PokeDexem. - Brawo, Chronos. Właśnie ewoluowałeś. - Uśmiecham się i po chwili podnoszę rozglądając po PokeCenturm.
- Pewnie nie mamy już czasu na trening - a szkoda. Ale zawsze może podpatrzeć Gabriela. To, co, kto idzie ze mną? - Uśmiecham się biorąc jedynego Pokemona, który nie może się ruszyć sam, na ręce i kieruję w stronę drzwi.
- Rany boskie, ale ty się ciężki zrobiłeś. - Dziesięć kilo swoje robi, chociaż z pewnością dźwigałam w swoim życiu więcej. Kilka rundek z Chronosem na rękach i będę mogła zostać kulturystką!



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Pon 22 Sie 2016, 23:29

Andromeda powoli wychyliła się spod stolika by podobnie jak ty posłuchać co ma do powiedzenia Dexter na temat nowej formy Chronosa.
- Metapod, Pokemon Kokon. Twardy niczym stal pancerz ochrania delikatne ciało kryjące się pod nim. Metapod prawie wcale się nie porusza oszczędzając energię niezbędną mu do kolejnej ewolucji.
Na pytanie czy twoja ekipa chce iść popatrzeć na trening Gabriela wszyscy jednocześnie przytaknęli główkami... No poza Chronosem, który nie koniecznie mógł teraz wykonać ten ruch. Chcąc wyjść z Centrum Pokemon podjęłaś się odważnego zadania jakim jest podniesienie dość ciężkiego kokonu. I choć spacer z prawie 10kg podopiecznym na rękach był nieco mało wygodny, ale poradziłaś sobie z tym zadaniem, a wychodząc z budynku widziałaś już swojego brata trenującego swoją Nidoran. Dobrze wiedziałaś jak bardzo był zdeterminowany by wygrać Ligę Kanto, a jeśli dalej będzie tak ciężko pracować z pewnością mu się to uda! Twoja mała Eevee zatrzymała się za progiem i usiała machając powoli swoim ogonkiem, jak widać walka na arenie ją bardzo zaciekawiła. Gabriel zauważył Cię i pomachał w twoją stronę, a ty zachęcona tym podeszłaś bliżej niego. Niestety twoje siły były ograniczone i musiałaś położyć Metapoda na ziemi.
- No proszę! Caterpie ewoluuował, dobra robota Erin... No i oczywiście największe gratulacje dla Ciebie Metapod.
Gabriel nachylił się i poklepał twojego robaczka po kokonie na co ten radośnie powiedział swoje imię parę razy. Miło było usłyszeć pochwałę z jego strony i musiałaś przyznać że połechtało to twoją dumę!
- Jesteś gotowa do dalszej podróży? Będziesz mieć czas na swój trening przed pokazami. Myślałaś już nad tym kogo wystawisz?
Zapytał białowłosy biorąc na ręce swoją Nidoran która zapiszała wesoło. Jak widać nie tylko ty szybko zaprzyjaźniłaś się z nowo złapanym Pokemonem.

Opis Eevee:
 


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Pią 30 Wrz 2016, 22:01

Dziesięć kilo nie jest dla mnie żadną przeszkodą.
Ta mi się przynajmniej wydawało jeszcze kilka chwil przed jednym czy drugim potknięciem. Teraz jednak, kładąc Chronosa na ziemi czuję się już lepiej, rozmasowuję ramiona i przyglądam się Gabrielowi z boku. Uśmiecham pod nosem i jestem pewna, że osiągnie sukces. Nie znam nikogo, kto starałby się bardziej od niego i w jakiś sposób jestem z niego dumna. I zazdrosna jednocześnie, bo sama tak nie potrafię - to znaczy, jeżeli chodziło o walki pokemon. Mam jednak przed sobą mnóstwo czasu i z pewnością dam radę. Bardziej jednak chcę skupić się na pokazach. I karierze aktorskiej, czyż nie?
- Jest całkiem imponujący, nie sądzisz? - Pytam promieniując z dumy i śmiejąc się pod nosem. - Wam też niczego nie brakuje. Tak, myślę, że możemy się zbierać. - Mówiąc to cofam Chronosa do PokeBalla - ciężko byłoby podróżować z nim na ręku.
- Artemis nadaje się do tego idealnie. - Dodaję tylko, głaskając zarówno Meowthjak i Eevee po głowach i uśmiecham się pod nosem.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Nie 09 Paź 2016, 00:21

Gabriel pokiwał głową i zdecydował na schowanie swojej Nidoran do PokeBalla. Nim jeszcze podszedł do Ciebie chwycił swoją torbę sprawdzając czy aby na pewno wszystko było na swoim miejscu. Zawsze lepiej sprawdzić, niż wracać się po parę skarpetek z Pewter.
- No dobra, idziemy. Jestem gotowy do walki w Pewter.
Powiedział otwierając swojego nava by na szybko sprawdzić jeszcze jak daleko jesteście od miasteczka. Chłopak uśmiechnął się pod nosem, przez co wywnioskowałaś że musicie być już blisko. Gdy głośno wyraziłaś swoją opinię na temat predyspozycji Artemisa do pokazów, kocur zamruczał dumny z pochwały! Bez wątpienia miał talent i lubił prezentować się przed szersza publicznością... Lecz bez treningu nic wam się nie uda! Tak czy inaczej, gotowi do dalszej przygody ruszyliście w stronę Pewter. Dróżka wiodła w dalszym ciągu przez las, ale podróżowanie za dnia zdawało się być znacznie przyjemniejsze!
- Nie musisz się obawiać błota ani robaków. Za nie więcej niż dwie godziny będziemy na miejscu, ja idę na stadion a później znajoma będzie za nami czekać. Więc... masz trochę czasu tylko dla siebie.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Czw 03 Lis 2016, 15:52

Kiwnęłam głową i poprawiłam sobie fryzurę. Musiałam uważać na to, jak wyglądam - zawsze i wszędzie trzeba było być olśniewającym. Nie wiadomo kiedy wydarzy się coś, co może zmienić naszą przyszłość. Kto wie, może już niedługo na mojej drodze miał stanąć ktoś, kto zmieni wszystko?
- Jesteś dość pewny siebie. - Zaczęłam uśmiechając się pod nosem. - To dobrze. - Dodałam tylko i cofnęłam do Pokeballa Chronosa oraz Andromedę. Nie było sensu żebyśmy wszyscy się męczyli w drodze. Wystarczyło, że Artemis ze mną został. Przywykłam do życia z nim i musiałam przyznać, ze wystarczał mi całkowicie, jako towarzysz przygody. No i nie mogłam też zapomnieć o Gabrielu.
- Wspaniale! - Klasnęłam w dłonie uradowana i idąc śladem przyrodniego brata sprawdziłam, czy na pewno wszystko spakowałam, a potem - jeżeli było mi dane - ruszyłam w dalszą podróż.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Pią 04 Lis 2016, 21:38

Oboje byliście już gotowi do drogi lecz kiedy zabraliście się w drogę zatrzymała was siostra Joy z niewielkim pudełeczkiem w rękach. Uśmiechając się jak miała w zwyczaju podeszła bliżej przepraszając że wam przeszkadza.
- Cieszę się, że udało mi się was złapać! Profesor Oak właśnie wysłał mi parę Pokemonów prosząc bym wam je przekazała. Zgodnie z jego poleceniem Togepi, Liligant oraz Sylveon mam przekazać tobie moja droga.
Powiedziała kobieta podając Ci do rąk trzy kule. Byłaś tak zaskoczona tak hojnym podarunkiem, że nawet nie miałaś odwagi zaprotestować! Poza tym jednym z tych Pokemonów był Liligant! W twojej pracy szefowa posiadała tego Pokemona i zawsze skrycie podziwiałaś za niezwykłą elegancję. Pielęgniarka wyjaśniła Ci jeszcze, że te Pokemony bardzo długo czekały na adopcję i podobnie jak profesor ma nadzieję iż zapewnicie im opiekę jakiej potrzebują!
- Och, a tobie Gabriel mam przekazać Froakiego oraz Gible. Profesor powiedział że doskonale będziecie do siebie pasować.
- Dam z siebie wszystko! Co prawda nie spodziewałem się takiej niespodzianki od staruszka, jednak cieszę się z nowych podopiecznych.

Powiedział twój przybrany brat dziękując jeszcze raz za Pokemony i teraz mogliście ruszyć już w drogę. Kiedy byliście na prostej drodze do Pewter Gabe nie wytrzymał i wypuścił swoje nowe Pokemony będąc ciekawy ich reakcji.
- Froakie, Gible... Jestem Gabriel i od dziś jestem waszym nowym trenerem. Mam nadzieję, że będziemy umieli się jakoś dogadać. Co powiecie na wspólną podróż?
Oba Pokemony z początku zdawały się być bardzo zaskoczone nagłą zmianą trenera lecz po krótkiej konwersacji radośnie podbiegły do białowłosego chcąc należycie do przywitać. Z pewnością przesiadywanie w laboratorium Oaka nie należało do najbardziej ekscytujących.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Sob 05 Lis 2016, 01:18

Podróż miała się zacząć, obydwoje byliśmy do niej gotowi. Okazało się jednak, że nim ruszymy dalej musimy jeszcze… Spotkać siostrę Joy? Spojrzałam na kobietę mrugając kilka razy i zastanawiając się, cóż takiego chciała nam powiedzieć. Może coś się stało? Czy powinniśmy się zmartwić, że w domu dzieje się coś złego? Przez chwilę nawet wykrzesałam z siebie empatię i zaczęłam się martwić, jednak pielęgniarka bardzo szybko mnie uspokoiła, nawet nie zadając sobie z tego sprawy.

Słysząc powód jej pogoni za nami od razu się uśmiechnęłam. Kolejny prezent? Ach, czyżby nawet profesor Oak mnie rozpieszczał? Mogłabym tak przyjąć, gdyby nie fakt, że Gabriel również dostał paczuszkę. No nic, miło ze strony staruszka, że o nas pamięta. No i przede wszystkim to wspaniałe, że tak bardzo dba o pokemony, szukając dla nich dobrego domu – bądź dokładniej, towarzysza. Ciężko mówić o domu, gdy wysyła się stworzonka do osób podróżujących. Uśmiech nie schodził mi z twarzy, gdy odbierałam PokeBalle od kobiety i walczyłam ze sobą, żeby nie wypuścić stworzeń, które od teraz miały znajdować się pod moją opieką. Zachwyciłam się na myśl o tym, że jednym z pokemonów jest Liligant. Czyż te stworzenia nie były przepiękne? Z całą pewnością nadawały się do pokazów! Sylveon, z tego co mi się wydawało, był ewolucją Eevee, więc również powinno to być stworzenie, które poradzi sobie na turnieju. Z Togepim mogło być różnie, ale nie zamierzałam odtrącić małego stworzonka, które z pewnością sporo przeszło, skoro trafiło do profesora i przez dłuższy czas było w adopcji.

— Och, cóż za farciarz! — Zaśmiałam się, zdzielając Gabriela łokciem w bok. — To miłe z siostry strony, że chciało się siostrze za nami biec. Dziękuję za przekazanie pokemonów. — Dodałam grzecznie, bo tak wypadało. Prawda? Tak mi się przynajmniej zdawało. Rzadko kiedy zwracałam uwagę na takie drobnostki, jednak w tej chwili czułam, że tak właśnie trzeba.

Podczas gdy ja walczyłam z silną potrzebą wypuszczenia pokemonów i poznania ich, Gabe robił dokładnie to samo. Okazało się, że jego silna wola padła przed moją i po chwili spaceru naszym oczom ukazały się urocze stworzonka, które od dzisiaj miały należeć do mojego przyrodniego brata. Chrząknęłam więc, spoglądając na nie i westchnęłam teatralnie.

— Nie przedstawisz mnie swoim nowym przyjaciołom? — Zapytałam zeczepnie i szybko zeskanowałam pokemony PokeDexem. Po odsłuchaniu i przeczytaniu ich skanów postanowiłam nie zwlekać dłużej i wypuściłam swoich najnowszych podopiecznych z kul. W końcu też chciałam się z nimi zapoznać i zaprzyjaźnić! Musiałam jak najszybciej określić ich potencjał i przygotować w głowie plan działania. Każdego pokemona trzeba było trenować, ale treningi dobierało się indywidualnie do każdego z nich, tyle wyczytałam w jednej z super mądrych książek jakie dostałam od Davida. Coż w tym musiało być – z ludźmi przecież było podobnie!




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Sob 05 Lis 2016, 22:20

Nowe Pokemony Gabriela jak tylko przywitały się z nim zaczęły ze sobą o czymś dyskutować, na pierwszy rzut oka było widać iż znają się nie od dziś i są ze sobą dość blisko. Kiedy podeszłaś bliżej przybranego brata jego Pokemonów miałaś okazję je zeskanować. W prawdzie nie widziałaś nigdy wcześniej tych gatunków a sama nazwa niewiele Ci nie mówiła. Włożyłaś dłoń do torby wyciągając z niej PokeDex, a ten następnie zdradził Ci nieco informacji o nieznanych Ci stworkach.




Gible
(10)
Natura: Uparta


Gible, Pokemon Ziemy Rekin. Zamieszkuje głównie w głębokich ciepłych jaskiniach ocieplanych przez podziemne gorące źródła. Jeśli ktokolwiek zblży się do jego kryjówki, wyskakuje z niej z niewiarygodną szybkością gryząc napastnika.






Froakie
(9)
Natura: Dumna


Froakie, Pokemon Bąbelkowa Żaba. Ochrania swoją skórę okrywając ciało delikatnymi bąbekami zwanymi też- frąbelkami. Potrafi zwiększyć objętość frąbelków by uchronić się przed obrażeniami przeciwnika.

Gdy dowiedziałaś się czegoś więcej na temat Gibla i Froakiego wiedzona własną ciekawością rzuciłaś przed siebie trzy nowe kule by zbaczyć co się w nich kryje! Miałaś rację, pokazy zbliżały się nieubłaganie, a bez wątpienia nowi członkowie drużyny Ci się przydadzą! Jednocześnie oznacza to, że będziesz musiała więcej czasu spędzać na treningach... Chyba do tej pory nie zdawałaś sobie z tego sprawy. Artemis usiadł obok twojej nogi przyglądając się jak razem z jasnym światłem pokazują się 3 Pokemony. Sylveon ziewnęła i przetarła wstążkami swoje różowe oczka, Togepi patrzył na Ciebie niewiele rozumiejąc z tego co się dzieje, a za nimi stała trochę niepewna Liligant. Choć różniła się ona nieco od tej Liligant jaką znałaś z pracy... Dopiero po chwili do Ciebie dotarło co to była za różnica! Jej kwiat na głowie był zamknięty!





- Togepi, Pokemon Spiczasta Piłka. Jego skorupa zdaje się być wypełnia radością, gdyż ten Pokemon nigdy nie przestaje się cieszyć. Mówi się, że przynosi szczęście temu kto go dobrze traktuje.






Liligant, Pokemon Kwiat. Ewolucyjna forma Petlil. Kiwat na jej głowie rozkwita tylko wtedy kiedy jest dobrze traktowana przez swojego trenera, jak każdy z kwiatów rozkwita będąc kochany. Ze względu na swój urok i gracje jest popularna wśród celebrytów.






Sylveon, Pokemon Przeplatający. Ewolucyjna forma Eevee. Pokemon ten portafi wyczuć nastrój swojego trenera jeśli są ze sobą blisko związani. Kiedy Sylveon darzy szczerym uczuciem trenera, podróżując obok niego owija swoje wstążku wokół jego ramienia.

Patrzyłaś zafascynowana na swoje nowe stworzonka i musiałaś przyznać, że pasują do Ciebie idealnie! Choć zaczęłaś się zastanawiać nad stanem Liligant to gdzieś tam w środeczku wierzyłaś, że pomożesz jej rozkwitnąć. Gabriel spojrzał na twoją nową trójkę i pochwalił ich podobieństwo do Ciebie po czym zamyślił się. A raczej wyglądał jakby chciał coś powiedzieć, ale póki co nie wypadało.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Pon 07 Lis 2016, 14:11

Spojrzałam na pokemony Gabriela z uśmiechem. Miło było widzieć, że dogadywały się tak dobrze. Zdecydowanie będzie im lepiej razem, niż gdyby miały trafić osobno do dwóch różnych trenerów. Pewnie by za sobą tęskniły, a poza tym – zawsze łatwiej w nowym środowisku z kimś, kogo się zna! Zerknęłam na ich skany, bo prawdę mówiąc nie znałam tych pokemonów w ogóle i w ostatniej chwili powstrzymałam opadającą mi do ziemi szczękę! Były naprawdę potężne! Gabe z pewnością będzie miał z nich dobry pożytek. Kątem oka spojrzałam więc na mojego przybranego brata, chcąc zobaczyć jego reakcję na oba stworzenia. Z pewnością chciał już zabrać je na trening i zobaczyć, do czego są zdolne.

Ja tymczasem skupiłam się na własnych stworkach, które były… Nieziemsko urocze! Powstrzymałam wydobywający się ze mnie pisk radości i zbliżyłam do pokemonów, kucając przy nich by nie musiały zadzierać łebków. Widząc zamknięty kwiat Liligant zrobiło mi się przykro, zwłaszcza że PokeDex właśnie wyjaśnił mi, dlaczego jest on taki. Postanowiłam więc, że moim życiowym celem będzie sprawienie, że te trzy maluchy będą najszczęśliwsze na świecie! Nie rozumiałam, jak ktoś mógł je porzucić. Wolałam łudzić się, że ich poprzedniemu właścicielowi po prostu coś się stało, a nie, że się nimi znudził. Nie potrafiłabym takiemu człowiekowi wybaczyć. Może i byłam samolubna, krnąbrna, zbyt pewna siebie, opryskliwa i często się kłóciłam… Ale nie wyobrażałam sobie, żeby można było porzucić jakiegokolwiek pokemona. Wiedziałam, że Gabriel myśli podobnie, choć lubił sprawiać wrażenie twardziela. W głębi duszy, obydwoje mieliśmy miękkie serca. Życie nauczyło nas jednak zakładania masek. Ha, kto by pomyślał, że jednak mieliśmy coś wspólnego?

— Hej, słodziaki. — Powiedziałam uśmiechając się szeroko. — Mam na imię Erin, a to jest Artemis. Od dzisiaj będziemy się wami opiekować. Mam nadzieję, że będzie nam razem dobrze. Nie wiem, czy ktoś już nadał wam jakieś imiona, gdyby tak było sądzę, że profesor Oak już by mnie o tym poinformował. Zaczniemy więc od tego, bo uważam, że każdy zasługuje na własne imię, co wy na to? — Uśmiechnęłam się wyciągając dłoń w stronę Togepi, którego chciałam pogłaskać jako pierwszego. Był uroczą, lekko zagubioną kuleczką szczęścia. Któż mógł go porzucić?

— Co powiesz na imię Sky? — Zapytałam, czekając na jego reakcję. Potem zwróciłam się do Liligant. — Ciebie mogłabym nazwać Lily, jeżeli ci się podoba. — Ją również chciałam pogłaskać, o ile mi na to pozwoliła. Na końcu zwróciłam się do Sylveona. Miałam wrażenie, że z całej trójki to jej serduszko musiało być zranione najbardziej. Już po jej ubarwieniu wiedziałam, że jest wyjątkowa – zupełnie, jak mój Artemis. Z resztą, Togepi również należał do tej garstki swojego gatunku, którym dane było urodzić się z innym umaszczeniem. Same perełki w mojej drużynie! Ha, wiedziałam, że będziemy do siebie pasować.

— Ciebie nazwałabym Rose. Bo to bardzo ładnie brzmiące imię i nawiązują do jednych z najpiękniejszych kwiatów na świecie. Co ty na to? — Powiedziałam cicho, kładąc głowę na jej łebku i miziając ją za uchem. Widziałam, że Gabriel chciał coś powiedzieć i wręcz mogłam się domyślić, co chodziło mu po głowie. Cieszyłam się, że ugryzł się w język. Zdążymy jeszcze o tym porozmawiać.

— Ten rzucający komplementami pan to mój brat, Gabriel. Będzie z nami przez jakiś czas podróżował. Czasem wydaje się być twardy jak kamień, ale to naprawdę solidna firma i przy nim nic nam nie grozi. Teraz udajemy się do miasta, gdzie Gabe będzie walczył o odznakę. My w tym czasie potrenujemy do zbliżających się pokazów. Mam nadzieję, że też będziecie chcieli wziąć w nich udział, bo prawdę mówiąc – już nie mogę się ich doczekać, a widzę w was ogromny potencjał! — Po tych słowach wytłumaczyłam im, że najlepiej będzie jeżeli odpoczną w swoich PokeBallach, by mieć siłę na trening gdy już dotrzemy na miejsce. Po wszystkim pogłaskałam Artemisa po łebku, pytając go, co sądzi o nowych towarzyszach.




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Pon 07 Lis 2016, 22:45

Podeszłaś bliżej do nowych Pokemonów razem ze swoim Artemisem którego szczególną uwagę przykuł Togepi. Czyżby to przez to że swoim kształtem bardzo przypominał kulkę? Sky bardzo spodobało mu się nadane przez Ciebie imię, Lily zaś przytaknęła głową, aczkolwiek widziałaś iż była bardzo wycofana. Rose kiwnęła główką dając do zrozumienia że od teraz będzie reagować właśnie na to imię! Już po chwili zaczęłaś mówić o swoich planach związanych z pokazami, a mówiąc o tym mogłaś zauważyć zainteresowanie z ich strony.
- Liliiii..?
Liligant przyłożyła liść (w sumie to tez dłoń, ale wciąż liść!) do pyszczka i przechyliła głowę na bok. Czyżby już wcześniej występowała na scenie? Z pewnością jeśli poznasz ją bliżej będziesz miała szansę się o tym przekonać! Rose w międzyczasie podeszła do Gabriela przyglądając mu się uważnie lecz już po chwili jednym susem znalazła się przy twoich nogach.
- Wiii ooon!
Zawołała radośnie podnosząc głowę na Ciebie i patrząc z ufnością w swoich różowych ślepkach. Mimo zostania pozostawioną przez swojego trenera ona wciąż miała nadzieję na pozostanie przy kimś na dłużej. Po zapoznaniu się wróciłaś nowe stworki do kul i razem z Gabrielem mogliście udać się do Pewter. Zbliżając się do miasta Gabriel wreszcie przemówił.
- Ktokolwiek zostawił Sylveona powinien dostać w pysk.- rzekł stanowczym tonem głosu, aż Artemis zatrzymał się na chwilę by spojrzeć na jego twarz.- Eevee ewoluuje w Svylveona jeśli kocha swojego trenera... Ugh... Nie znoszę takich ludzi. Pewnie nie ewoluowała w tego Pokemona jakiego oczekiwał.
Westchnął ciężko i choć na chwilę zrobiło się strasznie ponuro to podnosząc swój wzrok zobaczyłaś rysujące się przed sobą miasteczko. Gabe uśmiechnął się szerzej i poprawił niesiony przez siebie plecak. Doskonale wiedziałaś, że nie mógł sie doczekać swojej walki! Kiedy zbliżaliście się do miasta twój brat zdradził Ci jakich Pokemonów zamierza użyć- był to Nidorino i Nidoran. Co prawda z tego co się orientowałaś Froakie jako typ wodny byłby idealnym wyborem do kamiennej sali, lecz może nie chciał ryzykować przegranej wybierając śweżaka?
Pewter było niewielkim acz uroczym miasteczkiem, w którym przeważały niskie jednorodzinne domki z ogrodami. Stojąc na główej uliczce dostrzegliście znak:
Cytat :
← Sala Pewter
↑ Muzeum Skamielin
→ Centrum Pokemon
- No dobra siostrzyczko. Ja idę do sali, a ty będziesz mieć czas na poznanie nowych Pokemonów i trening nim udamy się do Cerulean. Gdzie się spotkamy? Centrum Pokemon? Chyba że znajdziesz jakies inne ciekawe miejsce to napisz mi wiadomość na Navie. No... trzymaj się!
Gabe machnął ręką i tyle go było widać. Co prawda bardzo chciałaś zobaczyć jego walkę w sali, ale skoro miał się spotkać z koleżanką to nie było sensu kazać jej czekać! Cóż, w Cerulean też jest sala, więc może tam będziesz mieć okazję zobaczyć go w akcji?


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Czw 10 Lis 2016, 21:09

Obserwowałam urocze stworzenia, każdemu przyglądając się ukradkiem. Sky okazał się być punktem zainteresowania Artemisa, co prawdę mówiąc, nie zdziwiło mnie jakoś szczególnie. Niepokoiło mnie to, jak bardzo wycofana była Lily i musiałam przyznać, że martwiłam się tym, co mogło jej się przytrafić wcześniej. Powinnam dla pewności zapytać o to profesora Oaka, by wiedzieć na co zwracać uwagę w przyszłości. Ale to oczywiście postanowiłam pozostawić na później – zadzwonię do niego przy okazji. Nie było sensu podnosić alarmu teraz. Teraz liczyły się te trzy urocze pokemony, którym musiałam pomóc. Na widok biegającej wokół mnie Rose uśmiechnęłam się tylko i pogłaskałam ją po głowie. Eeveelucje nie były mi obce – nie miałam, co prawda za często z nimi do czynienia, więcej wiedziałam na temat ich podstawowej formy. Uczyłam się jednak o ewolucjach i opiece nad tymi stworzeniami od małego, więc wiedziała jakim gnojem musiał być ktoś, kto pozbył się Sylveona. Miałam nadzieję, że albo było to spowodowane czymś, nad czym ten człowiek nie miał kontroli albo… Że właśnie spoczywa na dnie piekła, przygniatany trójzębem samego Szatana.

Musiałam przyznać, że bardzo spodobało mi się zainteresowanie Lily, które zaobserwowałam, gdy zaczęłam opowiadać o pokazach. Było oczywistym, że taki pokemon jak ona jest wręcz stworzony do tego rodzaju występów. Być może uda mi się ją namówić do wystąpienia? Nie byłam pewna, kogo wystawię do swojej pierwszej walki pokazowej, ale musiałam przyznać, że ujrzałam w tym dobrą szansę na pomoc Liligant. Może jeżeli będzie na scenie razem ze mną poczuje się lepiej? Przecież to takie wspaniałe uczucie!

— Dostać w pysk to mało powiedziane. — Odpowiedziałam, biorąc Gabriela pod ramię. Tym razem jednak nie uśmiechałam się, jak miałam to w zwyczaju w takich momentach. — Jeżeli kiedykolwiek los sprawi, że nasze drogi się przeplotą to, na Arceusa, obiecuję ci, że spiorę gnoja tak, że go rodzona matka nie pozna. — Być może z boku zabrzmiałoby to, jak całkiem zabawny żart. Cóż mogła bowiem zrobić panienka mojego pokroju? Ja jednak byłam święcie przekonana, że człowiek ten nie zszedłby z mojej drogi bez szwanku.

Nie miałam jednak czasu przejmować się jakimś palantem. Musiałam kierować się dobrem swojej kariery. Swoim talentem i przeczuciem, że to właśnie to, co powinnam robić. Tylko, jak pogodzić bycie aktorką z pokazami? Podejrzewałam, że będzie ciężko, a przecież jeszcze nawet nie zaczęłam! Nie ważne, nie ważne – byłam pewna, że już niedługo będę sławna. To zwykła kwestia czasu.

—W porządku. Powodzenia. — Uśmiechnęłam się, a potem wytknęłam do Gabriela język i jeszcze przez chwilę patrzyłam, jak idzie przed siebie w stronę gymu. Ja tymczasem spojrzałam na drogowskazy i po chwili zastanowienia ruszyłam ku Muzeum Skamielin. Chciałam potrenować z pokemonami, więc po drodze rozglądałam się za jakąś polanką z daleka od wścibskich spojrzeń przechodniów.




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Sob 12 Lis 2016, 12:49

Jeszcze chwile wypatrywałaś sie w stronę która udał sie Gabriel, by po chwili rozmyślań sama udać sie w stronę Muzeum skamielin. Co prawda kamienie nigdy nie były twoja pasja, ale skoro juz tu jesteś to nic nie stało na przesłodzenia temu by dowiedzieć sie czegoś więcej. Szłaś w zdluz głównej ulicy Pewter razem ze swoim Artemisem mijając po drodze innych mieszkańców miasta, którzy podobnie jak ty spędzali czas w towarzystwie swoich pupili. Choć twój kociak jak zawsze szedł z wysoko podniesiona głowa to i tak zaciekawiony rozglądał sie wokół, to tez byłam jego pierwsza wyprawa tutaj!
Po drodze napotkaliscie duży park znajdujący sie wzasadzie blisko muzeum, jednak to park okazał sie byc waszym miejscem docelowym i razem z Artemisem ruszyliscie na spacer główna alejka. Musiałaś przyznać ze miejsce to było urocze, a poza drzewami przy ławeczkach rosly także różnorakie kwiaty. Nagle twój kociak skarcił w prawo i chwile bez Ciebie szedł wąska dróżka.
- Miiiaaa!
Zawołał Cie pokazując łapka na ukryta za drzewami jakby niewielka polankę gdzie po prawej stronie stała obrośnięta różami stara altanka a obok niej było oczko wodne. Wyglada na to ze twój kotek znalazł idealne miejsce na trening! Dumny z siebie Artemis podszedł bliżej altanki gdzie przeciagnal sie w słońcu a następnie dumnie wypiął pierś.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Sob 12 Lis 2016, 17:41

Spacerując uliczkami miasta, które miałam okazję podziwiać pierwszy raz, rozglądałam się dookoła, chcąc dojrzeć jak najwięcej. Kątem oka widziałam, że Artemis robi dokładnie to samo. Nic dziwnego – obydwoje byliśmy ciekawi tego, jak wygląda świat poza naszą małą posiadłością. Poza domem, w którym wolno nam było robić dosłownie wszystko. Zafascynowana patrzyłam na ludzi, który podobnie do mnie, wybrali się na przechadzkę ze swoimi pokemonami. Byłam bardzo zadowolona z tego, że mogłam spędzić ten czas z Artemisem, więc przy każdej możliwej okazji głaskałam go po łebku. Kochałam to stworzenie całym sercem. Wielu mogło nie zdawać sobie sprawy z tego, że jestem zdolna do kochania kogoś poza sobą samą, ale tak właśnie było.

— Cóż tam znalazłeś? — Zapytałam cicho, spoglądając w stronę, którą pokazywał mi mój towarzysz. Uśmiechnęłam się do niego i podążyłam za nim, wydając z siebie westchnienie zaskoczenia, gdy moim oczom ukazała się piękna altanka. Ruszyłam w jej stronę zafascynowana i wyciągnęłam mimowolnie PokeNava, chcąc zrobić miejscu jak najszybciej zdjęcie. Zupełnie tak, jakby miało za chwilę się rozpłynąć i okazać jedynie wytworem mojej wyobraźni. Czułam, jakby było magiczne – jakby można było odegrać tu najpiękniejszą sztukę, jaką mogłabym sobie wyobrazić.

— Świetna robota, Artemisie. Jak zawsze spisałeś się na medal. — Mówiąc to schyliłam się i cmoknęłam kotka w łepek, smyrając go przy tym za uchem. Nie czekając na specjalne zaproszenie, rozejrzałam się wokół, chcąc upewnić czy nie ma tu żadnych ludzi (zależało mi na prywatności) i wypuściłam wszystkie ze swoich pokemonów. Wydawało mi się, że chwila relaksu im się należy, a świeże powietrze i takie widoki… Były do tego po prostu idealne! Kiedy wszystkie stworzonka znajdowały się już na „wolności”  podeszłam do nich i postanowiłam zrobić nam wszystkim zdjęcie. Było zdecydowanie ciężko, bo ściśnięcie się tak, żebyśmy wszyscy się zmieścili… Cóż, musiało być ciężkie.

— No już kochani, robimy sobie zdjęcie na pamiątkę. Chodźcie tutaj. — Uśmiechnęłam się, chcąc ośmielić przede wszystkim Lily, obawiałam się bowiem, że to dla niej będzie najtrudniejsze. Rose, pomimo tego, że ktoś ewidentnie ją skrzywdził, była dość otwarta. Sky również nie zdawał się być przestraszony tym, że trafił w moje ręce, dlatego też postanowiłam najwięcej uwagi poświęcić właśnie Liligant.

— Bardzo dobrze. A teraz wyślemy je do mojego ojczyma! To tata Gabriela i zdecydowanie najlepszy mężczyzna, jaki chodzi po tej ziemi. No, powiedzmy, że Gabe też nie jest taki zły. — Zaśmiałam się, po czym weszłam w opcje wiadomości tekstowej i wysłałam zdjęcie wraz z dopiskiem. Dodatkowo załączyłam również to pierwsze zdjęcie, pokazujące okolicę w jakiej się znajdowaliśmy.

Wiadomość do: David napisał:
„Mam masę nowych przyjaciół, pogoda jest piękna i zaraz zabieramy się za trening. Mam nadzieję, że bawicie się choć trochę tak dobrze, jak my.”

W ostatniej chwili powstrzymałam się przed dopisaniem „szkoda, że nie możesz tu być ze mną” i wzdychając tylko cicho postanowiłam zebrać się do pracy. Już czas najwyższy, nie mogłam pozwolić sobie na kolejne zmarnowane minuty. Uśmiechnęłam się spoglądając na wszystkie stworzonka i kalkulowałam.

— No dobrze, moi drodzy. Jak wiecie, niedługo będziemy mieli okazję wziąć udział w pokazach. Naszych pierwszych, przynajmniej tak na poważnie. Ja i Artemis próbowaliśmy już kiedyś sił w malutkim pokazie w naszym mieście, ale to będzie zupełnie coś innego! Czy któreś z was, poza Artemisem, wie cokolwiek na temat pokazów? — Zapytałam, siadając na trawie i wpatrując się w każde z moich stworzeń. Byłam ciekawa, czy któreś poza Liligant wykaże zainteresowanie i czy sama Lily miała już z tym coś wspólnego.




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Sob 12 Lis 2016, 21:05

Byłaś absolutnie oczarowana miejscem w jakim postanowiłaś potrenować dlatego nie zamierzałaś zwlekać z wypuszczeniem na polankę wszystkich swoich podopiecznych. Co prawda ledwo co ruszyłaś w podróż, a twoja gromadka bardzo szybko się powiększyła! Pomysł z wysłaniem zdjęcia Davidowi tak Ci się spodobał że musiałaś go zrealizować! Gdy zaś cała drużyna pojawiła się przed tobą i byłaś już gotowa by zrobić interesujące Cię ujęcie usłyszałaś ciche piśnięcie.
- Iłiiii!
Andromeda widząc całą zgraję nieznanych jej Pokemonów podskoczyła i szybko uciekła do altanki. Pozostali z twoich podopiecznych, a zwłaszcza Lily i Rose spojrzały za małym liskiem. Choć Eevee bardzo lubiła Ciebie, to jak widać nie była zbyt odważnym Liskiem.
- Wiii ooon?
Sylveon delikatnymi skokami podbiegła do ataki i zaczęła rozmawiać z Andromedą. Dopiero po chwili mała Eevee choć wciąż niepewna podeszła do pozostałych twoich Pokemonów prowadzona przez wstążkę Sylveon. Mimo iż mała Eevee czuła się trochę skrępowana to udało Ci się zrobić w miarę zadowalające zdjęcie, a tuż po tym maleńki lisek wrócił do altanki, choć nie chowała się całkowicie a zerkała na was zaciekawiona. Może lepiej będzie pozwolić jej oswoić się z nowymi Pokemonami w jej własnym tempie?
Wysłałaś wiadomość razem ze zdjęciami do swojego ojczyma licząc na szybką odpowiedź, jednak się jej póki co nie doczekałaś. Może byli teraz zajęci? Z pewnością kiedy odczyta to szybko na nią odpisze. Trochę niepocieszona zaczęłaś swoje przemówienie na temat pokazów oraz swoich planów, a gdy pochwaliłaś wasze poprzednie występy z Artemisem ten dumnie wypiął pierś. Niczym ekspert! Kiedy zapytałaś czy któryś z twoich nowych podopiecznych miał już styczność z pokazami Lily delikatnie uniosła liścio-ramię, po czym speszona opuściła je. Teraz rozumiałaś jej zainteresowanie kiedy wspominałaś o tym turnieju! Sylveon przechyliła łepek na bok, zaś Sky zaczął zbliżać się do twojej nogi wesoło wołając przy tym swoje imię. Tymczasem... Zauważyłaś jak Cronos w swojej kokoniej formie prężył się dumnie. Chociaż w zasadzie wcale się nie poruszał, to byłaś w jakiś sposób przekonana że własnie wypinał dumnie pierś chcąc pokazać że jest idealny na pokazy!


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Sob 26 Lis 2016, 12:24

Przez chwilę nie mogłam uwierzyć w to, jak uroczym stworzonkiem była Andromeda. Potem jednak zaczęłam się odrobinę martwić – co jeśli jej nieśmiałość będzie przeszkadzać na scenie? Cóż, postanowiłam się tym zająć, gdy już trochę mała Eevee oswoi się z nowym towarzystwem. Byłam bardzo wdzięczna Rose, że zajęła się swoją kuzynką (jakby nie było, są przecież tym samym gatunkiem pokemona) i w podziękowaniu za to, pogłaskałam obie po łebkach. Zdjęcie w końcu zostało zrobione, a ja mogłam rozpocząć przemowę motywacyjną!

Dumna niczym paw, wypięłam pierś równie efektownie jak Artemis. Powiedzenie, że taki pokemon, jaki jego właściciel miało stu procentowe odzwierciedlenie we mnie i moim Meowth. Niemniej, byłam bardzo zadowolona z tego, że Liligant przyznała się do pokazów. Cóż, jeszcze nie czas dla niej, ale może obserwowanie innych pokemonów jej trochę pomoże? No i trening nigdy nie był złą opcją. Może to choć trochę ją zadowoli?

— No dobrze, czeka nas ciężka praca, by dostać się na szczyt. Jestem pewna, że nam się to uda. Zaprezentujemy wam z Artemisem prezentację, a potem przećwiczymy pojedynki. Najpierw jednak, coś na wzmocnienie! — Wręczyłam każdemu z moich podopiecznych po jednym Rare Candy. Miałam nadzieję, że to ich zachęci do ćwiczeń.

— No dobrze, Artemis. Zaczynamy. Najpierw Swift! Niech gwiazdki krążą wokół ciebie, gdy będziesz się prezentował! Potem wskocz na pierwszą z nich, potem na następną i jeszcze jedną! Staraj się wchodzić po gwiazdkach coraz wyżej aż staniesz na tej najwyższej! Wtedy użyj Iron Tail rozbijając nim każdą gwiazdkę, która znajduje się pod tobą! Gdy wylądujesz na ziemi, zaprezentuj się jak najlepiej w spadającym pyle, po czym dorzuć do niego jeszcze kilka gwiazdek za pomocą Swift! Niech zarówno one, jak i złoty pył spadają wokół ciebie! Zakończ to wszystko pozycją numer trzy! — Powiedziałam, czekając na rezultaty. Artemis był zdolnym kotem i wiedziałam, że jest w stanie zrobić to, czego od niego oczekuję. Potrzebowaliśmy treningu, ale pewnym był fakt, że mogę na niego liczyć.




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Nie 27 Lis 2016, 22:28

Gotowa do działania postanowiłaś zmobilizować także swoje Pokemony dając im po małym przysmaku. Z pewnością był do dobry sposób na skupienia uwagi twoich Pokemonów na sobie, i nawet nieśmiała Andromeda podbiegła bliżej by wziąć cukierka. Jenak mając już go w pyszczku szybko pobiegła do altanki i tam go zjadła.
Mechanika napisał:
Artemis +1 Wygrane walki
Chronos +1 Wygrane walki
Chronos awansuje na grade 1!
Andromeda +1 Wygrane walki
Sky +1 Wygrane walki
Lily +1 Wygrane walki
Rose +1 Wygrane walki
Już po chwili przywołałaś do siebie swojego ukochanego Artemisa który zajął miejsce nieco dalej od pozostałych Pokemonów czekając na twoje polecenia. Dobrze wiedziałaś, że poradzi sobie świetnie, tym bardziej mając tak liczną widownię! I nie myliłaś się, kociak użył swojego Switf a gwiazdki otoczyły go po czy zaczęły unosić się w górę. Zręczny Meowth zaczął po nich z gracją skakać wspinając się po nich niczym po chodach. Bez najmniejszego zawahania przeszedł do Iron Tail rozbijając każdą z gwiazdek, a piękny złoty pyłek otoczył go. Artemis nim stanął na trawie wykonał zręcznego fikołka w powietrzu a kolejne gwiazdki zatoczyły koło by po chwili zaczęły opadać wokół niego rozbijając się przy tym i pięknie mieniąc w słońcu. Jak poprosiłaś twój Meowth przybrał pozycję nr 3 wprawiając resztę Pokemonów w nieukrywany zachwyt. Nie ma co, ale byłaś z siebie bardzo dumna a widząc jak sprawuje się Artemis byłaś niemalże pewna sukcesu w przyszłych pokazach.
- Miaaa!
Zawołał kociak kłaniając się przed wszystkimi. Kątem oka zauważyłaś jak Chronos podskakuje zadowolony w miejscu, a przynajmniej starał się... Nagle kokon zaczął świecić niebieskawym światłem. Zauważyłaś jak owe dziwne światło zaczyna powoli formować nieznany Ci kształt.
- Friiii!
Niebieskawe światło rozproszyło się, a ty ujrzałaś pięknego motyla unoszącego się dumnie nad twoimi Pokemonami. Chronos ewoluował! I chyba skradł trochę uwagi którą miał jeszcze przed chwilą na sobie Artemis.

Chronos ewoluował! Zmiana ability na Compoundeyes.
Typ Pokemona zmienia się  na


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Pią 02 Gru 2016, 09:46

Zadowolona obserwowałam, jak moje małe pokemony jedzą cukiereczki, które im dałam. Nie mogłam powstrzymać uśmiechu, wypływającego mi na twarz na widok Andromedy, która uciekła do altanki chcąc delektować się słodyczą w samotności. Zaśmiałam się cicho, skupiając jednak na treningu. Artemis, jak zawsze, spisał się wyśmienicie i po wszystkim klasnęłam w dłonie.

— Bardzo dobrze! — Mówiąc to pogłaskałam mojego kotka i dałam mu jeszcze jednego cukierka w nagrodę. — Tak właśnie wygląda prezentacja poka… — Urwałam widząc, że z Chronosem znowu dzieje się coś dziwnego. Ewolucja? Tak szybko? Momentalnie złapałam za pokedex i zeskanowałam jego nową formę, która była po prostu cudowna! Idealny do pokazów!

— O mój Arceusie! Jaki ty jesteś śliczny! — Powiedziałam, przyglądając mu się uważnie. — Gratuluję zmiany formy, co ty na to, by ją sprawdzić? Musimy przećwiczyć jeszcze walki pokazowe i myślę, że ty i Rose będziecie odpowiedni do pierwszej kombinacji. — Po tych słowach nakazałam im stanąć naprzeciwko siebie i wzięłam głęboki wdech. Ciężko było ćwiczyć walki pokazowe, gdy miało się tylko jednego pokemona, więc otwarcie musiałam przyznać, że nigdy tego nie robiłam. Ale wszystkiego miałam się nauczyć! Tak samo, jak moje pokemony.

— Chronos, ty zaczniesz! Zaatakuj Rose swoim String Shot! Niech sieć rozniesie się po otoczeniu, a gdy już zatrzyma na przeszkodach, użyj Electroweb tak, by każde pasmo sieci zaczęło błyszczeć światłem! Lataj nad nią, prezentując swoje skrzydła i co jakiś czas ponawiaj Elesctroweb tak, by światełka gasły jedynie na chwilę! — Zaczęłam dość niepewnie, bo nie wiedziałam, jakie ruchy umie tak naprawdę Chronos i czy da sobie radę z ruchami dopiero po ewolucji.

— Ty Rose zacznij od uniku za pomocą Quick Attack! Gdy już ci się to uda, sypnij w jego stronę piaskiem przy użyciu Sand Attack, a potem postaraj się uderzyć w unoszący się piach za pomocą Disarming Voice! Niech fala dźwięku uniesie drobinki piasku w powietrzu, gdy ty będziesz wzmacniać atak za pomocą Fairy Wind! Niech wszystko się mieni w słońcu! — Nie do końca byłam pewna, czy pokemony zrozumieją moje polecenia. Ale właśnie po to był ten trening. Żebyśmy nauczyli się rozumieć nim staniemy na scenie.




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Pon 05 Gru 2016, 22:16

Artemis razem z pozostałymi Pokemonami obserwował ewolucję Chronosa i choć był nią w pewien sposób zachwycony to nawet podany przez Ciebie cukierek nie pomógł na jego kocią dumę. Bidulek chciał być w centrum uwagi, a została mu ona odebrana! Dumny z siebie Chronos latał ponad pozostałymi Pokemonami wołając uroczo a ty miałaś czas by go zeskanować.




[/size]

- Butterfree, Pokemon Motyl. Ewolucyjna forma Metapoda. Posiada niezwykłą umiejętność do znajowania pysznego miodu wsród kwiatów. Może także przenosić na swoich strzydłach kwiatowy pyłek na dalekie odległości. Jego skrzydła są pokryte kurzem chroniącym je od zamoknięcia, przez co może latać nawet podczas deszczu.


- Friiii! Friii!
- Wii ooon!

Oba Pokemony zgodziły się na twoją prośbę, a tym samym widziałaś niezwykłą determinacją na pyszczku Rose. Sylveon z gracją typową dla Pokemonów wróżek zręcznie przeskoczyła stojącego nieopodal Sky i była już gotowa do walki! Chronos rozpoczął walkę od strzelenia nicią w stronę Rose która za pomocą swojego Quick Attacku uniknęla sieci i będąc przed Chronosem sypnęła w jego stronę piaskiem. Twój motylek zrzucił w tym samym czasie elektryczną sieć nie dając się zaskoczyć. Piasek złapany na sieć zaczął pięknie się iskrzyć. Rose zręcznie odskoczyła w tył i zaparła się łapkami używając Disarming Voice i odbijając sieć w stronę Chronosa. Przez różowe serduszka ataku Sylveon elektryczna sieć przybrała fioletowy kolor i rozbiła się na iskrzące kawałeczki lecące w stronę Chronosa. Oczy Butterfree zaświeciły się niebieskawym światłem a to samo światełko otoczyło kawałki sieci które rzucił w stronę Rose. Błyszcząca Sylveon chwilę przyglądała sie pięknemu atakowi a po chwili skrzyżowała swoje wstążki przygotowując się do użycia wróżkowego wiatru który rozbił połączone ataki na szary pyłek a nad obojgiem Pokemonów pojawiła się mgiełka we wszystkich kolorach tęczy.
- Wii ooon!
Zauroczona Rose stała pośrodku tego pyłku i odwróciła się parę razy by przyjrzeć się całemu efektowi dokładnie.
Ewolucja napisał:
Chronos poznaje nowy atak! Jest nim Confusion!


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Celestia   Pią 10 Mar 2017, 19:11

Choć czasami zdarzało mi się nie dostrzegać rzeczy istotnych, nie byłam tak naprawdę ślepa. Widziałam zawód w błyszczących oczkach mojego Artemisa i stwierdziłam, że przecież nie mogę go zostawić samemu sobie. Podczas oglądania niesamowitej potyczki pomiędzy Rose i Chronosem, schyliłam się i porwałam Meowth w swoje ramiona, przytulając do siebie mocno i cmokając go w czoło. Dałam mu tym samym pewność, że był i zawsze będzie moim numerem jeden.

— To było niesamowite. Naprawdę macie talent! — Powiedziałam tylko, klaskając w dłonie. — Wydaje mi się, że wszyscy zasłużyliście na porządny obiad i miękkie łóżko do spania. — Dodałam, rozglądając się po miejscu, które z jednej strony trzymało mnie przy sobie silnym uściskiem, a z drugiej przypominało o tym, że nie mogę zostać tu na zawsze. Miałam swoje plany, cele do zdobycia, marzenia do spełnienia. Niezależnie od tego, jak spoglądał na to David, jak zapatrywała się na to mama i czy Gabriel podśmiewywał się ze mnie gdy myślał, że nie patrzę, byłam pewna, czego chcę.

Byłam wschodzącą gwiazdą, która mogła kiedyś rozjaśnić całe niebo. Potrzebowała tylko czasu, pracy i wiary w siebie (czego mi akurat nigdy nie brakowało).




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Gra Celestia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Gra Celestia
» Celestia | Silver Ticket
» Gra Celestia
» KP - Celestia

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Rozgrywki :: » Zaczynamy Przygodę! :: MG Szkot-
Skocz do: