IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Pon 01 Sie 2016, 11:14

Z uwagą przyglądałam się naszej pierwszej walce, starając się zapisać w pamięci jej przebieg. Co prawda wcześniej wykorzystywałam jej ataki w nieudolnych ćwiczeniach kombinacji pokazowych, ale to było coś całkiem nowego dla nas! Pierwsza walka przeciw dzikiemu Pokemonowi! Musiałam przyznać, że okazało się to być niezwykle ekscytującym doświadczeniem.
- Woooa! Świetnie Holly!
Zawołałam do swojego Pokemona podskakując z radości i szybko rzucając kulę w stronę duszka. Zaciskając pięści czekałam aż kula przestanie dygotać... I udało się! Złapałam swojego pierwszego stworka! Uradowana szybkim krokiem podeszłam do kuli podnosząc ją z ziemi i pokazałam ją Ponycie.
- Zobacz Holly! Udało nam się, złapałyśmy Phantumpa.
Powiedziałam dumnym z siebie głosem. Schowałam kulę z duszkiem do torby i podniosłam leżące na ziemi jeździeckie oprzyrządowanie. Zdawałam sobie sprawę z tego, że Holly jest zmęczona po walce, dlatego tylko położyłam siodło na jej grzbiecie, a uzdę przewiesiłam sobie przez ramię.
- Chodźmy... Do domu mamy niedaleko.
Powiedziałam do Pokemona ruszając w stronę domu, gdzie zanim udam się w podróż chciałam zamienić parę słów z rodzicami. Bo nie wydaje mi się, żeby mimo swojego dorosłego wieku wyruszanie w nieznane bez poinformowania ich o moich planach. No... i bez odpowiedniego ekwipunku.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Nie 14 Sie 2016, 13:47

Holly była widocznie zadowolona z walki, którą udało wam się wygrać. Niemniej, widziałaś, że jest zmęczona i z pewnością potrzebuje odpoczynku. Ruszyłyście więc do domu i krótkiej podróży dotarłyście na miejsce. Waszym oczom ukazał się dobrze znany dom z zagrodą dla koni twoich rodziców. Przy wejściu nie było nikogo, jednak gdy weszłaś do środka ujrzałaś krzątającą się po kuchni mamę. W jadalni tata siedział przy stole i czytał gazetę. Widać było, że obydwoje są lekko poddenerwowani, ale usilnie starają się tego po sobie nie pokazywać. Żadne z nich cię jeszcze nie dostrzegło.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Pon 15 Sie 2016, 10:58

Zanim weszłam do domu ściągnęłam siodło z grzbietu Holly i zawiesiłam je na płocie, tym samym pozwalając swojemu Pokemonowi by udała się za zagrodę gdzie pasły się pozostali podopieczni rodziców. Nie trudno było mi wyczuć dość napiętą, a przy tym nietypową dla tego domu, atmosferę. Czyżby słowa staruszki były prawdą i to tak zagęściło atmosferę w naszym miejscu zamieszkania? Cóż nie przekonam się o tym stoją w drzwiach dlatego podeszłam parę kroków bliżej tak by zarówno matka jak i ojciec mogli mnie usłyszeć.
- Wyruszam w podróż. Ta przemiła starsza pani dała mi wyprawkę, więc wydaje mi się że nie ma powodu by dalej zwlekać... Chce spróbować swoich sił jako koordynatorka.
Zaczęłam mówić do nich będąc ciekawa ich reakcji. W prawdzie mama gdy była młodsza sama wybrała tą ścieżkę kariery osiągając nawet tytuł Super Koordynatora, więc pewnie będzie zadowolona z mojego wyboru. Jednak po chwili ponownie otworzyłam usta tym razem marszcząc brwi i opierając się tyłkiem o ścianę.
- No dobra... A teraz oboje proszę się wytłumaczyć o co chodzi z tym całym wysyłaniem mnie rzekomo "z ofertą sprzedaży", a tymczasem dowiaduję się że mam przed sobą jakąś misję. Ba... Ponoć o tym wiecie i dotyczy ona, nie uwierzycie! Legendy o Arceusie którą mi opowiadaliście do snu. Więc będę bardzo szczęśliwa jeśli teraz mi to wszystko ładnie wyjaśnicie.
Skończyłam swoją wypowiedź nadymając przy tym swoje lica niczym mała, obrażona dziewczynka. Chyba miałam powody oczekiwać od nich jakiś wyjaśnień, prawda?


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Pon 15 Sie 2016, 15:54

Twoje przybycie do domu zostało zauważone od razu, gdy otworzyłaś usta. Ojciec opuścił gazetę, a mama wychyliła się lekko z kuchni, kończąc zmywać naczynia. Widziałaś delikatny uśmiech na jej ustach, gdy usłyszała o twoich zamiarach. Zdecydowanie była z ciebie dumna, choć oczy wcale się nie cieszyły. W mieszkaniu panowała dosyć napięta, gęsta atmosfera. Kolejne słowa sprawiły, że uśmiech ostatecznie zniknął z jej ust, odłożyła ostatni talerz i wycierając dłonie w ściereczkę skierowała się do stołu. Ojciec wskazał ci ręką, żebyś przy nich usiadła, a mama westchnęła tylko pod nosem.
- Nie uwierzyłabyś nam, kochanie. Poza tym, mieliśmy to zachować w tajemnicy. - Powiedziała łapiąc cię za dłoń.
- Kiedy się urodziłaś... Myśleliśmy, że to tylko głupi dowcip, żart. Ale teraz, po tylu latach... Ten człowiek znowu do nas przyszedł i powiedział, że to już czas. Że ta staruszka na ciebie czeka, że musisz ruszyć w podróż. Ale że my nie możemy ci nic powiedzieć, bo to zadanie tej babci. - Tym razem odezwał się ojciec. Widać było, że sprawa męczyła oboje rodziców od bardzo dawna.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Pon 15 Sie 2016, 22:35

Wedle prośby ojca usiałam niedaleko nich wygładzając dłonią spódnicę i zniecierpliwiona czekając na wyjaśnienia z ich strony. Kiedy matka zaczęła mi wyjaśniać jak to wygląda z ich strony otworzyłam usta ze zdziwienia. Tak więc wiedzieli o tym od samego początku! Nie żeby mogliby mi powiedzieć coś w stylu... "Kochanie jesteś wybrańcem, ucz się dobrze!". Ale teraz trzeba było wziąć się w sobie i sprostać temu wszystkiemu, nawet jeśli brzmiało to...niemożliwie.
- Jakiś starzec? Cóż... Muszę przyznać, że dalej ciężko jest mi w to uwierzyć, a jednym z powodów dla którego ruszam jest chęć sprawdzenia czy to prawda. Chyba rozumiecie, że to wszystko jest dość... nieprawdopodobne?
Uśmiechnęłam się delikatnie do rodziców ściskając trochę mocniej dłoń matki. Jakby nie było od dawna chciałam wyruszyć w świat, ale ciężko było mi znaleźć jakiś konkretny pretekst ku temu. Albo przynajmniej tak sobie wmawiałam.
- Dostałam od babci Raltsa ma na imię Lancelot, wydaje się być bardzo uroczym stworzeniem. A teraz pójdę się szybko spakować i będę wyruszać. Chciałabym jak najszybciej zorientować się gdzie odbywają się pokazy.
Powiedziałam znacznie bardziej radosnym tonem głosu nie mogąc się doczekać wyprawy. Przeciągnęłam się po czym szybko udałam się do pokoju pakując do plecaka najpotrzebniejsze rzeczy, by zaraz potem wrócić do salonu już gotowa do drogi. Trzeba było się przecież jeszcze pożegnać z rodzicami.
- Borę Holly ze sobą! Ale to chyba oczywiste, prawda?


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Pią 19 Sie 2016, 10:49

Rodzice co jakiś czas spoglądali na siebie, jakby nie do końca wiedząc, co ci powiedzieć. pierwsza, ostatecznie, odezwała się mama. Mówiła głosem cichym, ciepłym, ale w jakiś sposób smutnym. Być może nie chciała się z tobą żegnać, a może po prostu obawiałą się o twoje bezpieczeństwo?
- Kochanie, od czasu kiedy ten człowiek pojawił się pierwszy raz wiedziałam, że świat wygląda inaczej niż nam wszystkim się wydaje. Przez te wszystkie lata liczyłam na to, że to był tylko głupi sen, ale on pojawił się znowu... Wyglądał dokładnie tak, jak wtedy. Nie nazwałabym go starcem, Grace. Ten człowiek nie zmienił się ani trochę przez ponad dwadzieścia lat. To idealny dowód na to, że życie nie jest takie zwyczajne. Wtedy mu uwierzyłam, chociaż nadal nie chcę żebyś była w to wszystko zamieszana. - Po powiedzeniu tego wstała od stołu i stanęła przy oknie, tyłem do ciebie. Widać było, że jest tym przejęta. Dlatego właśnie wreszcie odezwał się ojciec.
- Powiedział, że będzie miał na ciebie oko i w końcu do ciebie dołączy. Jest tym legendarnym strażnikiem, podobno. - Uśmiechnął się słysząc o Raltsie. - W takim razie, od nas też coś dostaniesz. Chciałbym, żebyś wzięła tego Vivillona ze sobą. Twoja mama złapała go pod koniec swojej wyprawy koordynatorskiej i biedaczek jeszcze nigdy nie miał okazji się pożądnie wykazać. mam nadzieję, że będziecie się dobrze dogadywać. - Mówiąc to wręczył ci PokeBall. Po chwili ciszy oboje do ciebie podeszli i przytulili cię mocno.
- Uważaj na siebie i dzwoń tak często, jak możesz. - Szepnęła mama. - Powodzenia.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Pon 22 Sie 2016, 22:45

Będąc już gotową do wyruszenia w podróż zeszłam na dół by jeszcze przez chwilę porozmawiać z rodzicami. W pewien sposób podzielałam ich obawy i starałam się zrozumieć ich niepokój, który jakby nie było sama podzielałam. Uśmiechem starałam się ich pocieszyć i zapewnić że tak naprawdę ta cała podróż nie będzie niczym niebezpiecznym!
- Będę na siebie uważać, możecie być tego pewni. Jestem już dużą dziewczynką! Poza tym mam już dwa Pokemony więc razem poradzimy sobie ze wszystkim.
Uściskałam oboje rodziców, a gdy uwolniłam się z ich uścisku poprawiłam swoją spódniczkę oraz przypięty do włosów kwiatek. Kiedy ojciec podarował mi nowego Pokemona niemal pisnęłam z radości! Może nie byłam ekspertem od owadzich Pokemonów, ale gdzieś obiło mi się o uszy, że Vivillony mogą mieć różnobarwne skrzydełka! Idealny partner do pokazów!
- Dziękuję, możesz być pewny że zobaczysz Vivillona podczas naszych pierwszych pokazów.
Wciąż trzymając kulę w dłoni pożegnałam rodziców raz jeszcze i wyszłam z domu gotowa ruszyć w świat. Szybkim krokiem podeszłam bliżej ogrodzenia gdzie pasły się konie wołając Holly do siebie.
- Chodź Holly, czas ruszać w podróż. Nie ma leniuchowania~
Zaśmiałam się cicho czekając aż Pokemon podejdzie do mnie i tym samym obie ruszamy w drogę ku najbliższemu miasteczku gdzie będę się mogła zarejestrować jako uczestniczka pokazów. Dopiero po jakimś czasie przypomniało mi się, że w dalszym ciągu trzymam PokeBall w dłoni.
- Sprawdźmy jak wygląda ten Vivillon od ojca, jesteś ciekawa jakiego nowego towarzysza mamy?
Powiedziałam do swojej Ponyty jednocześnie wypuszczając z kuli motylka i skanując go zegarkowym Dexem by dowiedzieć się o nim czegoś więcej.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Sob 01 Paź 2016, 13:27

Rodzice pożegnali się z tobą, ukrywając zaniepokojenie, a gdy tylko wyszłaś z domu za drzwiami usłyszeć mogłaś ciche, pocieszające słowa ojca. Zdecydowanie nie podobało im się to, że wysyłają swoją córeczkę w świat - na niebezpieczeństwo. Mimo wszystko, niezależnie od tego w co wierzyłaś a w co nie, była to dla ciebie okazja do dobrej przygody. Mogłaś wreszcie rozwinąć skrzydła i usamodzielnić się, uwolnić od całodobowej pieczy rodzicielskiej. Czyż nie wydawało się to idealne?
Holly od razu do ciebie podeszła i razem ruszyłyście w drogę. Podróżowałyście w ciszy, gdy przypomniałaś sobie o pokemonie, którego dostałaś od rodziców. Wypuściłaś go z kuli i od razu zeskanowałaś.


Opis Vivillona:
 



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Nie 09 Paź 2016, 00:40

Tak, wizja rozpoczęcia swojej własnej przygody dodawała mi z całą pewności siebie i odwagi. Nie ważnym było czy cała ta legenda jest prawdziwa i czy w nią wierzyłam. Ważne było, że od tej właśnie chwili rozpoczynam swoją własną przygodę! Ja i moja drużyna w składzie Holly, Lancelot oraz... Przepiękna zielonoskrzydła Vivillon!
- Jesteś prześliczna Vivillon!- zachwyciłam się nad Pokemonem i wsłuchałam w jej skan.- Miło mi Cię poznać, jestem Grace a to moja Ponyta- Holly. Cieszę się że od tej chwili będziemy razem podróżować. Chciałabym dać Ci imię, co powiesz na Lily? Uważam że idealnie pasuje!
Zrobiłam parę kroków do Pokemona i zakładając ręce za plecami delikatnie zakołysałam się w przód i w tył. Bez wątpienia będziemy mieć dużo zabawy podczas pokazów Pokemon!
- Chodźmy, jak tylko spotkamy jakieś centrum Pokemon chciałabym się zapisać na Pokazy. A wtedy będziemy mogły zacząć trenować.
Uśmiechnęłam się do swoich Pokemonów gotowa do dalszej wędrówki.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Czw 03 Lis 2016, 17:34

Vivilion zatańczyła w powietrzu, okrążając się kilka razy. Widać było, że jest szczęśliwa z powodu wolności, jaką zaznała. Świeże powietrze, lekki wiaterek... Ach, żyć nie umierać! Tymczasem ty ciągle pamiętałaś o celu swojej podróży. A przynajmniej do tej jego części,która interesowała cię najbardziej. Zgarnęłaś swoje pokemony i ruszyłaś przed siebie.
Spacer przez las nie ciągnął się tak bardzo, jak mogłabyś się go spodziewać. Nim zdążyłaś się zmęczyć, twoim oczom ukazał się ukryty między drzewami budynek z logiem PokeCentrum. Zadowolona weszłaś do środka, gdzie zastałaś... Jedynie siostrę Joy i jej małą pomocniczkę.
- Och, dzień dobry. Co mogę dla ciebie zrobić, kochanie? - Zapytała kobieta, uśmiechając się do ciebie szeroko i spoglądając na towarzyszące ci pokemony.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Pią 04 Lis 2016, 21:18

Nim weszłam do Centrum Pokemon schowałam swoich podopiecznych do kul. O ile zapewne siostra Joy nie miałaby nic przeciwko Vivillon, to jakoś nie uważałam że powinnam wejść do budynku z koniem. Zwyczajnie nie wypadało. Tak czy inaczej cała trójka moich nowych przyjaciół potrzebowała odpoczynku.
- Dzień dobry. Chciałam zapytać czy mogłaby pani zająć się moimi Pokemonami?- zapytałam grzecznie kładąc trzy kule na ladzie i uśmiechnęłam się.- Ach! I mam jeszcze jedno pytanie, nie wie siostra może gdzie odbywają się najbliższe Pokazy? Bardzo bym chciała wziąć w nich udział! Och... I czy mogę zapisać się tutaj czy musi być to w mieście gdzie wystąpię po raz pierwszy?
Cierpliwie czekałam na odpowiedź ze strony siostry Joy, uważnie słuchając jej słów. Z jednej strony wydawało mi się dziwne że nikogo nie ma w tym centrum poza mną, ale z drugiej strony będę mieć okazję żeby odpocząć i przemyśleć swoje dalsze kroki. Jeśli jest tylko taka możliwość od razu rejestruję się na pokazy oraz pytam o możliwość zostania tu na noc. Chyba nie było sensu udawania się w dalszą podróż bez odpoczynku. A zawsze mogę wykorzystać czas przed pójściem spac na niewielki trening!


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Sob 05 Lis 2016, 01:29

Znajdując się w środku Centrum Pokemon mogłaś poczuć zapach dobrego jedzenia, wychodzący z kuchni. Uśmiechnięta siostra Joy wydawała się być najprzyjemniejszym człowiekiem na świecie i gdy zapytałaś o to, czy zajmie się twoimi pokemonami od razu kiwnęła głową i odebrała od ciebie PokeBalle. W tym czasie zdążyłaś zadać jej kilka pytań, na które kobieta odpowiadała ze stoickim spokojem, a jej miły głos był naprawdę kojący. Mogłaś jedynie marzyć o tym, by więcej takich ludzi spotkać na swojej drodze!

— Pierwsze pokazy odbywają się w Rustboro za dwa dni. Masz szczęście, powinno ci się udać do tego czasu tam dotrzeć. Jeżeli chcesz, możemy cię od razu zapisać. — Mówiąc to cały czas się uśmiechała i co chwila zagadywała do ciebie serdecznie. Wzięła twój PokeDex, by zarejestrować cię do turnieju, a w tym samym czasie sprawdzała, jak się mają twoje pokemony. Spokojnym głosem wyjaśniła ci zasady uczestniczenia w zawodach i podarowała pudełko, w którym mogłaś przechowywać zdobyte w przyszłości wstążki.

— Proszę bardzo. Jesteś już zapisana w systemie. Powodzenia! — Oddała ci twój PokeDex, a także PokeBalle z wyleczonymi pokemonami. Na pytanie o nocleg odpowiedziała jedynie podając ci uroczy kluczyk i mówiąc, że pokój znajduje się na piętrze. W środku Centrum nadal nie było nikogo poza wami dwiema i pokemonem siostry Joy. Dziwne czy też nie – w środku lasu mogło bywać różnie z ruchem.




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Sob 05 Lis 2016, 22:44

Ciesząc się z zapisania do pokazów odebrałam PokeDex przyciskając go do piersi z małym zaciszem na twarzy. Zaraz po tym schowałam swoje nowe pudełeczko na wstążki i poczekałam za moimi Pokemonami. Może póki co niczego nie osiągnęłam, ale mimo to czułam się niesamowicie dumna! Wiedziałam już gdzie muszę się udać- Rustboro! Mamy więc aż (lub tylko) dwa dni na przygotowanie się do pokazów. Nie zamierzałam marnować czasu tylko wyszłam z Centrum Pokemon szukając jakiegoś dobrego miejsca na próbę. Kiedy już je znalazłam wypuściłam swoją drużynę, wzięłam głęboki wdech i zwróciłam się do nich.
- Zapisałam się do pokazów i mam nadzieję, że pomożecie mi zdobyć tytuł Super Koordynatorki. Mam w głowie mały plan jak wystąpimy w Rustboro... Tak więc chciałabym wystąpić w rundzie kwalifikacyjnej z... Lily.
Spojrzałam na reakcję Vivillon jednocześnie mając nadzieję, że Holly się nie obrazi. Jakby nie było trenowałyśmy po cichu do pokazów, a na swój debiut chcę wybrać kogoś innego. Przeczesałam dłonia włosy i zwróciłam się do Holly i Lancelota.
- Trenowałam już trochę z Holly, dlatego chcę byś zmierzyła się w walkach Pokazowych. I liczę na to że pomożesz Lily i Lancelotowi zrozumieć o co w tym biega!
Uśmiechnęłam się szeroko do Ponyty po czym zaczęłam tłumaczyć pozostałym Pokemonon na czym polegają pokazy i każda z kolejnych rund. Jako córka Top Koordynatorki nasłuchałam i naoglądałam się różnych występów ale teraz miałam szanse sama wziąć w nich udział! Gdy skończyłam tłumaczyć Vivillon na czym polega runda pokazowa poprosiłam ją aby razem ze mną potrenowała rundę reprezentacyjną.
- Lily, zacznij od użycia Enegry Ball wystrzelając kulę nad swoją głową, następnie machając skrzydełkami otocz ja złotym piaskiem Stun Spore! Następnie przeleć wokół zasypanego Energy Balla i uderz w niego Singnal Beam starając się by atak uderzył spiralą! Bardzo dobrze! Kiedy Energy Ball się rozpadnie wleć w pyłek i użyj swojego Attract, a gdy serduszka zaczną się łączyć z proszkiem przechodzimy do ostatniego ruchu jakim będzie Aerial Ace! Leć szybko rozbijając każde z serduszek i jednocześnie zbierając kolorowy pyłek wokół swoich skrzydełek... Ślicznie! A teraz kończymy ładną radosną pozą! Rozpostrzyj swoje skrzydełka ostatecznie zrzucając z nich pyłek!
Powiedziałam obserwując każdy kolejny ruch Vivillon. Wydawała mi się idealna na pierwszą rundę pokazów! Jeśli uda nam się wszystko jak zaplanowałyśmy jeszcze chwilę potrenujemy z Holly oraz Lancelotem walkę i pójdziemy na zasłużoną kolację.
- I jak Holly? Lancelot? Podobało się?- założyłam ręce do tyłu i pochyliłam się nieco do przodu, a następnie spojrzałam na Lily.- A ty jak się bawiłaś?


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Pon 07 Lis 2016, 13:47

Widząc twój entuzjazm, siostra Joy uśmiechnęła się tylko pod nosem. Z pewnością miło było obserwować radość, jaką wywoływała w młodych ludziach taka drobnostka, jak zapisanie się do turnieju. Kiedy wychodziłaś z Centrum Pokemon, siostra pomachała ci na pożegnanie i poinformowała, że o dwudziestej będzie kolacja, więc jeżeli chcesz zjeść ją na ciepło lepiej, żebyś się nie spóźniła. Być może było to dosyć dziwne, ale biorąc pod uwagę, że w centrum nie było nikogo poza wami, wspólny posiłek z siostrą i jej pokemonem wydawał się całkiem w porządku.

Wychodząc z budynku rozejrzałaś się za miejscem odpowiednim na trening. Bycie w samym środku lasu było już całkiem niezłym atutem, lecz gdy ujrzałaś ukrytą za krzewami polankę od razu popędziłaś w jej stronę. Była okrągła i swoim rozmiarem odpowiednia do tego, by dwa pokemony miały dla siebie wystarczająco miejsca podczas walki pokazowej! Zabrałaś się więc do pracy i… Zaczęłaś od wypuszczenia pokemonów. Holly wydawała się być nieco zawiedziona, zwłaszcza, że trenowała naprawdę ciężko, ale sam fakt, że to doceniłaś sprawił, że zarżała radośnie i postanowiła pomóc waszym nowym przyjaciołom przygotować się do pokazów.

Rozpoczęłyście trening i już po chwili twoim oczom ukazał się piękny widok. Widać było, że Vivilon – choć nie przez długi czas – towarzyszyła twojej mamie. Jej zdolności i talent okazały się być piorunujące i gdy dodawałaś kolejne elementy układu, motylek radził sobie z nimi naprawdę dobrze. Wiedziałaś, że potrzeba treningu, by zrobić z niej prawdziwą gwiazdę, ale czułaś, że Lily została do tego po prostu stworzona! Gdy przybrała ostateczna pozę, a pyłek unosił się nad nią, zachodzące słońce dodało uroku sprawiając, że każda drobinka iskrzyła się w pomarańczowym świetle. Musiałaś przyznać, że nigdy nie widziałaś czegoś równie pięknego na żywo! Lancelot otworzył szeroko usteczka i wpatrywał się w motylka zauroczony. Widać było, że bardzo mu się to wszystko podoba, chociaż nadal nieśmiało trzymał cię za nogę. Holly spojrzała na nową towarzyszkę z wyraźną dumą, ale i nutą zazdrości – sama poświęciła wszak dużo czasu, by prezentacja wychodziła jej dobrze, a Lily? Lily po prostu to umiała! Motylek radośnie poleciał do ciebie i zatańczył w powietrzu, otrzepując ze skrzydełek resztę pyłu, w odpowiedzi na zadane pytanie. Wyglądało na to, że cała trójka była bardzo, ale to bardzo zadowolona!




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Wto 08 Lis 2016, 15:58

Z uwaga i oczarowniem obserowalam sposob w jaki Lily wykonuje swoje ruchy. Nie wiem na ile moja mama poprzednio ja trenowala, ale z pewnoscia Vivillon ma wielki talent do pokazow! Kiedy zakonczylysmy nasz trening podskoczylam klaszczac w dlonie dumna nie tylko z Lily ale i ze mnie. Tez mialam prawo do celebrowania tak udanego treningu!
- Lily bylas niesamowita! Teraz mozesz chwile odpoczac, a my razem z Holly I Lanceotem pocwiczymy walki pokazowe. Kolacja jest za niedlugo wiec im szybciej zaczniemy tym szybciej pojdziemy odpoczac. Tak wiec… Lancelocie, w walki pokazowe sa bardziej…- zaczelam zastanawiac sie nad doborem odpowiedniego slowa.- Efektowne niz efektywne. Nie chodzi o rozlozenie przeciwnika na lopatki, a o wykorzystanie jego atakow w taki sposob by zaprezentowac siebie.
Troche ciezko bylo mi to ubrac w slowa ale mialam nadzieje ze trening pomoze malemu Raltsowi zrozumiec co mam na mysli. Tym bardziej ze naszym partnerem w walce bedzie rowiesz Holly, ktora jakby nie bylo ma juz troche doswiadczenia. Poprosilam oba pokemony o zajecie miejsc naprzeciwko siebie, a ja w tym czasie zastanawiam sie od jakiego ruchu wlasciwie zaczac.
- Juz mam! Holly zacznij od uzycia swojego Swift, a ty Lancelot w tym czasie Double Team by utrudnic Holly zlokalizowanie I szybko zaatakuj Signal Beam! Holly postaraj sie rozproszyc atak Lancelota swoim Echoed Voice! Wykorzystaj iskrzacy sie proszek powstaly po rozbiciu ataku i rusz z Secret Power. Tymczasem ty Lancelot przygotuj sie do uderzenia Thunder Punch! Gdy Holly bedzie blisko Ciebie uderz w nia swoim atakiem a nastepnie odskoczy w tyl! Zas ty Holly kiedy Lancelot odskoczy w tyl poslij w jego strone Ember! Lancelocie postaraj sie zniwelowac zar uderzajac w niego za pomoca swojego Fire Punch! Bardzo dobrze wam idzie! Holly uzyj Swift otaczajac Lancelota spiral gwiazdek, a ty moj maly postaraj sie ich uniknac za pomoca swojego Teleport! Teraz Lancelot z zaskoczenia uzyj swojego Signal Beam, a ty Holly zablokuj uderzenie Protect! W tym samym czasie ty Lancelot uzyj Teleport i swoim Ice Punch napieraj na ochrone Holly! Zakonczce oboje walke odskakujac od siebie prezentujac sie w powstalym z uderzenia pylku!
Z uwaga przygladam sie w jaki sposob radza sobie w probnej walce moje Pokemony, bedzac absolutnie pewne tego iz moge polegac na nich podczas pokazow w Rustboro. Po zakonczeniu walki glaszcze zarowno Holly jak i Lancelota by w towarzystwie spwich pokemonow udac sie do centrum… W zasadzie jestem ciekawa czy Joy pozwoli mi wejsc do centrum z Ponyta, miloby bylo zjesc posilek wspolnie. Dalszy plan bym juz znacznie mniej skompilowany… do pokoju, prysznic i spanie!


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Czw 10 Lis 2016, 21:52

Przyglądałaś się Vivilion z uwagą, gdy ta – zadowolona z pochwały – zatańczyła w powietrzu, wydając z siebie urocze dźwięki, które mogłaś zrozumieć jak śmiech. Widać było, że każde dobre słowo ją radowało, ale i to, że bardzo swobodnie czuła się w pokazach. Jednego pewnika już miałaś, choć wiadomo – nigdy nie można być zbyt pewnym siebie. Jedna zła decyzja i nawet najlepszy pokemon popełni błąd. Nie mogłaś sobie na to pozwolić, więc musiałaś trenować. Nie tylko pokemony, ale i siebie.

Tymczasem Lancelot wpatrywał się w ciebie ze zdziwieniem. Mogłaś się domyślać, że nigdy wcześniej nie brał udziału w żadnych pokazach. Z resztą, czy kiedy podróżował ze swoją poprzednia właścicielką w ogóle coś takiego istniało? Nie miałaś pojęcia, ale dostrzegłaś, że sama walka wydawała się stworkowi dość… Obca? Jednym zdaniem, miałaś przed sobą urocze, zlęknione stworzonko, które nie wiedziało o walce zbyt wiele. Postanowiłaś jednak, że to czas nauczyć go kilku podstaw i rozpoczęłaś trening.

Holly, wziąwszy pod uwagę brak doświadczenia swojego towarzysza, była z początku dość łagodna. Na szczęście, walki pokazowe rzadko kiedy kończyły się nieprzyjemnie dla przegranego, więc nie musiałyście się o to martwić. Widziałaś, jak każdy kolejny ruch idzie Lancelotowi coraz lepiej, chociaż nadal dość topornie. Nic więc dziwnego, że jakiś czas później to właśnie Holly prezentowała się lepiej. Gdy walka dobiegła końca, a pyłek opadał na wdzięczące się stworzenia widziałaś, że Ralts naprawdę się starał i dał z siebie wszystko. Mimo to, to właśnie twoja klacz poradziła sobie lepiej i wygrałaby to starcie definitywnie. Nim jednak zareagowałaś ogłaszając wynik, Holly podeszła do małego stworzonka i otarła swój pysk o jego główkę w ramach gratulacji za piękny pojedynek. Wyglądało na to, że pomogła mu się uspokoić, a po chwili wydobył się z niego cichy, zadowolony pomruk.

Wróciliście na kolację do PokeCentrum, gdzie siostra Joy pozwoliła na wspólny posiłek z Holly. Usiadłaś więc przy stole, na którym postawione zostały dwa talerze z pysznym, pachnącym obiadem. Jakieś mięso, makaron i przede wszystkim – apetycznie wyglądające brokuły! Dosiadła się do ciebie siostra Joy, podczas gdy jej mały pokemon częstował twoje specjalną karmą, która znajdowała się na kuchni.

— Jak minął wam dzień? — Zapytała kobieta, chcąc rozpocząć rozmowę. — Pewnie z samego rana wyruszacie. Ach, zapomniałabym. Przyszła do ciebie paczka. To dość dziwne, bo pojawiła się w sposób tradycyjny, a nie przez sprzęt. Nie mam pojęcia od kogo jest, ale oto ona. — Podała ci zapakowaną w szary papier paczuszkę. Nie wyglądała może jak typowy, świąteczny podarek rodem z telewizyjnej reklamy, ale musiałaś przyznać, że na swój sposób było to opakowanie urocze.




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Sob 12 Lis 2016, 15:07

Byłam naprawdę zadowolona z tego jak w swojej pierwszej próbnej walce pokazowej poradził sobie Lancelot. Dla mnie samej to wszytsko było w jakiś sposób nowe, nawet jesli wcześniej oglądałam pokazy i słuchałam porad mamy. Zdecydowanie branie udziału w tym było czym całkiem innym i znacznie bardziej fascynującym! Po udanym treningu udałam sie ze swoimi Pokemonami na kolacje. Byłam bardzo wdzięczna za pozwolenie na obecność Holly przy kolacji, zawsze byłyśmy blisko a poza tym w towarzystwie raźniej! Widząc smakowity posiłek uśmiechnęłam sie szeroko i zadowolona wbiłam widelec wi brokuła. Brokuły! Czy mogłam sobie wymarzyc lepszy posiłek ba koniec dnia? Moze moja fascynacja brokułami wydawała sie dziwna ale jak mozna było nie lubić tak pysznego warzywa?!
Sprawdziłam czy moim Pokémonom także spakuje ich jedzenie, a kiedy chciałam sie odezwać zobaczyłam siostrę Joy dołączająca do nas.
- Dziekuje, bardzo produktywnie. Jestem zadowolona z wyników treningu a z samego rana będe ruszać w podróż.
Korzystając z okazji skanuje Pokemona Joy, a gdy kobieta położyła przedemna urocza paczuszkach przerwałam na chwile posiłek by ja otworzyc.
- Wydaje mi sie to całkiem miłe ze w dobie szybkich cyfrowych transferów sa jeszcze tacy którzy preferują standardowa pocztę.
Mowię zaglądając do środka paczuszki. Na prezent urodzinowy było za wcześnie, wiec kto i z jakiej okazji mi to przysłał?


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Sob 12 Lis 2016, 18:46

Posiłek był bardzo smaczny, a towarzystwo siostry Joy z pewnością miłe. Zawsze lepiej było spędzać czas z kimś innym niż samemu. Co prawda, w towarzystwie pokemonów nie mogłaś czuć się samotna, a mimo to – człowiek, z którym można było porozmawiać to zawsze miła odmiana. Podczas krótkiej pogawędki zeskanowałaś pokemona pielęgniarki. PokeDex wydał z siebie kilka dźwięków, po czym ukazał ci skan stworzenia.








Clefable
★★★☆☆☆ (20)
Natura: Zaradna


- Clefable, Pokemon Wróżka. Porusza się bardzo płynnie i delikatnie, zupełnie tak, jakby używała do tego swoich skrzydeł. Ten sposób chodzenia pozwala jej nawet na chodzenie po wodzie.


Mogłabyś prowadzić konwersację z siostrą Joy jeszcze bardzo długo, bo z pewnością znalazłybyście masę wspólnych tematów, gdyby nie fakt, że wręczyła ci paczuszkę. Spojrzałaś na nią i nie czekając na specjalne zaproszenie zaczęłaś rozpakowywać pakunek.

— To prawda. Miło jest zobaczyć, że nie oszaleliśmy jeszcze zupełnie z powodu całej tej technologii. — Serdeczny głos pielęgniarki towarzyszył szelestowi papieru. Przyglądała się odpakowywaniu równie zainteresowana, co ty. Nawet Holly zajrzała ci przez ramię, chcąc dowiedzieć się czegoś więcej. W środku znajdował się UltraBall, egzemplarz książki dobrze znanej ci z dzieciństwa (tak, dobrze zobaczyłaś, to książka opowiadająca legendę, która okazała się być prawdą!) z wystającymi pomiędzy stron karteczkami, a także krótki, acz treściwy liścik.

Cytat :
„Obserwuję Cię przez cały czas, droga panno Meadows. Nie mogę do Ciebie jeszcze dołączyć, ale mam nadzieję, że stworzenie, które pragnę Ci podarować będzie świetnym towarzyszem podróży. Liczę na to, że już niedługo się spotkamy.
- R.”



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Sob 12 Lis 2016, 20:30

Z wyraźnym zaciekawieniem słuchałam co do powiedzenia na temat Pokemona Joy ma mój Dex. Nigdy wcześniej nie spotkałam Clafable, a była ona naprawdę urocza! Pokemon wróżka... Może nie najlepiej znałam się na typach stworków, ale jakby ktoś się mnie zapytał jak wygląda typowy Pokemon wróżka, wskazałabym bez zastanowienia na Clefable.
Kiedy zabrałam się za otwieranie pudełka i poczułam ciepło bijące od Holly odwróciłam głowę w jej stronę uśmiechając się.
- Też jesteś ciekawa tego pakunku, prawda?
Jedną dłonią pogłaskałam polik swojego wierzchowca i wróciłam do odkrywania zawartości tajemniczej paczki. Trochę było mi szkoda rozrywać papier, bo opakowanie samo w sobie było na tyle ładne że równie dobrze z chęcią położyłabym je na szafce jako ozdobę. Widząc znajdującą się w środku książkę otworzyłam szeroko oczy ze zdziwienia. To stawało się coraz dziwniejsze, dostać od nieznajej osoby swoją ulubioną książę? Czego dotyczą poszczególne karteczki i jakie fragmenty tekstu są tam pozaznaczane sprawdzę później. Znacznie bardziej intrygowała mnie notatka podpisana inicjałem którego nie mogłam przypisać do żadnego członka rodziny. Obserwuje Cię cały czas? Czy to już stalking czy wciąż jeszcze nadopiekuńczość? Nie miałam przecież ani 2 latek, ani kręconych włosków żeby potrzebować czyjegoś nadzoru. Nadęłam delikatnie lica czując się trochę jak kilkuletnie dziecko. Aczkolwiek musiałam przyznać że fragment dotyczący nowego towarzysza skutecznie przykul moją uwagę.
- PokeBall?- podniosłam kulę w nieznanych mi kolorach i zaczęłam się jej przyglądać.- Przepraszam siostro Joy, ale jak nazywa się ta kula? Jeszcze z taką się nie spotkałam.
Zapytałam pielęgniarkę, a następnie nie mogąc się powstrzymać wypuściłam znajdującego się tam Pokemona mając PokeDex w gotowości!


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Sob 26 Lis 2016, 12:06

Holly była równie podekscytowana prezentem, więc nie czekając na specjalne zaproszenie, postanowiłaś wypuścić pokemona z kuli. Nie wiedziałaś jednak, cóż to za rodzaj PokeBalla, więc zapytałaś siostrę Joy – ona z pewnością będzie wiedziała! Tak też było, bo po chwili z uśmiechem odpowiedziała na zadane pytanie.

— To UltraBall. W tego typu kulach trzyma się pokemony bardzo potężne bądź wyjątkowe. Czy to nie zwiększa ekscytacji? — Zapytała ciekawa tego, jaki prezent otrzymałaś. Gdy wreszcie postanowiłaś się przekonać, twoim oczom ukazał się pokemon, jakiego jeszcze na oczy nie widziałaś. Niby przypominał jednego z tych, które gdzieś kiedyś mignęły ci w jakiejś książce bądź telewizji, ale byłaś pewna – takiego widzisz pierwszy raz!


— Och, to niemożliwe. Masz naprawdę niezwykłych przyjaciół, skoro dostajesz w prezencie takiego pokemona. — Szepnęła siostra Joy na widok majestatycznego stworzenia, które usiadło naprzeciwko was i zaczęło na was patrzeć z zainteresowaniem.




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Nie 27 Lis 2016, 23:00

- UltraBall.
Powtórzyłam nazwę kuli nim zdecydowałam się wypuścić mieszkającego tam Pokemona. Co prawda znałam jeszcze GreatBalle, w których ojciec zwykł trzymać swoje Ponyty bo jak sam uważał "Są dla nich wygodniejsze, ale z UltraBallem się jeszcze nie spotkałam. Joy miała rację! Pokemon od nieznajomej mi osoby i to jeszcze trzymany w tak niezwykłej kuli. Musiał być naprawdę wyjątkowy.
Kiedy wypuściłam białego Pokemona zaczęłam mu się bacznie przyglądać. Wyglądał dziwnie znajomo jednak nie wiedziałam do jakiej nazwy Pokemona go przylepić. Niby pies, a jednak ma skrzydła i wygląda... majestatycznie i jednocześnie onieśmielająco.
- Jest piękny! Nigdy wcześniej nie widziałam takiego Pokemona. Gdybym tylko wiedziała kto mi go wysłał.- powiedziałam marszcząc nosek i spojrzałam w stronę Joy- Niemożliwe? Co takiego?
Czekając na odpowiedź siostry Joy wyciągnęłam PokeDex skanując swojego nowego podopiecznego. Ktokolwiek mi go wysłał będzie z pewnością prędzej czy później żałować że oddał tak piękne stworzenie! Z całą pewnością! Po odczytaniu PokeDexa wstaję z miejsca i podchodzę nieco bliżej białego uskrzydlonego psa.
- Witaj, jestem Grace. Wygląda na to, że od dziś będziemy podróżować razem. Będą nam jeszcze towarzyszyć Holly, Lily i Lancelot.
Uśmiechnęłam się powoli wyciągając dłoń w stronę nowego towarzysza chcąc go pogłaskać.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Pią 02 Gru 2016, 09:59

Siostra Joy jeszcze przez kilka chwil przyglądała się pokemonowi w milczeniu. Potem jednak ocknęła się, pokręciła głową i z uśmiechem zaczęła tłumaczyć.

— Ten pokemon jest w ciągłem mega-ewolucji. Myślałam, że to niemożliwe, a jednak… Ktoś, kto przesłał ci to stworzenie musi być wyjątkowy. — Powiedziała, a towarzysząca jej różowa wróżka przytaknęła, jakby potwierdzała każde słowo swojej pani.

Ty w tym czasie postanowiłaś skorzystać z pokedexu, który przez dłuższą chwilę zastanawiał się, jak sklasyfikować stworzenie stojące przed tobą. Najwidoczniej i dla niego nie było to takie proste.

— Absol, pokemon nieszczęście. — Odezwał się w końcu. — Legendy mówią o tym pokemonie wiele, jedne – że przynosi nieszczęście, inne – że przed nimi ostrzega. Skrzydła, które posiada jego mega-ewolucja nie są prawdziwe, więc Absol nie jest w stanie latać. — Po tych słowach pokedex zamilkł, a twoje spojrzenie spotkało się ze spojrzeniem majestatycznego stworzenia. Pokemon z łatwością dał ci się pogłaskać, obserwując cię spojrzeniem lojalnego towarzysza, który wiedział dokładnie, co się z nim w tej chwili działo. Najwidoczniej osoba, która ci go przysłała uprzedziła je wcześniej – to raczej dobrze o tej osobie świadczyło.




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Pon 05 Gru 2016, 21:19

Kiedy Absol pozwoliła się pogłaskać uśmiechnęłam się szerzej. Nie miałam ani cienia wątpliwości o wyjątkowości tego Pokemona! Dopiero będąc bliżej białego Pokemona zauważyłam iż jej skrzydła wyrastają z jej karku a nie pleców... Nawet jeśli nie mogła latać była przepiękna! Kiedy PokeDex zdradził mi trochę informacji o moim nowym podopiecznym zmarszczyłam brwi nie mogąc zbytnio uwirzyć w to co Dexter powiedział.
- Przynosi nieszczęście? Coś mi się wydaje, że to spora przesada. Bardziej bym się skłaniała do tego że Absole chcąc ostrzec przed niebezpieczeństwem, prawda?
Pogłaskałam po raz kolejny mrocznego Pokemona po główce i odwróciłam się w stronę moich podopiecznych chcąc im przedstawić nowego członka ekipy.
- Holly, Lancelot, Lily... Oto...- tu chwilę zastanowiłam się nad imieniem dla Pokemona odwracając głowę jej stronę.- ...Luna. Co powiesz na imię Luna? No więc! Od dziś Luna będzie podróżować razem z nami. Mam nadzieję że się dogadacie.
Zadowolona pozwoliłam Pokemonom się przywitać, następnie dziękuję siostrze Joy i zamierzam udać się do swojego pokoju. Ten dzień był niezwykle emocjonujący, a przecież był to dopiero początek podróży! Aby moi podopieczni odpoczęli równie dobrze jak ja schowałam je do PokeBall i udałam się do pokoju. Choć byłam szczerze zaintrygowana kto wysłał mi Lunę zmęczenie dawało się we znaki i nie bardzo mogłam skupić na tym swoich myśli. Szybki prysznic i łóżko... to był plan na resztę wieczoru tak by z rana wstać i w miarę wcześnie ruszyć do Rustboro!


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Celestia
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 2177
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 23
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Pią 10 Mar 2017, 19:03

Uśmiech siostry Joy zdradzał, że zgadza się z tobą. Nie wiedziałaś, co za idiota stwierdził, że Absole przynoszą nieszczęście, ale nie mogłaś uwierzyć w to, by tak majestatyczne stworzenia były tak pechowe. Z pewnością je wyczuwały, więc próbowały o tym ostrzec niewdzięcznych ludzi. Całe szczęście, ty do ich grona nie należałaś.

— Zgadzam się z tobą. Jak dla mnie nie ma pokemona, który z natury byłby zły bądź przynosił nieszczęście. W wielu przypadkach to my, ludzie, jesteśmy odpowiedzialni za to, co się z nimi potem dzieje. — Absol ucieszyła się na nowe imię, choć nie skakała z tego powodu z radości. Widziałaś to w drobnej zmianie jej postawy, bo nawet jeżeli była zadowolona nie traciła dostojności, jaka onieśmielała wszystkie pokemony w pomieszczeniu. Reszta twoich towarzyszy przypatrywała się nowemu nabytkowi z nieśmiałością i dozą niepewności – na szczęście wszystkie były nastawione dość pozytywnie. Być może tylko Holly czuła się odrobinę zagrożona i zazdrosna.

Po zjedzonej kolacji udałaś się do pokoju, wzięłaś prysznic i nim zorientowałaś, spałaś już jak zabita. Dopiero rano obudziło cię ćwierkanie Pidgeyów, które zadomowiły się na gałęzi dotykającej twojego okna.




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkot
Mistrz Regionu
avatar

Napisanych : 3065
Dołączył : 23/03/2014
Wiek : 27
Skąd : Ayr, Scotland

PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   Nie 26 Mar 2017, 21:21

Po podziękowaniu siostrze Joy za wyśmienitą kolację oraz opiekę nad moimi Pokemonami udałam się do swojego pokoju. Nie mogłam się już doczekać żeby wziąć szybki prysznic i zasnąć na wygodnym łóżku. Tyle się już wydarzyło, a o dopiero pierwszy dzień mojej przygody! Zaczęło się obiecująco, więc dalej będzie już tylko lepiej.
Nowy dzień nadszedł szybciej niż się spodziewałam. Widać byłam tak zmęczona że nawet nie wiedziałam kiedy udało mi się zasnąć. Nie tracąc jednak czasu szybko podniosłam się i zaczęłam ubierać. Chciałam jak najszybciej dostać się do Rustboro, poczuć się jak koordynatorka z prawdziwego zdarzenia i stanąć na scenie razem ze swoimi Pokemonami. Nim opuściłam pokój sprawdziłam jeszcze dwa raczy czy wszystko znajduje się w moim plecaku po czym zeszłam na dół. Przywitałam się z siostrą Joy i zapytałam czy jest szansa na śniadanie dla mnie oraz moich podopiecznych. Jeśli w centrum nie ma zbyt dużo ludzi po zajęciu miejsca wypuszczam stworki ze swoich kul witając się z każdym z nich.


.: dream team in progress :.
• Ponyta • Ralts • Vivillon •
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?   

Powrót do góry Go down
 
Gra Szkota | Kimże jesteś człowieku w obliczu przeznaczenia?
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Jakim zaklęciem jesteś?
» Kim jesteś i skąd przybywasz?
» Spokojnie, to tylko Irlandia... down the rocky road all the way to Dublin
» Jakim duchem jesteś?
» Jakim imprezowym zwierzątkiem dziś jesteś?

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Rozgrywki :: » Zaczynamy Przygodę! :: MG Celestia-
Skocz do: