IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Wto 14 Cze 2016, 22:08


Las Petalburg, Hoenn


20 czerwca, godzina 16:00


Słońce świeciło wysoko na niebie, przyjemny wiatr owiewał ci twarz, gdy zsiadałaś ze swojej towarzyszki. W głowie miałaś misję powierzoną ci przez rodziców, wiedziałaś co dokładnie masz robić, co mówić i jak bardzo się uśmiechać. Holly u twego boku zarżała cicho, radośnie i popchnęła cię pyszczkiem do przodu, jakby dając do zrozumienia, że zawiesiłaś się na chwilę, wpatrując w korony drzew oddzielających was od błękitnego, czerwcowego nieba.
Widziałaś nieopodal drewniany, niewielki domek. Okiennice były pootwierane, na parapetach poustawiane były doniczki z kolorowymi, świeżymi kwiatkami. Mały, odgrodzony od reszty lasu ogródek pełen był rosnących w nim ziół. Drzwi były otwarte, lecz nikogo nie widziałaś. Dopiero po chwili twoim oczom ukazał się mały, szary kotek, który zamiauczał głośno.



Po chwili z wnętrza domu wyjrzała niziutka, pomarszczona staruszka, która uśmiechnęła się do swojego kota i podeszła do niego powoli.
- Co się dzieje, Glameow? - Zapytała kotkę, pogłaskała ją po głowie i dopiero po tym cię ujrzała. Zamachała więc, zapraszając do środka.
- Ty jesteś Grace, tak? Wejdź proszę. Napijesz się czegoś? Herbatki? Mięty? Ziółek?



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Wto 14 Cze 2016, 23:20

Szczerze mówiąc byłam zadowolona z zadania powierzonego mi przez rodziców, byłam przecież już dużą dziewczynką i mogłam pomagać opiekunom w prowadzeniu hodowli nie tylko wywożąc gnój! Tak więc podeszłam do tego zadania bardzo poważnie... Choć szczerze powiedziawszy chyba część z rzeczy jakich powiedział ojciec wypadło mi z roztrzepanego łba. Cena- znam! Płcie na sprzedaż- ba! Charaktery, jasna sprawa! Z zamyślenia wyrwało mnie delikatne pchnięcie końskiego łba w plecy. Odwróciłam się w stronę Pokemona i pogłaskałam Holly po łbie.
- Tak, wiem. Już idę i będę profesjonalna. A ty w tym czasie nie odchodź za daleko.
Powiedziałam do swojej Ponyty ponownie odwracając się w stronę samotnie stojącego domku. Musiałam przyznać, że to miejsce wyglądało uroczo! Widać było, że właścicielka włożyła wiele serca w utrzymanie swego dobytku w takim stanie. Mój wzrok chwilę zatrzymał się na szarym Pokemonie, uroczy kociak! Gdy usłyszałam głos właścicielki Glameow wyprostowałam się, szybko poprawiłam czerwoną spódnicę oraz rękawy.
- Dzień dobry! Tak to ja. Rodzice przysłali mnie z naszej hodowli w sprawie kupna Ponyty.
Powiedziałam dumna z siebie. Kiedy kobieta zaprosiła mnie do środka skinęłam głową i weszłam do jej uroczego (przynajmniej z zewnątrz) domku. Nie chciałam wyglądać na wścibską, jednak nie umiałam się powstrzymać przed rzuceniem oka na wnętrze.
- Umm.... Ziółek. Jeśli to dla pani nie jest kłopot. Ma pani ślicznego Glameow!
Uśmiechnęłam się odwracając głowę na kota. W naszym domu jedynym kotem był Liepard matki, który czasem nie umie się dogadać z Arcanine ojca... Zwłaszcza gdy psiak zbyt długo był głaskany przez panią Meadows.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Sro 15 Cze 2016, 23:05

Holly zarżała cicho, uderzając kopytem o ziemię i posyłając za tobą czujne spojrzenie. Po chwili jednak zajęła się sobą i pozwoliła ci robić to, co do ciebie należało. Staruszka uśmiechnęła się do siebie, a Glameow poszła za wami do środka chatki. Wnętrze nie było może zgodne z najnowszymi trendami, czuć jednak było od niego ciepło i energię, jaką babuszka musiała zużyć, by doprowadzić domek do takiego stanu. Wprowadziła cię do największej z izb i wskazała ci miejsce na kwiecistej kanapie. Gdy tylko usiadłaś, na twoich kolanach pojawiła się kotka, która mrucząc cicho zażądała uwagi i czułości. Zdecydowanie nie była typowym kotem, który bał się obcych - wręcz przeciwnie, lgnęła do ciebie, ciesząc się z obecności kogoś nowego.
- Już robię. Rozgość się, proszę. - Powiedziała, drepcząc powoli do małego pomieszczenia przylegającego do pokoju, w którym siedziałaś. Słyszałaś, jak kobiecina krząta się i nastawia wodę. Po kilku minutach wróciła do ciebie i postawiła przed tobą uroczą, porcelanową filiżaneczkę w niebieskie plami i żółte księżyce.
- Na zdrowie. - Powiedziała uśmiechając się do ciebie ciepło. - Nie przesadź z komplementami, bo jej się jeszcze w łebku poprzewraca. - Zaśmiała się, patrząc na Glameow, która przerabiała najróżniejsze pozycje gimnastyczne na twoich kolanach, chcąc cały czas być głaskaną.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Czw 16 Cze 2016, 09:54

- Cześć Glameow.
Przywitałam Pokemona kiedy ten wskoczył na moje kolana i pogłaskałam ją po łebku. Musiałam przyznać, że futerko tego Pokemona było niezwykle przyjemne w dotyku, aż nie mogłam przestać jej głaskać. Uśmiechem podziękowałam za filiżankę zachęcająco pachnącej herbaty. Na chwilę przerwałam mizianie Glameow za uchem by wziąć pierwszy łyk naparu.
- Pyszna herbata! - wzięłam głębszy oddech przygotowując w głowie składnię kolejnych zdań.- Tak więc, rodzice powiedzieli mi iż chce pani zakupić jednego z naszych Pokemonów. Mamy parę wspaniale prezentujących się Ponyt i Rapidashów, jednak było by mi znacznie łatwiej dopasować odpowiedniego Pokemona gdyby pani przedstawiła jakie oczekiwania względem Pokemona pani ma.
Nie raz nie dwa byłam świadkiem jak głównie ojciec negocjował warunki sprzedaży naszych koni. Zazwyczaj to kupcy przyjeżdżali do naszego domu by na własne oczy zobaczyć Pokemona który wkrótce stanie się ich własnością. W większości byli to początkujący sportowcy, czy zwyczajnie trenerzy chcący posiadać gotowego pod siodło wierzchowca. Jednak nie mogłam zrozumieć, po cóż takiej starszej pani Ponyta... Glameow wydawał się wręcz idealnym towarzyszem dla niej. Chociaż może po prostu chciała jakiegoś Poekmona który dotrzyma kotce towarzystwa? Z drugiej strony to nie był mój interes po co chce kupić Pokemona, jeśli takie było jej życzenie.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Sob 18 Cze 2016, 19:34

Glameow wdzięczyła się na twoich kolanach, prosząc o więcej pieszczot, co zostało skwitowane przez staruszkę jedynie ciepłym uśmiechem. Widać było, że bardzo kocha kotkę, która najprawdopodobniej była jej jedyną towarzyszką życia, jak i jedynym stworzeniem, z którym miała kontakt. Nie było co do tego wątpliwości, biorąc pod uwagę miejsce, w jakim kobiecina mieszkała i to, że nie ruszała się już na tyle sprawnie, by samemu dotrzeć do miasta. Aż strach pomyśleć, co by się stało, gdyby staruszce coś się stało. Czy był ktoś, kto przyszedłby jej z pomocą?
Nie miałaś czasu się nad tym zastanawiać. Herbata herbatą, miłe towarzystwo towarzystwem, ale interesy wzywały. Zwłaszcza, że nie były twoje. Od razu przeszłaś do sedna, gdy kobiecina zaśmiała się cichutko, odstawiając filiżaneczkę na podstawkę.
- Nie powiedzieli ci niczego, jak mniemam? - Zaczęła, a stare, drobne i spracowane dłonie ułożyła na stoliczku, wpatrując się przy tym w ciebie uważnie.
- Nie jesteś tu po to, by sprzedać mi pokemona, dziecko. Jestem już za stara na to, by brać pod swoje skrzydła młode stworzenie, które z pewnością mnie przeżyje. Powiedz mi Grace, pamiętasz jeszcze legendę o Arceusie walczącym z Ciemnością? Jedną z tych, które przekazuje się dzieciom? - Pytanie mogło brzmieć dziwnie i niczego nie wyjaśniało. Niemniej, babcinka zdawała się bardzo dobrze wiedzieć, co mówi i przede wszystkim - po co to robi.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Nie 19 Cze 2016, 21:18

- ...Nie?
Wypaliłam zaskoczona słowami starszej pani. Jak to nie przyszłam tu sprzedać jej Pokemona? W takim razie, co było celem mojej podróży? Nie byłam na tyle roztrzepana by zapomnieć cel w jakim się tu znalazłam. Zdziwiona przestałam głaskać kotkę i oparłam dłonie o blat stolika. Zdawało mi się, że znam swoich rodziców całkiem dobrze, wysyłanie mnie gdzieś bez przyczyny, ba nie było opcji żeby pomylili się każąc mi zapukać do niewłaściwych drzwi.
- Legenda o Arceusie? Oczywiście! Kto by nie znał! Poza tym odkąd pamiętam to moja ulubiona legenda, a mama opowiadała mi ją tyle razy przed snem, że znam ją na pamięć.
Powiedziałam uśmiechając się i przechylając w głowę delikatnie w bok. Jakby całkowicie zapominając o tym, że chwilę temu dowiedziałam się o tym, że rodzice wyprowadzili mnie w pole. A konkretniej w las... Na skraj lasu. Zmarszczyłam swój zadarty nosek próbując dojść do ładu z tym całym zamieszaniem.
- Zaraz... Ale co stara bajka ma wspólnego z tym, że rodzicom najwidoczniej humor dopisuje i zamiast powiedzieć, że mam się ulotnić z domu wysłali mnie tutaj...- westchnęłam ciężko i pokręciłam delikatnie głową.- Bardzo panią przepraszam, nie chciałam zakłócać pani spokoju. Powinnam już iść. Dziękuję bardzo za pyszną herbatę
Jedną głonią pogłaskałam lekko Glameow po główce czekając aż kotka zeskoczy mi z kolan bym mogła wrócić do domu. Cóż, zazwyczaj to rodzice strofowali swoje dzieci, tym razem będzie na odwrót.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Pon 20 Cze 2016, 13:58

Babcinka uśmiechnęła się pod nosem widząc twoje zaskoczenie. Cóż, wiedziała, że rodzice nie powiedzą ci wszystkiego - na tym polegało jej zadanie. Ale żeby chociażby nie napomknąć? Powiedzieć, że ma sprzedawać pokemony? Cóż, ona zrobiłaby to inaczej, ale nie miała tu wiele do gadania. Glameow, gdy przestałaś ją głaskać zamiauczała niezadowolona i zaczęła na ciebie patrzeć wyczekująco. Dopiero po chwili zaczęłaś się odzywać, a babcia jedynie milczała, dając ci się wygadać. Nie mrugnęła nawet okiem, kiedy wstałaś i skierowałaś się do wyjścia. Kotka zmieniła twoje kolana na kanapę i również obserwowała cię baczniej.
- Nie zostaniesz, żeby przekonać się, po co tu przyszłaś? - Pierwszy raz głos babci przyjął naprawdę poważny ton. - Ani trochę nie jesteś ciekawa? - Wzięła w tym czasie łyk herbaty i wpatrywała się w ciebie wyczekująco. Cisza, jaka panowała w pomieszczeniu nie należała do tych przyjemnych, choć i nie była przerażająca. po prostu... Czułaś, że nie tak powinna wyglądać ta rozmowa.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Pon 20 Cze 2016, 14:41

Musiałam przyznać, że byłam zaintrygowana tym, co było prawdziwym powodem wysłania mnie do tej starzej babci. Jednak nie chciałam sprawiać jej kłopotów, ani tym bardziej rozzłościć jej swoją obecnością czy zachowaniem. Trzymając dłoń na klamce odwróciłam głowę w stronę babci której ton głosu znacznie się zmienił. Milczałam przez dłuższą chwilę zastanawiając się czy aby na pewno dobrze postąpię tak po prostu wychodząc. Po chwili bitwy samą ze sobą odwróciłam się w stronę staruszki.
- Ciekawa? Rodzice często mówili mi, że jestem zbyt ciekawa.
Wróciłam na miejsce zajmowane przeze mnie parę minut temu. Trochę poddenerwowana wygładziłam dłońmi spódnicę delikatnie naciągając ją na kolana. Nie wiedziałam przecież czego się spodziewać, ale... chyba nie mogło to być nic okropnego. W najgorszym wypadku dowiem się, że jestem adoptowana. Co prawda nie umarłabym od takiej informacji, jednak zdecydowanie złamało by mi serduszko.
- Więc, dlaczego mnie tu wysłali?


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Czw 23 Cze 2016, 01:04

Babcinka uśmiechnęła się widząc, że jednak wracasz. Wskazała ci dłonią niedokończoną herbatę i chrząknęła cicho, pieszcząc swoją kocicę. Dopiero o chwili wróciła do mówienia, choć tak samo jak przed paroma sekundami, ton miała poważny. Spojrzenie mówiło ci, że to nie żarty i babcia nie ma zamiaru się z tobą bawić w głupie dowcipy.
- Legenda dziecko, legenda. - Powiedziała, kaszląc przy tym głośno. - Wyda ci się to dziwne. Wręcz nie możliwe. Wiem, bo sama gdy o tym usłyszałam wręcz nie mogłam w to uwierzyć. A twoja rola... Och ty jesteś tu dużo ważniejsza, niż ja kiedykolwiek. - Babcia mówiła nieskładnie, chaotycznie, ale cały czas poważnie. Kaszel wydawał się trawić jej płuca co jakiś czas, więc przerywała mowę i kaszlała. W końcu jednak się uspokoiła.
- Raz na tysiąc lat pojawia się wybraniec, który ma przed sobą trudne zadanie. Zadanie, od którego zależy to, czy świat przetrwa, czy nie. Nie przeciągając, bo nie należysz do cierpliwych, a ja nie mam przed sobą stulecia... Tak, minął właśnie kolejny tysiąc lat. I tak, właśnie został wybrany nowy wybraniec... A raczej wybranka. Rozumiesz już, co tu robisz? - Zapytała odstawiając swoją filiżaneczkę na spodek. Glameow jakby na potwierdzenie słów swojej pani miauknęła głośno i spojrzała na ciebie przenikliwymi, błyszczącymi oczętami.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Czw 23 Cze 2016, 01:45

Grzecznie siedziałam na przeciw babcinki wysłuchując je tłumaczenia. I choć faktycznie nie należałam do cierpliwych, to nie zamierzałam wstać, zacząć machać rękoma i ponaglać ją z odpowiedzią. Każdy wiek miał rządził się swoimi prawami, a jak to mówili... starość Arceusowi się nie udała.
- Ja?- pokazałam palcem wskazującym na samą siebie- Nie bardzo rozumiem co może być we mnie tak wyjątkowego. Ale niech pani kontynuuje
Uśmiechnęłam się delikatnie, w dalszym ciągu słuchając starszej pani. Może po prostu musiała się wygadać komuś, kto odpowie jej coś innego niż tylko własną nazwę z PokeDexu.
- Aaach...- zmarszczyłam na chwilę swój nosek.- ...Moment. Że niby ja jestem wybrana? Ale do czego niby?
No właśnie... do czego? Bo z całą pewnością nie do przeprowadzenia transakcji zwieńczonej sprzedażą konia. Zawsze myślałam o sobie jako zwykłej dziewczynie, dorastającej w kochającej rodzinie, mającą paru bliższych i dalszych znajomych. Ot, nic specjalnego jest w osobie Grace Meadows. Szara masa jakich pełno w tym regionie... ba. Pozostałych z pewnością także. Nie chciałam być jednak niegrzeczna, bo choć byłam zaskoczona to co innego miałam zrobić jak tylko poczekać aż powie mi coś więcej? Znana mi przecież legenda nie mówiła nic o wybrańcu. Przynajmniej nie ta wersja która żyła w mojej rodzinie.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Czw 23 Cze 2016, 05:44

Babcinka kaszlała coraz bardziej i zdawałaś sobie sprawę z tego, że jej stan musiał być kiepski. Z resztą, wyglądała na bardzo sędziwą, a przecież mogła mieć więcej lat, niż ci się wydawało. Pomiędzy jej kaszlem słyszałaś słowa, które wypowiadała lecz ich sens nie do końca do ciebie docierał. Legenda, wybraniec, ty. Trzy tak bardzo nie do rane do siebie słowa. Czy miałaś w to uwierzyć? Mogłabyś pomyśleć, że babcię coś uderzyło w głowę. Że miała nierówno pod sufitem. Ale coś wewnątrz kazało ci siedzieć i słuchać dalej, bez cienia zniecierpliwienia i wątpliwości.
- Jak to do czego? A słuchałaś ty uważnie legendy? Masz pokonać ciemność. Zebrać dziesięć sfer. Zatańczyć i pomóc Arceusowi. Tylko, że tutaj właśnie wszystko się komplikuje. Raz na tysiąc lat to bardzo rzadko i nie ostało się zbyt wiele źródeł o tym, jak radzili sobie twoi poprzednicy. Na regale mam książki... - Zaczęła, podnosząc się z miejsca i podchodząc do ksiąg. Zaczęła w nich szperać w milczeniu, a za oknem swoją pieśń rozpoczął jeden z Pidgeyów.
- Nie będziesz sama dziecko. Strażnik już został wysłany, ale... Nie będzie mógł ci ciągle pomagać. Jego zadaniem jest obserwować, wszystko musisz zrobić sama. - Mówiąc to wyciągała pojedyncze tomy i przeglądała je uważnie. - Mam mapę. I spis sfer, ale bez ich dokładnych lokacji, bo nikt ich nie zna. Mam też dziennik z podróży poprzedniej wybranki, może ci się przyda. I w tamtej szufladzie są dla ciebie rzeczy. Wyciągnij je proszę.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Czw 23 Cze 2016, 12:15

Zawsze z szacunkiem podchodziłam do osób starszych ode mnie. Może brzmiało to trochę dziwnie, ale wedle mnie zawdzięczamy takim osobą więcej niż nam się może wydawać... Właśnie dlatego zrobiło mi się szkoda kasłającej babcinki. Mam nadzieję, że się mylę wnioskując iż została sama na tym świecie tylko z Glameow do pomocy. Im dłużej z nią rozmawiałam tym bardziej byłam tym wszystkim zaciekawiona... ale i jednocześnie było dla mnie to tak niewiarygodne, że nawet przez ułamek sekundy nie rozpatrywałam jej słów jako prawdy.
- O-och... Ale ja nie umiem tańczyć.
Wypaliłam pierwsze co przyszło mi na myśl. Na szybko zaczęłam przypominać sobie opowiadaną przez rodzicielkę legendę... Fakt, było tam coś o wybrańcu i tańcu na tafli jeziora. Ale przecież ludzie nie chodzą po wodzie. Tak, jakiś Pokemon zapewne nie miałby problemu z hopsasaniem po wodzie, tego jestem pewna. Ale człowiek? Nie. Z pewnością nie. Na chwilę moją uwagę od babci odwrócił świegot ptasiego Pokemona i odwróciłam głowę w stronę okna. Ciekawe czy Holly cierpliwie czeka pod domkiem, czy jak wyjdę będzie zgrywać obrażoną bo za długo to trwało?
- Strażnik! Jasne, strażnik. Tak.
Złapałam się na chwilowym nie słuchaniu tego co mówi staruszka i chcąc wybrnąć z sytuacji powtórzyłam ostatnio zasłyszane słowa.
- Mapę? Ale o ile dobrze pamiętam świątynie są ukryte w jednym regionie. Skąd pewność że to Hoenn? A nie no nie wiem... Kalos?
Pozwoliłam babcince dalej mówić. Ja porozmawiam później, z rodzicami. Na temat dziwnych nieznanych mi używek jakich zażywają wysyłając mnie do starej babci, która (nie ładnie tak mówić, wiem) chyba powoli traciła poczucie rzeczywistości. A to ponoć ja potrafię być nieodpowiedzialna! Dopiero po chwili dotarło do mnie, że babcia chce bym zajrzała do jednej z szufladek, więc nie pozostało mi nic innego jak wstać i otworzyć ją wedle jej prośby.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Pią 08 Lip 2016, 20:10

Babcinka z minuty na minutę wydawała się być bardziej podekscytowana. Mogłaś ujrzeć w jej oczach ogniki szczęścia, których z pewnością nie mogła ujrzeć we własnym odbiciu od lat. Szukając równych przedmiotów, zagadywała cię święcie przekonana, że wierzysz w jej słowa. Że może nie tyle pogodziłaś się z przeznaczeniem, ale po prostu uwierzyłaś w jej słowa. Nie ważne było to, czy tak czułaś w rzeczywistości. Samo to, że nie dałaś jej do zrozumienia, że jest starą wariatką widocznie wiele dla niej znaczył.
- Nie umiesz? No nic, zdążysz się nauczyć. To nie jest wyzwanie, które skończysz w kilka dni. Będziesz miała czas na to, żeby poćwiczyć. - Zaśmiała się babcinka. - Poza tym, intuicja ci podpowie, co robić. Pokieruje tobą i nawet nie zauważysz, kiedy będzie po wszystkim. - Wyciągnęła ogromną mapę i położyła ją na stoliczku, rozwijając i wodząc po niej palcem w poszukiwaniu waszej obecnej lokacji.
- Och skarbie, nie jesteś pierwszą, która ruszyła w drogę. Ze wszystkich źródeł, nad którymi pracowały setki ludzi wynika, że to właśnie tutaj, w Hoenn znajdują się świątynie. - Powiedziała wskazując ci palcem miejsce, w którym się znajdowałyście. - Pierwsza ze świątyń powinna być gdzieś tutaj. - Zakreśliła dość duże koło, nie wskazując dokładnej lokacji. - Poradzisz sobie. - Dodała pokrzepiająco, gdy podeszłaś do szuflady, w której znalazłaś dziwne urządzenie, przypominające PokeDex choć nie był to żaden ze znanych ci modeli. Na dnie szuflady leżał też ciemny kamień, który przykuł twoją uwagę.


+ PokeDex, mapa, 5.000$, 5x ,




Ponyta ☆ Holly
(1)
Natura: Opiekuńcza
Ability: Flash Fire
Ataki: Tackle, Ember, Swift (!), Secret Power (!), Protect (!)


- Ponyta, Pokemon Ognisty Koń. Gdy się rodzi jest tak słaby, że nie jest w stanie ustać o własnych nogach. Staje się silniejszy, próbując dogonić rodziców. Podczas tych prób wiele razy upada, ale to właśnie wstawanie i próbowanie dalej czyni go silniejszym.






Ostatnio zmieniony przez Celestia dnia Sob 09 Lip 2016, 13:03, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Pią 08 Lip 2016, 20:45

Zaintrygowana przyglądałam się staremu pergaminowi, jakby miał mi zaraz zdradzić odpowiedzi na wszystkie nurtujące mnie pytania. Ale tak! Szuflada, prawie bym zapomniała! I choć to wszystko dalej brzmiało jak jakaś scenariusz jakiegoś filmu to stara mapa wywarła na mnie spore wrażenie. Słuchałam staruszki, która widząc moje zainteresowanie zachowywała się jakby dostała przysłowiowego "kopa"... A przynajmniej tak to dla mnie wyglądało.
- Woooaa... Legendarne świątynie, właśnie w Hoenn? Aż trudno w to uwierzyć!
Powiedziałam podekscytowanym głosem, coraz bardziej (świadomie lub nie) wkręcając się w opowieść staruszki. Legenda jaką opowiadano mi od dziecka miała się okazać prawdą, a świątynie Pokemonów które oddały swe życie by uratować Arceusa były w moim rodzinnym regionie! Zmarszczyłam brwi patrząc na zaznaczony przez babcię teren gdzie powinna znajdować się pierwsza ze świątyń chcąc jakoś dopasować ten rejon do Hoenn. Ostatecznie jednak zainteresowałam się zawartością szuflady.
Popatrzyłam na przedmioty leżące na dnie szuflady i po chwili zastanowienia wzięłam je do ręki by położyć na stoliku obok rozłożonej na nim mapy. PokeBalle nie były mi obce, przecież rodzice używali ich w hodowli... ale pozostałe przedmioty a zwłaszcza kamień bardzo mnie zaintrygowały.
- Co to za dziwny kamień? Krzesiwo?
Zapytałam babcię chwytając szary kamień w dłoń i bacznie go obserwując.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Sob 09 Lip 2016, 16:07

Babcia rozjaśniła się jeszcze bardziej, gdy ujrzała, że jesteś bardziej zainteresowana. Widocznie poprawiło jej się samopoczucie, gdy podnieciłaś się historią, którą miała ci do przekazania. Sama najprawdopodobniej spędziła wiele lat myśląc o tej chwili i gdy wreszcie nadeszła - musiała się czuć tak, jakby jedno z jej marzeń właśnie się spełniło.
- Mnie też to zawsze zastanawiało. Gdy byłam młodsza... Wiele czasu poświęcałam na to, by dowiedzieć się, dlaczego właśnie tutaj znajdują się wszystkie świątynie i niestety, nigdy się tego nie dowiedziałam. Ale może tobie się uda? Kto wie. Na pewno będziesz miała trochę czasu, żeby poszperać. Pamiętaj jednak, żeby być ostrożną kochanie. Wszędzie czyha niebezpieczeństwo. - Głos babeczki był bardzo poważny, ale i przyjemny. Glameow tańcowała pomiędzy waszymi nogami, a wesoła atmosfera widocznie udzielała się również jej.
- To, moja droga, jest Moon Stone. Jeden z kamieni ewolucyjnych. Niektóre z pokemonów potrzebują pomocy, by zmienić swoją formę i to jest jeden z tych przedmiotów. Być może ci się kiedyś przyda - właściwie, jestem pewna, że kiedyś ci się przyda. Tak działa przeznaczenie, los, fatum. Jakkolwiek to nazwiesz, każdy na świecie zrozumie o co chodzi. Przepowiednia powiedziała, że się pojawisz, jak każda z twoich poprzedniczek. Te przedmioty leżą tu od wielu lat, były przekazane jeszcze przez moją babcię, a ona dostała ją z kolei od swojej. Teraz przekazuję to tobie. - Babcia mówiła spokojnie, ale z przekonaniem. Odetchnęła głęboko i spojrzała na przedmioty, które wyciągnęłaś z szuflady. Pokiwała głową, pomruczała chwilę.
- Ten PokeDex to bardzo stara, ale zaawansowana technologia. Nie połączysz się nim z internetem, ale od tego masz swój PokeNav, czyż nie, kochanie? W zamian za to masz przed sobą całą bazę danych, jaką zebrały twoje poprzedniczki. Znajdziesz w nim wiele przydatnych funkcji, które tylko ty zrozumiesz. Niestety, nie będę mogła ci z tym teraz pomóc... Bo ten PokeDex może się włączyć tylko w rękach wybrańca. - Mówiąc to złapała za pasek dziwnego urządzenia, przetarła je dłonią i przyczepiła ci do nadgarstka. Nie było to zbyt duże urządzenie, ale gdy tylko weszło w kontakt z twoją skórą zapiszczało radośnie, a interfejs pojawił się prawie natychmiast... na hologramie. Babcia powiedziała, że było to stare urządzenie - tylko czy kiedyś istniała tak zaawansowana technologia? Coś było nie tak, choć z drugiej strony, czy istniało coś co mogłoby cię zaskoczyć bardziej od faktu, że byłaś dziewczyną z legendy?
- Ach, jeszcze. Twoja poprzedniczka zostawiła po sobie pudełko, w którym znajdowała się ta mapa i wszystko, co wyciągnęłaś z szuflady. Znajdował się też jeden PokeBall. - Mówiąc to sięgnęła do kieszeni sukienki i położyła na stole kulę, która ewidentnie nie była pusta. - Cokolwiek się tam znajduje, należy teraz do ciebie.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Sob 09 Lip 2016, 23:36

- Moon Stone...
Powtórzyłam nazwę kamienia oglądając go bardzo dokładnie i jednocześnie słuchając babcinki. Szczerze powiedziawszy nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego jak z każdą chwilą coraz bardziej wciągałam się w tą całą historię! To wszystko brzmiało tak niesamowicie, że powoli zaczynałam się cieszyć z bycia częścią dobrze znanej mi legendy. Zaraz... ja naprawdę uwierzyłam że to prawda.
Kiedy staruszka założyła mi na nadgarstku sprzęt, o którym w pierwszej chwili pomyślałam jako zwykłym, dość sporawym zegarku. Widząc jak urządzenie automatycznie włączyło się po założeniu otworzyłam szerzej oczy i usta ze zdziwienia. Wyglądało to jakby ten dziwny zegarek czekał na mnie przez... tysiąc lat? Niedorzeczne.
- Więc teraz to wszytsko ma mi posłużyć w odnalezieniu świątyń, tak?- mój wzrok spoczął na PokeBallu wyciągniętym przez staruszkę.- Łącznie z Pokemonem jaki się w środku znajduje?
Nieco nieśmiało wyciągnęłam dłoń po kulę by wypuścić z niej stworka mieszkającego w niej. Jakikolwiek Pokemon to był, to chyba ucieszy się z możliwości rozprostowania kręgosłupa.
- No to.. spróbujmy jak to działa.
Zmarszczyłam delikatnie brwi starając się wypróbować swój nowy PokeDex by zeskanować swojego nowego Pokemona. Swoją drogą ciekawe jak zareaguje Holly na wieść o nowym koledze... Tak to była pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy w tym momencie.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Nie 10 Lip 2016, 20:08

Babcia patrząc na ciebie uśmiechała się lekko, a gdy nie patrzyłas otarła nawet łzę wzruszenia. Tyle lat trzymała ten sekret, tyle lat poświęcila na badanie legendy i wszystkiego, co miała w tej szufladzie... A teraz przeznaczenie dopadło i ją. Z pewnoscią sama byla szczęśliwa, ze to wszystko bylo prawdą. Tylko, że poza tą całą radością były jeszcze obawy. Do tej pory zwinnie ominęłyście temat niebezpieczeństwa, ale bylo ono - według legendy - dość spore. Sam fakt, że jezeli ci się nie uda, nad calym światem rozniesie się ciemność... Ale na martwienie się przyjdzie jeszcze czas.
- Tak, kochanie. To wszystko ma ci w tym pomóc. - Powiedziała kobiecina, obserwując, jak wypuszczasz pokemona.







Ralts Lancelot
(4)
Natura: Wytrzymała
Ability: Synchronize
Ataki: Double Team, Confusion, Teleport, Ice Punch (!), Fire Punch(!)


- Ralts, Pokeom Przreczucie. Ma zdolność wyczuwania emocji i intencji. Trenowany przez szczęśliwego trenera może rozwijać się w szczęściu i spokoju.



PokeDex zapiszczał, ukazując nad sobą hologram skanu. Dźwięk, który się z niego wydobył był.. O dziwo przyjemny, nie tak mechaniczny jak te w nowoczesnych urządzeniach.
- Jeżeli masz jakieś pytania, śmiało. Ale nie mamy zbyt dużo czasu, musisz wyruszyć jak najszybciej. Musisz mieć przewagę.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Nie 10 Lip 2016, 22:15

Patrzyłam na niewielkiego Pokemona z uśmiechem. Co prawda pierwszy raz miałam do czynienia z Raltsem, ale od razu przypadł mi do gustu. Kucnęłam przez stworkiem i pogłaskałam go po łebku.
- Cześć maluchu. Jestem Grace i od dziś będziemy razem podróżować. Rozumiem, że masz na imię Lancelot? Uważam, że ono idealnie do Ciebie pasuje.
Ostrożnie chwyciłam Pokemona na ręce i wstałam z nim. Mam nadzieję że jako nowa właścicielka przypadnę mu do gustu, bo on sam był bardzo uroczy! Spojrzałam jeszcze raz na babcię i kiwnęłam głową dając jej do zrozumienia, że przyjmuję do wiadomości to co powiedziała. Wróciłam Lancelota do jego PokeBalla i schowałam kulę, oraz pozostałe rzeczy od staruszki do torby.
- Dziękuję bardzo za wszystko. Może być pani pewna, że zrobię co w mojej mocy żeby wypełnić swoją misję. Wrócę do domu, żeby się spakować i ruszam w drogę.
Oparłam dłonie o własne kolana by nachylić się do chodzącej wokół naszych nóg Glameow chcąc ją pogłaskać i pożegnać kotkę. Wyprostowałam się by ponownie pożegnać się z babcią i sprawdzając zawartość torby wychodzę z domku, machając staruszce na do widzenia.
Będąc już na dworze rozejrzałam się wokół szukając wzrokiem swojej Ponyty. Spokojnym korkiem podeszłam do konia głaskając go po łbie i spokojnym głosem przeprosiłam ją że musiała tak długo czekać na mnie. Zręcznie wskoczyłam na jej grzbiet, chwyciłam wodze i skierowałam nas na drogę prowadzącą do domu.
- Mówię Ci Holly, rodzice mają mi coś do wyjaśnienia. Ruszaj!
Odezwałam się do Pokemona mając nadzieję, że po powrocie do domu rodzice wytłumaczą się dlaczego sami nie powiedzieli mi o legendzie. No i trzeba zabrać zapas czystych gaci oraz kosmetyczkę... i jakieś rzeczy na zmianę.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Sro 13 Lip 2016, 13:52

Pokemon, który wydostał się z PokeBalla przez chwilę stał nieruchomo. Dopiero potem ziewnął przeciągle, pokręcił łebkiem i rozejrzał się wokół. Wyglądało na to, że bardzo długo spał, nie wzywany przez nikogo. Gdy zbliżyłaś do niego rękę, odsunął się o kilka centymetrów, pochylił do przodu badając twoją dłoń i pozwolił się pogłaskać. Gdy poczuł na sobie dotyk ludzkiego ciała i ciepło, jakie od ciebie biło, złapał swoimi łapkami twoją dłoń i przytrzymał ją dłużej, byś nie przestawała go głaskać. Widać było, że był spragniony miłości - zapewne jak każde stworzenie, które od lat nie miało z nikim kontaktu.
Kiedy wzięłaś go na ręce, zachwiał się lekko i szybko przyczepił łapkami do twojej koszulki, rozglądając na boki. Wydał z siebie cichy dźwięk zadowolenia i pozwolił się schować do kuli po raz kolejny, choć wydawał się być tym faktem średnio zadowolony. Tymczasem babcinka patrzyła za wami, kiwając głową i życząc ci powodzenia.
Holy stała tam, gdzie ją zostawiłaś. Dłubała kopytem w ziemi, a trawa wokół była już doszczętnie wyjedzona. Mimo to, na twój widok klacz zamiast strzelić foszkiem, ucieszyła się i pyrgnęła cię pyskiem. Spojrzała pytająco, gdy zaczęłaś mówić i wykonała twoje polecenie.
Jechałaś na jej grzbiecie już jakiś czas i to ze sporą prędkością, gdy na waszej drodze coś się pojawiło. Ponyta w ostatniej chwili wyhamowała, nie wpadając na stworzenie, które przerażone wizją śmierci pisnęło głośno i skuliło się na ziemi.

Opis Raltsa:
 



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Sob 16 Lip 2016, 17:44

Gdy moja Ponyta nagle zatrzymała się omal nie spadłam z siodła. Na całe szczęście udało mi się jakoś utrzymać na grzbiecie konia mocno zapierając nogi w strzemionach. Trochę zdziwiło mnie jej zachowanie, bo zazwyczaj było to niezwykle posłuszne stworzenie. Wychyliłam się nieco by spojrzeć na swoją klacz marszcząc przy tym swoje brwi.
- Co jest Holly?
Dopiero po chwili zauważyłam kulącego się przed Ponytą nieznanego mi Pokemona. Całe szczęście, że przynajmniej Holly miała oczy szeroko bo inaczej mogło by to się skończyć stratowaniem tegoż stworka. Zręcznie zeskoczyłam z grzbietu Ponyty i pogłaskałam ją po szyi, zaciekawiona nowym znaleziskiem skierowałam swój PokeDex w stronę znaleziska. Gdy dowiedziałam się trochę więcej na temat Pokemona kucnęłam przy nogach Holly.
- Cześć maluchu... Nie chciałam Cię wystraszyć, na całe szczęście Holly udało się w porę wyhamować.
Delikatnie uśmiechnęłam się w stronę stworka czekając na jego reakcję.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Sob 16 Lip 2016, 18:17

W ostatniej chwili udało wam się uniknąć zderzenia, a tobie jakimś cudem wypadnięcia z siodła. Holly stanęła kilka milimetrów przed uroczą buzią stworka i zarżała, nie wiedząc, co ma robić. Uderzyła kilka razy kopytem w ziemię i przekręciła łeb, wpatrując się w uroczego duszka. Ty w tym czasie ogarnęłaś się z szoku i skierowałaś na pokemona PokeDex, który już po chwili wydał z siebie dźwięk, a nad jego tarczą pojawił się hologram skanu.





Phantump
(2)
Natura: Strachliwa
Ability: Natural Cure
Ataki: Confuse Ray, Astonish, Seed Bomb (!)


- Phantump, Pokemon Pień. Według starodawnych legend, pokemony te to pnie nawiedzone przez duchy dzieci, które umarły zagubione w lesie. Preferują życie w opuszczonych lasach i buszach.



Stworzenie słysząc PokeDex, nadal będąc w szoku i przeraźliwie bojąc się ognistej grzywy Ponyty, na której grzbiecie siedziałaś, zaczęło się trząść i cichutko płakać. Niczym dziecko zagubione pośrodku lasu... Czyżby kolejna legenda miała w sobie coś z prawdy?



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Sob 16 Lip 2016, 21:56

- Phantump...
Powtórzyłam imię Pokemona i czując jak dreszcz przebiega mi po plecach. Płacz małego wystraszonego duszka nie był czymś miłym dla ucha, a jeśli to co powiedział PodeDex było prawdą... Tym bardziej. Ostrożnie wyciągnęłam rękę do wystraszonego stworka.
- Spokojnie... Nie ma się czego bać. Ogień Holly wygląda groźnie, lecz jeśli komuś ufa jej grzywa nie parzy. Popatrz.
Zwróciłam się do stworka by spojrzał na mnie, jak w dalszym ciągu kucając przy swojej klaczy. Delikatnie pociągnęłam wodze by Ponyta obniżyła głowę i pokazuje Phantumpowi, że dzięki zaufaniu jakim darzy mnie Ponyta jej ogień mnie nie parzy. Co prawda nie miałam w torbie żadnych Pokemonowych smakołyków, ale liczyłam na to że duszek się trochę ośmieli i przestanie płakać.
- Widzisz? Jeśli poznasz Holly dostatecznie dobrze, jej płomień jest niegroźny. Co prawda zajmuje to trochę czasu, ale jak widać warto!- uśmiechnęłam się do duszka siadając na trawie i wspierając łokcie na swoich kolanach przyglądając się z zaciekawianiem poznanemu przeze mnie Phantumpowi.- Wiesz... Muszę powiedzieć, że jesteś całkiem uroczy! Mam pomysł, ale jeśli się nie zgodzisz zrozumiem to... Bo widzisz. Właściwie zaczynam swoją podróż Pokemon i chciałabym potrenować walki, chciałbyś się może zmierzyć ze mną i Holly?
Zapytałam duszka mając nadzieję że się zgodzi na mały przyjacielski pojedynek. Chyba przyszedł najwyższy czas żebym podszkoliła się w byciu prawdziwym trenerem Pokemon.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Nie 17 Lip 2016, 20:01

Pokemon jeszcze przez chwilę trząsł się ze strachu, jednak twój głos zdawał się powoli do niego docierać. Gdy ujrzał wyciągniętą rękę cofnął się o kilka milimetrów tylko po to, by po chwili przybliżyć pyszczek i... ją powąchać! Gdy twój zapach nie powiedział mu niczego złego zamrugał ślepiami i spojrzał na ognistą grzywę Holly. Omal nie zszedł na zawał malutkiego serduszka (o ile takowe posiadał), gdy wsadziłaś palce w niebieski ogień. Widząc jednak, że nic ci nie jest odetchnął z ulgą i wydał z siebie cichy pomruk. Kiedy usiadłaś na trawie po chwili wahania podleciał bliżej i okrążył cię zaciekawiony. Kiedy znowu się odezwałaś, podskoczył w miejscu, ale tym razem nie cofnął się - jedynie słuchał. Wyglądał na odrobinę niepewnego, ale ostatecznie kiwnął głową na znak, że zgadza się na pojedynek. Odskoczył dalej, napinając się bojowo, choć część niego nadal trzęsła się ze strachu. Czyż nie był uroczy?



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Czw 21 Lip 2016, 10:45

Szczerze mówiąc nie do końca byłam pewna czy duszek zgodzi się na walkę, bo jego natura nie wskazywała na to iż nie jest stworkiem zgodnym do pojedynków. Ucieszyłam się jednak kiedy Phantump zgodził na pojedynek ucieszyłam się! Podniosłam się z kucków uśmiechając do Pokemona, po czym pogłaskałam swoją Ponytę po grzbiecie.
- To co, Holly? Sprawdzimy się?- zapytałam Pokemona po czym zwróciłam się do duszka.- Daj nam 5 minut, tylko zdejmę uzdę i siodło z Holly.
Mówiąc to zabrałam się za ściąganie uprzęży z łba wierzchowca oraz odpięcia paska przytrzymującego siodło na jej grzbiecie. Wydawało mi się to oczywiste, że walka z siodłem na grzbiecie może nie należeć dla najwygodniejszych dla mojej podopiecznej. Oba przedmioty położyłam na ziemi i przeciągnęłam się szykując w głowie taktykę do walki z Pokemonem.
- Dobrze Holly, zaczynamy! Rozpocznij od zaatakowania Ember, a następnie uskocz w bok wysyłając w stronę przeciwnika... Swift! Tak, zaatakuj Swift! Kiedy przeciwniczka będzie wykonywała jakiś ruch przygotuj się by uskoczyć w bok i po raz kolejny zaatakować Ember! Uważnie obserwuj jaki kolejny atak zamierza wykonać duszek, a gdy atak będzie się do Ciebie zbliżał przygotuj się do zablokowania go swoim Protectem! Świetnie Ci idzie Holly! Podbiegnij szybko bliżej naszego przeciwnika atakując go kolejnym Emberem, po czym odbij się od ziemi przeskakując duszka! Będąc za nim wykonaj kolejny atak Ember! Bardzo dobrze! Zwinnymi skokami unikaj ataków duszka kończąc pojedynek swoim Ember!
Z uwagą obserwuję swoją pierwszą walkę mając nadzieję na wygraną z Phantumbem. Jeśli uda mi się pokonać naszego przeciwnika wyciągam z torby jeden z PokeBalli dany mi przez babcię i rzucam go w stronę Pokemona.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Sob 23 Lip 2016, 18:24

Stworzonko pokręciło się chwilę w miejscu i cierpliwie czekało, obserwując uważnie każdy twój ruch. Pokemon wydawał się być bardzo zainteresowany siodłem i tym, co robiłaś z Holly. Gdy byłyście gotowe, stanęłyście naprzeciwko ducha i... Zaczęliście walczyć. Z początku duszek przestraszył Holly nie na żarty i potrzebowałyście chwili na to, by mogła się uspokoić. Potem jednak wszystko poszło po waszej myśli. Ogniste ataki były super efektywne na roślinnego pokemona, który pisnął dwa razy czując, jak przygrzewa mu się ramionko. W końcu wygrałyście!

65%0%
MG napisał:
Holly: +1 Wygrana Walka, +10% Sp. Atak Limit
+ 5 punktów respektu.

Rzucony PokeBall pochłonął Phantumpa, zaświecił się i potrząsnął kilka razy, aż w końcu... Mogłaś być pewna, że pokemon został złapany! Holly zarżała radośnie, kopiąc kopytem w ziemi i czekając na pochwały. Była jednak na tyle zmęczona starciem, że wiedziałaś, iż z podróży na jej grzbiecie lepiej było zrezygnować. Z resztą - dom znajdował się zaraz za lasem.

Opis Phantumpa:
 



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   

Powrót do góry Go down
 
Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Jakim zaklęciem jesteś?
» Kim jesteś i skąd przybywasz?
» Spokojnie, to tylko Irlandia... down the rocky road all the way to Dublin
» Jakim duchem jesteś?
» Jakim imprezowym zwierzątkiem dziś jesteś?

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Rozgrywki :: » Zaczynamy Przygodę! :: MG Celestia-
Skocz do: